TestyMotocykle noweHarley-Davidson Street 750. Brzdąc rewolucji

Harley-Davidson Street 750. Brzdąc rewolucji [PIERWSZE WRAŻENIA]

-

Z odnalezieniem sterów nie mam już tak wielkiego problemu i moje dłonie same trafiają na szeroką i fajnie wyprofilowaną kierownicę. Pomiędzy manetkami znajduje się miejsce na skromny, ale stylowy prędkościomierz podświetlany przyjemnym bursztynowym światłem. Znajduje się na nim ledwie kilka kontrolek i dwa liczniki przebiegu.

HD Street 750 (38)Szeroka kanapa jest wygodna, ale dość twarda. O podróżach z pasażerem trzeba zapomnieć, bo miejsca dla drugiej osoby właściwie nie ma. Moja pasażerka po 20 km chce uciekać, po pięćdziesięciu stwierdza, że nigdy więcej, a po stu grozi rozwodem.

HD Street 750 (35)Motocykl został zbudowany zgodnie ze stylem Dark Custom – ma być prosto, bez udziwnień, po prostu w stu procentach motocyklowo. Te założenia idealnie trafiają w mój gust. Kiedy patrzę na bryłę Street 750 myślę „jest naprawdę nieźle!”. Proporcje mi odpowiadają, podobnie jak jedynie słuszny kolor – czarny mat, który red. Konrad był łaskaw określić jako „papę bitumiczną”.

Kolorem tym pomalowane są również koła, silnik i wydech. Maszyna prezentuje się więc całkiem rasowo. Cylindry silnika i ranty kół dodatkowo posiadają przeszlifowania, które jeszcze podkręcają charakter maszyny. Oczywiście jeśli komuś matowe malowanie nie odpowiada, może wybrać tradycyjny czerwony lub błyszczący czarny lakier.

HD Street 750 (19)W konstrukcji motocykla rzucają się w oczy solidne, żeby nie powiedzieć toporne ramiona dźwigni zmiany biegów i pedału hamulca oraz elementy mocowania podnóżków kierowcy. Te detale w motocyklach konkurencji z kraju kwitnącej wiśni są dużo delikatniejsze.

HD Street 750 (36)Ogromne nakrętki osi kół i osi mocowania wahacza budzą we mnie tylko jedno skojarzenie – PKP. Na ten temat zdania są jednak różne – znajomym takie siermiężne detale się podobają. Najbardziej chyba charakterystycznym elementem przedniej części motocykla są gumowe osłony przedniego zawieszenia.

HD Street 750 (13)Nie można ich nie zauważyć ani tym bardziej przejść obok nich obojętnie – wyglądają, jak żywcem wyjęte z motocykli MZ lub Jawa. Całości dopełniają metalowe lusterka, które dla odmiany prezentują się całkiem dobrze, jednak kompletnie nie spełniają swojej roli. Widzę w nich tylko własne barki i nawet cuda gimnastyki na siedzeniu nie pomagają w ocenie sytuacji za mną.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ