Przed wami 6 motocykli z największymi silnikami, które produkowane były w fabrykach na całym świecie. Jest to nasze subiektywne zestawienie, bo szczególnie na jego początku mogły znaleźć się również inne konstrukcje. Pragnęliśmy jednak wybrać motocykle nietuzinkowe, które mają w sobie coś więcej niż tylko silnik o dużej pojemności. Jedynym kryterium wspólnym, które spełniać musiały wszystkie modele z zestawienia, to wielkoseryjna produkcja. Gotowi? Zaczynamy!

Kawasaki ZZR 1400 – zielony przeciąg (choć na zdjęciu czarny)

To w tym zestawieniu jedyny przedstawiciel segmentu motocykli sportowo-turystycznych. Do tego jego piec ma też najmniejszą pojemność, bo jedynie 1441 cm3. Ten czterocylindrowy potwór generuje za to największą moc maksymalną, z wszystkich opisywanych niżej motocykli, sięgającą 210 KM (200 KM bez systemu dynamicznego doładowania RAM Air). Jego moment obrotowy przekracza 158 Nm. Prawdziwy potwór, który potrafi łykać autostradowe kilometry w prawdziwie ekspresowym tempie. Jeśli szkoda wam urlopu i chcecie jak najszybciej zanurzyć się w Morzu Adriatyckim, to polecamy podróż Boeingiem 737 lub ZZR-em 1400.

BMW K 1600 GTL – sześciocylindrowa kanapa

Jeżeli od pozycji sportowej dużo bardziej wolicie podróż w pozycji turystycznej, nie możecie przejść obojętnie obok drugiego na naszej liście motocykla. BMW K 1600 GTL wyposażony w rzędowy, sześciocylindrowy silnik o pojemności 1649 cm3, który wytwarza 160 KM i 175 Nm momentu obrotowego. Kultura pracy tej jednostki jest wprost oszałamiająca – w końcu to aż sześć cylindrów! Wyposażony w pełny zestaw kufrów, chroniące kierowcę i pasażera owiewki oraz najnowocześniejsze pakiety elektroniki GTL zawiezie was tam, gdzie kończy się asfaltowa wstęga.

Indian Roadmaster – tysiące kilometrów w klasycznym stylu

To amerykańska definicja stylu, wygody i prestiżu podana w formie klasycznego cruisera. Indiana Roadmastera napędza nietuzinkowa jednostka Thunderstroke 111. 111 to jej pojemność podana w calach sześciennych, która w przeliczeniu na wartości metryczne wynosi dokładnie 1811 cm3. Zatem każdy z dwóch cylindrów Roadmastera legitymuje się pojemnością ponad 900 cm3! To więcej niż cały silnik obiektu pożądania każdego motocyklisty w latach 90’, XJ 900 (892 cm3). Robi wrażenie, prawda? Cała ta jednostka zbudowana jest pod maksymalny moment obrotowy, który przy jedynie 87 KM wynosi niebagatelne 150 Nm. Moment ten pozwala tylnej oponie Roadmastera zwijać asfalt i piszczeć przy zmianie biegów. Jeżeli wybieracie się na zlot motocykli ciężkich oddalony przynajmniej 1000 km od waszego domu, to Indian Roadmaster będzie niezastąpiony by was tam zawieźć.

Zobacz też: Najnowszy silnik Indiana na 2020 rok, który napędzać będzie Challengera 

Honda GL 1800 Gold Wing – rano traska, wieczorem winkle

Japończycy z Hondy stwierdzili, że ich flagowy okręt, yyy, tzn. motocykl, obecny na rynku już od 16 lat, jest za ciężki, za mało poręczny, mało zwrotny. Okazało się bowiem, że większość właścicieli motocykli spod znaku Złotego Skrzydła używało ich na co dzień, a nie tylko i wyłącznie do dalekich podróży, tak jak tego sobie by życzył producent. I tak zaprezentowana w 2017 roku nowość na rok 2018, czyli szósta już generacja Hondy Goldwing, została odchudzona aż o 40 kg! A silnik? Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że inżynierowie zmienili w nim naprawdę niewiele, to jest zupełnie odwrotnie. Jednostka napędzająca nowego Goldwinga to nadal 24-zaworowy, sześciocylindrowy bokser, ale zupełnie przekonstruowany. Zmieniła się jego maksymalna moc i moment obrotowy (126 KM i 170 Nm), jego konstrukcja stała się krótsza i bardziej zwarta, a przeniesienie napędu przystosowano do dwusprzęgłowej przekładni DCT. Czyżbyśmy o czymś zapomnieli? Aha! Pojemność! Ta wzrosła w porównaniu do poprzedniej generacji aż o cały… jeden centymetr sześcienny i wynosi ich 1833! Chcecie spakować się bez zbędnej selekcji rzeczy, przemierzyć pół Europy, a następnie cieszyć się krętymi alpejskimi asfaltami? Wybierzcie nową Hondę GL 1800 Gold Wing, a na pewno się nie zawiedziecie.

Harley Davidson CVO Street Glide – potężny bagger

Marzenie każdego motocyklisty – jeżeli nie mieć Harleya, to chociaż się nim przejechać, poczuć ten gang dwucylindrowego silnika w układzie V, generującego tylko pozytywne wibracje. Amerykanie jak to Amerykanie, uważają że nie ma żadnego substytutu dla pojemności silnika. I tak swojego flagowego turystyka wyposażyli w wyjątkowe serce, Milwaukee-Eight 117 – najpotężniejszy V-twin jaki kiedykolwiek opuścił fabrykę H-D. Taki wstęp robi wrażenie, prawda? Oczywiście 117 to pojemność w calach, czyli 1923 cm3. Każdy kto interesuje się wyścigami długodystansowymi będzie mógł dużo łatwiej zapamiętać tę wartość, bo w tym właśnie roku we Francji narodził się wyścig 24h Le Mans. Ale wróćmy do Ameryki. Jednostka Milwaukee-Eight 117 napędza jedynie motocykle rodziny CVO, czyli trajkę Tri Glide, baggera Street Glide oraz turystyka Limited. A ma czym to robić: do dyspozycji kierowcy tych motocykli pozostaje 166 Nm momentu obrotowego osiąganego już przy 3500 obr./min. Jeśli chodzi o moc, to producent się nią nie chwali, a my szacujemy jej wartość na okolice 90 KM.

Triumph Rocket III – król może być tylko jeden

Rocket III to absolutna nowość, która pojawi się w salonach brytyjskiego producenta już pod koniec 2019 roku. Jest to bezapelacyjny król naszego zestawienia, którego trzycylindrowy, rzędowy silnik może pochwalić się pojemnością 2458 cm3! Wooooow! Knockout! A co z resztą parametrów? Także oszołamia – 221 Nm uzyskiwane już przy 4000 obrotów wału korbowego oraz 167 KM osiąganych przy 6000 obr./min. I ten silnik spełnia restrykcyjne, unijne normy czystości spalin! Jesteśmy dumni, że to monstrum, mimo ekologicznych przeciwności, powstało w Europie! Chapeau bas, a właściwie hats off! Motocykl do lansu, do katowania tylnej opony, do prawdziwej, pierwotnej przyjemności z osiągów generowanych przez ten jedyny w swoim rodzaju silnik na świecie. Czy król zostanie zdetronizowany? Nie wydaje nam się, aby to kiedykolwiek nastąpiło.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.