EkstraBorkoś, ratownik medyczny na motocyklu oraz youtuber nie może już jeździć na...

Borkoś, ratownik medyczny na motocyklu oraz youtuber nie może już jeździć na sygnale – kuriozalna decyzja MSWiA

-

Na łamach naszego portalu Brokoś gościł już kilkukrotnie. To znany youtuber, który prezentuje nam na swoim kanale pracę ratownika medycznego, pełniącego służbę na motocyklu. MSWiA podjęło decyzję, która zakazuje mu poruszania się motoambulansem z włączonymi sygnałami świetlnymi.

Borkoś na swoim kanale zgromadził już ponad 150 000 subskrybentów, którzy z ogromnym podziwem oraz zainteresowaniem przyglądają się charytatywnej pracy, którą wykonuje dobrowolnie po godzinach. Marcin jest byłym funkcjonariuszem BOR oraz ratownikiem medycznym z wieloletnim stażem, co postanowił wykorzystać, aby nieść nieść pomoc potrzebującym. Wobec tego przerobił swoje Piaggio MP3 na motoambulans i jako wolontariusz jeździ do wszelkiego rodzaju zdarzeń. To właśnie dzięki jednośladowi możliwy jest niezwykle szybki dojazd do rannego, a pomagają mu w tym sygnały świetlne oraz dźwiękowe.

Skakał crossem przez ulicę i zderzył się z busem – Borkoś w akcji [VIDEO]

Urzędnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji odmówili mu zgody na używanie sygnałów świetlnych, tłumacząc swoją decyzję brakiem podpisanej umowy z podmiotem leczniczym. Borkoś jest wolontariuszem i o zdarzeniach bardzo często dowiaduje się od przechodniów lub z wewnętrznego systemu. Jego działanie jest dobrowolne i nie pobiera za nie opłaty, dlatego nie jest podpięty do formalnych struktur. Sposób niesionej przez niego pomocy jest na tyle trudny do sklasyfikowania, że żadna placówka nie chciała podpisać z nim wymaganej umowy. W związku z taką decyzją i brakiem wymaganego dokumentu, nie będzie mógł on korzystać z sygnałów świetlnych. Ratownik zapowiedział jednak, że nadal po godzinach pracy będzie pomagał potrzebującym.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ