Ja wiem, że brzmi to tak abstrakcyjnie, że ciężko uwierzyć jest w to, że taka sytuacja miała miejsce w Polsce. Gdyby stało się to w Rosji, albo chociaż w USA, nikt nie podważałby prawdziwości tego newsa. Całe szczęście na miejscu był Borkoś, ratownik motoambulansu, który sam nie dowierzał w treść zgłoszenia, a przy okazji nagrał nam video z miejsca zdarzenia.
10 kwietnia we wsi Nadma, w gminie Radzymin doszło do naprawdę nietuzinkowego zdarzenia. Lokalni crossowcy postanowili skorzystać z nasypu tuż przy samej drodze, aby przeskakiwać na swoich motocyklach przez jezdnię. Chyba chłopaki naoglądali się nieco za dużo filmów z Ameryki, gdzie tamtejsi riderzy notorycznie latają nad autostradami pełnymi pędzących samochodów. Pech chciał, że żaden z nich nie poprosił wieży kontroli lotów o zgodę na start, ani nawet nie pofatygował się, aby stanąć na szycie i kontrolować korytarz powietrzny. Motocyklista będąc w powietrzu zderzył się z przejeżdżającym busem.
Pomimo tego, że sprawa jest nietypowa, to została zakwalifikowana jako zdarzenie drogowe. Jeżeli jesteście ciekawi jak wyglądało same miejsce kolizji, to zapraszam was do obejrzenia filmu Borkosia, który na ratunek poszkodowanemu udał się swoim motoambulansem. Poszkodowany mężczyzna został przewieziony do szpitala.
MotoPlatforma.pl – Wirtualny Salon Motocyklowy: wybierz, dopasuj, sfinansuj i kup przez Internet

Po co on przyjechał skoro karetka z ratownikami już tam była i pacjent był już po ich opieką ???