50-letni Max Biaggi nie zwalnia tempa, ale przede wszystkim nie zamierza zrezygnować z motocykli. W Centrum Kosmicznym Johna F. Kennedy’ego udało mu się właśnie pobić rekord prędkości motocykla elektrycznego.
Biaggi jest utytułowanym motocyklistom, który pomimo sportowej emerytury nadal aktywnie udziela się w świecie motocykli. W swojej karierze zdobył sześć tytułów mistrza świata w różnych kategoriach, ale jak widać nadal jest mu mało. W ubiegłym roku postanowił ustanowić rekord świata prędkości w kategorii „częściowo obudowanego motocykla elektrycznego o wadze poniżej 300 kg”, jadać wówczas 408 km/h. Taki wynik udało się osiągnąć dosiadając motocykl o nazwie Voxan Wattman, który został zbudowany przez firmę Venturi.
Zarówno sam motocyklista, jak i producent, nie chcieli osiąść na laurach, dlatego przez cały rok pracowali nad tym, aby pojechać z jeszcze wyższą prędkością. Podczas próby bicia rekordu na terenie Centrum Kosmicznego Johna F. Kennedy’ego Włoch pobił rekord świata, uzyskując średnią prędkość z dwóch przejazdów na poziomie 455,737 km/h. Warto jednak zaznaczyć, że podczas jednej z prób przemknął z prędkością 470,257 km/h.
– W odróżnieniu od pierwszego razu, teraz wiedziałem, czego się spodziewać. I w ciągu 8 dni spędzonych w Centrum Kosmicznym NASA wziąłem pod uwagę wszystkie detale, o których wcześniej nie myślałem. Kiedy przebijasz się przez ścianę powietrza, wiatr wytwarza naprawdę głośny hałas. Masz wrażenie, jakbyś wjeżdżał w ścianę i się przez nią przebijał. Starasz się nie myśleć, że będziesz leciał z połową prędkości dźwięku, a wiatr będzie działał przeciwko tobie. Wszystko opiera się na mocy, stabilności i aerodynamice. Nie uwierzycie, ale poprosiłem o większe pachołki, ponieważ miałem problem, żeby je dostrzec. Ludzki mózg nie jest przyzwyczajony do jazdy z taką prędkością i techniki, których się nauczyłem, jeżdżąc najpiękniejszymi motocyklami na świecie okazały się nieprzydatne. Musiałem wszystko zresetować i napisać nowy rozdział. – skomentował Biaggi.
Motocykl, którym Max ustanowił rekord napędzany jest elektrycznym silnikiem Mercedesa, który generuje 435 KM. Cały pojazd waży 296 kg i ma on przede wszystkim nietypowe zawieszenie, gdyż zarówno z przodu, jak i z tyłu zastosowano podwójny wahacz z centralnym amortyzatorem.
