Pod koniec ubiegłego roku świat obiegła wieść o planowaniu wznowienia produkcji kultowej Hayabusy. Motocyklowe środowisko zadrżało dowiadując się o tym, tak samo było też w naszej redakcji. Jak będzie wyglądać nowa Hayka? Z pomocą po raz kolejny przyszedł węgierski artysta – Jakusa.
Grudniowe plotki wypłynęły za sprawą zdjęć nowego silnika, który najprawdopodobniej będzie napędzał nowy model Hayabusy. Co ciekawe, zwiększono jego pojemność aż do 1440 cm3 co zwiastuje jedno – nastawmy się na powrót prawdziwego potwora, którego moc na pewno grubo przekroczy 200 koni mechanicznych. Nowy model na pewno straci też kilka kilogramów, ale również piękny, krótki tłumik. Normy emisji spalin są nieubłagane, a motocykl musi spełniać normy EURO 5, aby został dopuszczony do produkcji. Z tego powodu zamiast zgrabnej końcówki wydechu, dostaniemy ogromną puchę.
Projekt Jakusy robi wrażenie i zdecydowanie byłbym zadowolony, gdyby motocykl finalnie wyglądał podobnie. Najważniejsze i najbardziej rozpoznawalne kształty zostały zachowane, a od motocykla czuć powiew nowoczesności i na tym zależało wszystkim fanom Busy, którzy czekali na jej powrót w nowym wydaniu. A wam jak się podoba?


Ta lampa na środku czachy mi nie pasuje. A tak to ok.