Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka”

-

Ostatni weekend czerwca spędziliśmy na pięknych, krętych drogach woj. podkarpackiego. Dziewięciu bardzo różnych motocyklistów i dziewięć bardzo różnych maszyn. Szczegółowo oceniliśmy je pod kątem wygody, osiągów, rozwiązań bagażowych, a przede wszystkim pod kątem przyjemności z jazdy. Oto trzy motocykle, które zebrały najwięcej punktów w końcowym głosowaniu.

W tym roku ocenialiśmy motocykle turystyczne, które mają być użytkowane niemal wyłącznie na asfaltach. Nie oznacza to, że były to wyłącznie stuprocentowe maszyny szosowe. W grupie dziewięciu modeli znalazło się aż pięć typu adventure, o różnym stopniu uterenowienia. W końcu motocykle tego typu w większości przypadków nie opuszczają utwardzonych dróg, a jednocześnie są bardzo wygodne, pakowne i świetnie się prowadzą na asfaltach kiepskiej jakości. Pełną drużynę opisaliśmy w poniższym artykule:

Rozpoczynamy tegoroczne wielkie porównanie: 9 metod na turystyka!

W tym roku partnerami naszej akcji byli:

  • Schuberth Polska – zapewnił kaski C5 i S3 z interkomami SC2 dla całej naszej ekipy
  • sklep MotorMind.pl – największy sklep z akcesoriami motocyklowymi w Wielkopolsce

Przez dwa dni jeździliśmy po woj. podkarpackim i po wschodniej Małopolsce, po każdym rodzaju dróg. Autostradą, szerokimi krajówkami, pełnymi szybkich łuków drogami wojewódzkimi czy wreszcie wąziutkimi i niezwykle malowniczo położonymi dróżkami lokalnymi. Jakieś szuterki również się zdarzyły… Jako goście w tamtych okolicach byliśmy w szoku, jak doskonałej jakości asfalty czekają tam na motocyklistów, niezależnie od kategorii drogi. Dlatego mocno polecamy nie tylko Bieszczady, ale też okolice Rzeszowa, Krosna czy Sanoka. Tam jest fantastycznie!

Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka”

Mamy zwycięzców

Obszerne testy poszczególnych modeli i serię filmów z porównania „9 metod na turystyka” przygotujemy dla was w najbliższym czasie, jak tylko wrócimy z kolejnego redakcyjnego wyjazdu. Będzie tak, jak w zeszłym roku, czyli:

9 pomysłów na adventure – wielki test – porównanie motocykli turystyczne enduro 2023 [DesertX, V-Strom 800DE, Tuareg, F850GS, X-Cape, Voge 650DS, 890 ADV R, Norden, Tenere 700]

Tymczasem poznajcie trzy motocykle, które najmocniej chwyciły za serca naszych testujących.

Miejsce trzecie: Suzuki GSX-S1000GX

Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka”

Nowy crossover marki Suzuki, wyposażony w litrowy, sportowy silnik i elektronicznie regulowane zawieszenie, zaprezentował najlepszy stosunek ceny do tego, co oferuje. A oferuje przede wszystkim masę frajdy, połączonej z komfortem.

Żywiołowy, 152-konny piec zapewnia duży potencjał w każdej sytuacji drogowej. Zawias, w zależności od aktualnego ustawienia, pozwala płynąć nad nierównościami lub latać po zakrętach w stylu wręcz sportowym. Dwa pojemne kufry ładnie wpisują się w linię maszyny. Suzuki GSX-S1000GX okazał się idealnym rozsądno-nierozsądnym wyborem.

Miejsce drugie: Kawasaki Ninja H2 SX

Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka”

Motocykl z plakatów okazał się jak najbardziej realną maszyną drogową. Dwustukonna Ninja H2 SX podzieliła testujących. Dla tych, którzy dużo jeździli motocyklami sportowymi, był to wręcz wygodny kanapowiec. Z kolei dla użytkowników maszyn adventure i innych wygodnych turystyków, pozycja na tym modelu była sporym wyzwaniem.

Natomiast niezależnie od preferencji, Kawasaki zebrało ogromną liczbę punktów za osiągi i tzw. fun factor, czyli „czynnik zabawy”. Tego akurat, zwłaszcza na autostradzie, nie zabrakło. Ten gwizd kompresora i kop w plecy, kiedy myślisz, że nic więcej się nie wydarzy… To trzeba przeżyć!

Miejsce pierwsze: BMW S 1000 XR

Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka”

Jaki jest zwycięzca naszego porównania? Dokładnie taki, jaki chcesz! Może być spokojnym i wygodnym szosowym turystykiem, którego osiągi będziesz w stanie swobodnie kontrolować. Może tez być superbikiem chwilowo przeniesionym z toru na drogi publiczne. Sportowy, czterocylindrowy, rzędowy silnik o mocy 170 KM to prawdziwa kopalnia osiągów w każdym zakresie obrotów.

Ale nie to zachwyciło nas najbardziej. Najmocniejszym punktem BMW S 1000 XR jest jego zawieszenie i to, jak się prowadzi. Tą maszyną kieruje się po prostu wzrokiem, bo zawsze pojedzie tam, gdzie spojrzysz, i idealnie utrzyma linię przejazdu. To jest wręcz niesamowite, jak intuicyjnie prowadzi się ten sprzęt. Mieliśmy wrażenie, że na nim każdy z nas jest trochę lepszym motocyklistą. XR idealnie łączy światy sportu i komfortu, a do tego świetnie wygląda. W pełni zasłużona wygrana!

Mini galeria zdjęć

Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka” Wygrała moc! Oto zwycięzcy naszego porównania „9 metod na turystyka”

Konrad Bartnik
Konrad Bartnik
Motocyklista, perkusista, ojciec, wielbiciel dobrej kuchni i dużych porcji. Jego największa miłość to motocyklowe podróże – bliskie i dalekie, po asfalcie i bezdrożach. Lubi wszystko, co ma dwa koła, a najbardziej klasyczne nakedy ze szprychami i okrągłą lampą. Na co dzień drapie szutry starym japońskim dual sportem. Nie zbiera mandatów i nigdy nie miał wypadku. Bywa całkiem zabawny.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY