_SLIDERZontes 703 F: trzy cylindry, trzy kufry, tysiące przygód

Zontes 703 F: trzy cylindry, trzy kufry, tysiące przygód [test, opinia, dane techniczne, moc, masa, cena, adventure, 2025]

-

Marka Zontes jest obecna naszym rynku już od kilku lat i w tym czasie zdążyła wyrobić sobie solidną pozycję wśród motocykli 125 cm3 i trzysetek na kat. A2. Zaprezentowany niedawno model 703 F jest pierwszą próbą wejścia o stopień wyżej, do ważnego i przynoszącego spore dochody segmentu turystyków adventure średniej pojemności. Miałem okazję sprawdzić ten motocykl w czasie wakacyjnych wyjazdów na Kujawy i Suwalszczyznę.

Zontes… brzmi tak jakoś latynosko. Hiszpania? Meksyk? Bynajmniej. Marka ta należy do chińskiej firmy Guangdong Tayo Motorcycle Technology, założonej stosunkowo niedawno, bo w 2003 roku. Obecnie jest to ogromna, zrobotyzowana fabryka z rozbudowanym działem projektowym i m.in. własną odlewnią aluminium. Jeśli są jeszcze wśród was niedobitki mające wizję jakiejś skromnej chińskiej szopy, w której nieudolnie składane są dramatycznie kiepskie motocykle, to warto zrobić aktualizację. To już światowy top.

Zontes 703 F 2

Już nie takie skromne

Pierwszy kontakt z motocyklami Zontes, a konkretnie z modelem U1 125 w 2021 roku, był dla mnie wielkim zaskoczeniem. Jakość wykonania, zastosowane materiały i rozwiązania, komfort i frajda z jazdy… Wszystko to na poziomie topowych japończyków, za cenę wyraźnie od nich niższą, choć nie była to już przepaść. Po prostu pewien technologiczny poziom musi już swoje kosztować. Niedawno, po czterech latach, miałem drugie podejście do Zontesa, tym razem jednak zgoła innego…

Niektóre z testowanych przez nas motocykli mają tego pecha, że wsiadamy na nie tuż po zejściu z modeli wzorcowych w swojej klasie. Tak właśnie było w przypadku Zontesa 703 F, na którego trafiłem prosto po długiej podróży na Bałkany na BMW R 1300 GS Adventure. Nic zatem dziwnego, że na początku w chińskim adventure wielu rzeczy mi brakowało, a wiele innych drażniło. Czego by nie mówić o marketingowych zdolnościach i tupecie Niemców, mniej więcej trzykrotna różnica w cenie z czegoś jednak wynika. Szybko doprowadziłem się do porządku, starając się na chłodno ocenić chińskiego turystyka, z założenia popularnego, kosztującego grubo poniżej  40 tys. zł.

Zontes 703 F 6

Kanty i kąty

Zontes 703 F to motocykl o dosyć awangardowej i co najmniej ciekawej stylistyce. Tego typu maszyny zazwyczaj mocno dzielą publiczność, ale to dobrze. W tym modelu praktycznie nie uświadczymy nie tylko łagodnych łuków, ale w zasadzie jakichkolwiek łuków.

Zontes 703 F 2 4

Niemal wszystkie elementy narysowane są zestawem linii prostych łączących się pod różnymi kątami. Nawet osłona wydechu i błotniki wykonane są jako kombinacje różnych kanciastych brył. Dobrze, że przynajmniej koła są okrągłe… Wygląda to wszystko jak komputerowa animacja z lat 80., ale jest naprawdę interesujące. I mówię to ja, generalnie antyfan futurystycznej stylówy.

Zontes 703 F 21

Trójka w rzędzie

W tej chwili mamy wyraźny urodzaj motocykli adventure z chińskim paszportem. W klasie pojemnościowej i mocowej powyżej segmentu A2 walczą na rynku takie maszyny jak Voge 625DSX i 900DSX, Kove 800X Pro i Rally, CFMoto 700 MT i 800MT (w trzech wariantach), Benelli TRK 702 i 702X czy aż pięć modeli QJ Motor z rodzin SRT i SVT. Klienci naprawdę mają w czym wybierać i chcąc wyjść do nich z kolejnym motocyklem tego typu trzeba się jakoś wyróżnić. Na przykład konstrukcją, wyposażeniem albo ceną, a najlepiej wszystkim tym na raz. 

Zontes 703 F 18

Niemal wszystkie wymienione modele napędzane są rzędowymi twinami, poza QJ-em SVT 650, który ma widlaka pochodzącego z Suzuki V-Strom 650. Zontes 703 F już na starcie wyróżnia się jednostką napędową z trzema cylindrami w rzędzie. W klasie adventure (crossoverów typu Yamaha Tracer nie liczymy) podobną znajdziemy tylko w Triumphach z rodziny Tiger 900, mniej więcej dwa razy droższych, a niewiele mocniejszych. Biorąc pod uwagę, że Zontes i Triumph mają w Polsce wspólnego dystrybutora, firmę Almot, sprawdziłem na szybko, czy obaj producenci są w jakiś sposób ze sobą powiązani i czy np. trójka 700 cm3 w Zontesie to nie jest jakaś wariacja na temat brytyjskiej jednostki 675. Nie jest, to dwie niezależne firmy. 

Zontes 703 F 17

Chropowato gładki

Jak pracuje silnik Zontesa 703 F? Dziwnie, zwłaszcza w pierwszym kontakcie. Kiedy tylko go odpaliłem, przeniosłem się w czasie do wczesnych lat nastoletnich, kiedy na bocznych mazurskich drogach uczyłem się prowadzić cud koreańskiej motoryzacji o wyglądzie odkurzacza, czyli Daewoo Tico. On także miał trzycylindrową rzędówkę, o podobnej pojemności, ale znacznie słabszą, za to brzmiącą niemal identycznie.

Zontes 703 F 2 2

Przyzwyczaiłem się do tego, że motki adventure zdrowo gulgoczą i wibrują, tymczasem praca jednostki Zontesa jest bardzo gładka, co nieco kłóci mi się z bojowym wizerunkiem całej maszyny. Na krawędzi tej gładkości, również w typowy dla trzycylindrowców sposób, wyczuwamy jednak pewną chropowatość. Ciężko to opisać, trzeba poczuć, ale myślę, że użytkownicy motocykli z silnikiem w tym układzie wiedzą, o czym mówię. 

Zontes 703 F 14

Odczucia z jazdy również są odmienne niż w innych adventure podobnej klasy. Dwucylindrowe motocykle zazwyczaj fajnie zbierają się już z samego dołu i nie ma większego sensu kręcić ich wysoko, bo nic specjalnego się tam już nie wydarzy. W Zontesie trzeba trzymać wyższe obroty, na pewno powyżej 4 tys./min. Poniżej tej wartości miałem wrażenie, że reakcja silnika nie nadąża za ruchem manetki gazu, rolgaz dosłownie wpada aż do końca zakresu pracy, a obroty silnika rosną dużo wolniej. Trochę jak na skuterze z „gumową” skrzynią CVT. 

Zontes 703 F 16

Trzeba kręcić

Warto przy okazji porównać dane trzycylindrowca Zontes i twina Voge 900DSX. Moc maksymalna w zasadzie identyczna (96/95 KM), ale w 703 F osiągana przy 10 tys. obr.min, o prawie 2 tys. obrotów wyżej niż w Voge. Moment obrotowy Zontesa wynosi 76 Nm i jest o prawie 20 Nm niższy. To po prostu wielocylindrowa rzędówka i trzeba nią jeździć tak jak nakedami, sportami i czysto szosowymi turystykami, w których zazwyczaj ją spotkamy. W górnych zakresach obrotów, nie bojąc się mocno odkręcać gazu. Tu się samo nie zrobi… Ale kiedy już przestawimy się na ten styl jazdy, robi się naprawdę przyjemnie. Zontes 703 F potrafi być naprawdę dynamiczny, świetnie wychodzi z zakrętów.

Zontes 703 F 2 1

Nietypowe wrażenia miałem również na mazurskich szutrach. Przyzwyczaiłem się, że pracy zawieszenia, czasem intensywnej, z gwałtownymi szarpnięciami, towarzyszy drżenie kierownicy, podnóżków i generalnie całego motocykla. Tymczasem Zontesem lecimy sobie nad piachem i kamieniami, a silnik gładko i jednostajnie buczy. 

Zontes 703 F 4

Sześciobiegowa skrzynia jest wyposażona w quickshifter, ale działający tylko w górę. Działający generalnie dobrze, pod warunkiem, że wstrzelimy się przy zmianie biegu w obroty, które lubi. U mnie było to mniej więcej 4 tys./min, ale też nie zawsze, skrzynia czasem szarpała i stukała. Nie rozgryzłem tego do samego końca testu.

Wstępnie na miękko

Zontes 703F jest wyposażony w naprawdę fajny, regulowany zawias Marzocchi. Jest on fabrycznie ustawiony bardzo miękko, ale akurat mnie to bardzo pasowało do turystycznej jazdy po różnych nawierzchniach. Motocykl dosłownie połykał nierówności, zarówno na asfaltowych drogach, które zdecydowanie wymagają remontu, jak i na szutrach. Minusem tego ustawienia jest oczywiście lekkie bujanie w zakrętach i całkiem nielekkie nurkowanie przodu przy hamowaniu, w czym pomagają mocne hamulce J.Juan. Ja akurat staram się jeździć bardzo płynnie, więc nie narzekam.

Zontes 703 F 12

Ciekawostką jest to, że producent oferuje model 703 F w dwóch wersjach: z przednim kołem 21” i oponą 90/90 lub z 19-stką i nieco szerszą gumą. W obu przypadkach są to szprychowe felgi bezdętkowe, a tył ma 17”. Ja akurat trafiłem na opcję nr 1 z oponami Michelin Anakee Adventure, fajnie trzymającymi na suchym i mokrym asfalcie, ale z mocno ograniczonymi zdolnościami do drapania terenu. Rozważając ten motocykl dla siebie zapewne wybrałbym wersję z frontem 19”. Po prostu motocykl tej wielkości, z tą ilością elektroniki i plastików uważam bardziej za uniwersalnego turystyka, niż narzędzie do wyczynowej jazdy po bezdrożach.