Tor Poznań, jak i inne obiekty torowe, może uniknąć problemów z normami hałasu. Sejmowa Komisja Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki jednogłośnie przyjęła projekt nowelizacji ustawy o sporcie, który ma objąć tory sportów motorowych podobnymi przepisami, jakie wcześniej ochroniły między innymi Orliki czy skateparki.
To bardzo ważna informacja nie tylko dla Toru Poznań, ale praktycznie całego polskiego motorsportu. Sprawa zrobiła się głośna kilka tygodni temu, kiedy decyzja Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska doprowadziła do czasowego wstrzymania działalności obiektu z powodu przekroczeń norm hałasu. Środowisko motorsportowe zareagowało błyskawicznie – pojawiły się protesty, petycje i fala krytyki wobec sytuacji, w której jedyny taki tor w kraju, istniejący od dekad, przegrywa z zabudową, która powstała wokół niego znacznie później.
Nowelizacja bierze pod opiekę tory
Nowelizacja ma rozszerzyć katalog obiektów wyłączonych spod norm hałasu o tory sportów motorowych posiadające homologację krajowego związku sportowego. W praktyce oznaczałoby to, że obiekty wykorzystywane do sportu nie byłyby traktowane tak samo jak zwykłe źródła przemysłowego hałasu.
Prezes Polski Związek Motorowy Michał Sikora podkreślał podczas prac komisji, że tory pełnią znacznie większą rolę niż tylko organizacja wyścigów. To miejsca szkolenia młodych zawodników, treningów kierowców, wydarzeń edukacyjnych i poprawy bezpieczeństwa jazdy.
Homologacja? Obowiązkowa!
Jest jednak pewien haczyk. Projekt zakłada ochronę dla torów posiadających homologację związku sportowego. Problem w tym, że nie wszystkie obiekty w Polsce taką homologację mają. Część funkcjonuje jako ośrodki doskonalenia techniki jazdy albo organizuje głównie amatorskie wydarzenia. To oznacza, że nowe przepisy mogą nie objąć wszystkich torów automatycznie.
Cała sytuacja pokazuje też dużo większy problem. W Polsce coraz częściej dochodzi do konfliktów między istniejącą od dekad infrastrukturą sportową a nową zabudową mieszkaniową. Podobne historie dotyczyły wcześniej boisk, skateparków czy torów kartingowych. Teraz na tapet trafił motorsport.
Na razie projekt musi przejść dalszą ścieżkę legislacyjną, ale już sama jednogłośna decyzja komisji pokazuje, że politycy dostrzegli skalę problemu. Dla środowiska motoryzacyjnego to prawdopodobnie najważniejsza wiadomość od miesięcy.
