Z reguły na samą myśl o teście nowego motocykla dostaję dreszczy. Tym razem dostałem tylko jeden… dreszcz (z ang. shiver) … i to od Aprilia Polska. Jesteście ciekawi, czy ten sprzęt wywołał u mnie ciarki? Przed wami test Aprili Shiver 900 w odsłonie na rok 2020!

Powtórka z rozrywki?

Aprilia Shiver 2010

Przygotowując się do testu, zanim jeszcze dostałem motocykl, wnikliwie obejrzałem jego zdjęcia i pomyślałem sobie, że już to gdzieś widziałem. Pękate wydechy pod siedzeniem i trapezowa lampa przednia w stylu transformers, na myśl przywodziły mi koniec pierwszej dekady XXI wieku. W tamtym czasie powstała pierwsza Aprilia Shiver. Serce jej miało 750 kubików pojemności, mocą nie powalała na kolana i można by rzec, że ciężko jej się było odnaleźć w tamtej rzeczywistości. Japońska czołówka trochę z przymrużeniem oka traktowała swoją koleżankę z grupy. Był to motocykl klasy średniej, który miał pasować każdemu, a skoro każdemu, to niekoniecznie mi też. Miałem więc nadzieję, że po ponad dziesięciu latach od tego wydarzenia, konstruktorzy z Noale odrobili zadanie domowe i staną się prymusem w nowe klasie, do której sami sobie dali promocję.

Na oficjalnej stronie, w zakładce motocykle, Aprilia otwiera paletę swoich produktów właśnie tym modelem. Dosyć odważnie startować od naked bike’a z blisko litrowym silnikiem V2 i mówić klientom – To nasze absolutne minimum, które możemy wam zaoferować. Oczywiście dostępna jest też wersja soft, dla klientów z prawkiem A2, posiadająca przepisowe 35 kW mocy, ale o tym chwilę później. Z założenia ma to być motocykl do zabawy, z którego będziemy czerpać przyjemność jeżdżąc po zatłoczonym mieście, po górskich winklach, czy na torze. Jak sama jego nazwa mówi, on wszędzie ma dawać nam ten dreszczyk emocji. Jesteśmy przecież w klasie litrów. Taki był plan. 

Co się zmieniło?

Shiver wydoroślał i zmężniał. Przede wszystkim rozrósł mu się główny mięsień – serce, ale również karoseria nabrała muskulatury w środkowej i tylnej części nadwozia. Jedynie ten przedni widelec jakiś taki za delikatny do masywnej reszty. Jak dla mnie mało włoski typ urody, mała główka i szeroki tułów, ale to oczywiście kwestia gustu. Wizualny charakter motocykla tworzą w sumie trzy jego elementy, bardzo dobrze wyprofilowany i pękaty zbiornik paliwa,

szeroka kierownica

oraz wspomniane już wcześniej kosmiczne wydechy.

Agresywnie czerwona, skręcana z kratownicy i aluminium rama, a w niej osadzone V2, estetycznie dopełniają całość i podkreślają zadziornie walory motocykla.

Nie dla najniższych

Na plus zasługuje siedzenie, które dobrze zakotwicza kierowcę i współgra z zestrojonym zawieszeniem, dając komfort podczas wycieczek za miasto. Motocykl nie należy do niskich (wysokość siedzenia 810 mm) także osoby o wzroście poniżej 175 cm będą musiały opierać się palcami podczas postoju. Poprzez bardzo szeroko rozstawioną kierownicę łapiemy na motocyklu typowo nakedową pozycję.

Galimatias z dezaktywacją kontroli trakcji

Jeśli już przy kierownicy jesteśmy to warto napisać o tym, co tu się dzieje. Aprilia postawiła raczej na prostotę, a przełączniki zespolone umocowane, niezbyt trwale, zwłaszcza prawy obsługujący funkcję zapłonu, na kierownicy są czytelne i przyjazne w obsłudze. Przy lewej manetce znajdziemy joystick z napisem MODE. Służy on do poruszania się po menu motocykla, a cała jego obsługa jest bardzo intuicyjna. No może prawie cała, bo całkowite wyłączenie kontroli trakcji sprawia pewną trudność i odbiega od schematu zatwierdzania innych funkcji. Myślę, że to celowe działanie producenta, by część, zwłaszcza mniej doświadczonych kierowców, odruchowo nie wyłączyło za wiele na początek. To taka informacja, jeżeli wiesz jak to zrobić, robisz to świadomie i na własne ryzyko. Przełącznik kierunkowskazów jest mało precyzyjny i wręcz miałem wrażenie jakby coś w nim było uszkodzone.

A propos uszkodzeń, korek wlewu paliwa w testowanym motocyklu był zdezelowany bardziej niż w mojej 25-letniej kawie i każda wizyta na stacji paliw budziła obawę o to, czy da się go jeszcze choć raz otworzyć. Zdecydowanie najsłabszy to punkt tego motocykla… 

Czytelny wyświetlacz TFT, jednak bez jednej funkcji…

Za sterami ochoczo przywitał mnie wyświetlacz TFT 4,3’’, mrugając swoimi kolorami. Wśród informacji na nim się znajdujących zobaczymy wyświetlacz biegów, obrotomierz, prędkościomierz, temperaturę cieczy chłodzącej, zegarek czy wybraną mapę pracy silnika. Jest też prędkość maksymalna, zużycie paliwa, zasięg na rezerwie czy czas ostatniego przejazdu. Na próżno jednak szukać czujnika poziomu paliwa i znów trzeba otworzyć ten nieszczęsny korek i zajrzeć do baku… Aprilia wyposażyła swój motocykl w system Aprilia MIA dzięki temu możemy korzystać z połączenia wyświetlacza ze smartfonem. Oczywiście wymagane jest pobranie odpowiedniej apki.

Tam gdzie Diabeł mówi dobranoc – Ducati Diavel 1260 S [test, opinia, dane techniczne, wady, zalety, cena]

Ach ta elektronika…

Wracając do map, Aprilia oferuje nam trzy tryby pracy silnika, które można przełączać w czasie jazdy. W trybie RAIN moc została ograniczona do 70 KM a ruch manetką nieco opóźnia reakcję przepustnicy, TOUR pozwala na bardziej elastyczną jazdę oraz jedyna dla mnie słuszna mapa SPORT. Dwukanałowy ABS działa na trzech poziomach i można go wyłączyć tak jak kontrolę trakcji tylko na postoju.

Kierownicę po obu stronach wieńczą lusterka. Są ładne i nie przenoszą wibracji z silnika, ale ich widoczność ogranicza wycięte z nich martwe pole. Trzeba się nagimnastykować by ustawić je tak by chciały dawać nam bezpieczeństwo na każdej drodze. Widać, że w tym przypadku postawiono na wygląd, nie funkcjonalność.

A jednak dreszczowiec

Żeby zrozumieć dosłownie nazwę tego motocykla, należy ustawić tryb SPORT i wyłączyć ATC, wtedy to obiecane ciarki pojawiają się na plecach. Nagle z niczym nie zaskakującego nakeda, przepięknie brzmiące V2 zamienia się w ulicznego buntownika. Perfekcyjna praca skrzyni biegów w połączeniu z hydraulicznym sprzęgłem i 90 Nm momentu obrotowego sprawiają, że Shiver wstaje na gumę jak na zawołanie. Silnik kręci się bardzo żwawo i czuć, że mamy do dyspozycji pełne 95 KM. Maksymalny moment jest dostępny przy 6500 obr/min i trzeba przyznać, że środkowy zakres obrotów nadaje tej jednostce wspaniałego charakteru. Jeszcze jedna rzecz mnie zafascynowała w tym silniku, zapłon i czas wtrysku są tak wyregulowane, że Shiver lubi sobie efektownie postrzelać w wydech wzbudzając zainteresowanie innych użytkowników ruchu – no to jest fajne!

Hamulce i zawieszenie

Motocykl prowadzi się bardzo lekko i po pierwszych kilometrach już jestem w niego wjeżdżony. On po prostu chce pasować, każdemu. 199 kg na sucho sprawia, że zawracanie, skręcanie czy inne miejskie manewry są bardzo przyjazne dla kierowcy. Mi brylowanie w korkach utrudniała dosyć szeroka kierownica, przyzwyczajony jestem ze sportów do wąskich uchwytów.

Aprilia Shiver 900 2020 test opinia dane techniczne wady zalety

Ale, ale… wyjeżdżając za miasto odkrywam kolejne wcielenie Shivera. Motocykl bardzo lubi zakręty i nie trzeba go do nich namawiać, on to robi samoczynnie, ot taki odruch bezwarunkowy. Kontrola trakcji ogranicza możliwości sprzętu dosyć brutalnie (zbyt brutalnie?) i bardziej wprawnemu jeźdźcowi po prostu przeszkadza w zabawie na wyjściu z zakrętu, natomiast w deszczu lub na złej nawierzchni jest jak najbardziej wskazana i pomocna. Przez cały test jeździłem z ABS-em ustawionym najczulej, ponieważ pracuje bardzo sprawnie i wręcz niezauważalnie. Aprilia wyposażyła motocykl we własne zaciski hamulcowe, nie dali nic markowego, bo… nie było takiej potrzeby! Układ hamulcowy pracuje wyśmienicie, promieniowe, czterotłoczkowe zaciski z przodu w zestawie z tarczami 320 mm zatrzymują ten motocykl w miejscu. Tył, to pojedynczy zacisk i 240 mm średnicy tarczy. Mają hamować i hamują, czego więcej od nich wymagać?

Na wstępie pisałem, że miałem obawy, co do drobnego widelca przedniego. Litrowe nakedy przyzwyczaiły mnie do potężnych upsidedownów i może trochę uległem modzie na masywne przody. A jednak regulowana KAYABA o średnicy rur 41 mm ogarnia ten motocykl na bardzo dobrym poziomie, jadąc nie ma się wcale wrażenia, że zawieszenie przesadnie pracuje lub jest niepewne w zakrętach. Do tego daje wystarczający komfort i pasuje do zestrojenia tyłu oraz względnej sztywności ramy.

Tył to również w pełni regulowany amorek od SACHS, ułożony bocznie względem osi motocykla. Aprilia bardzo dobrze prowadzi się na wiejskich drogach, dobrze wybiera nierówności, nie jest przy tym gąbczasta i wybacza drobne potknięcia kierowcy. Jestem tym miło zaskoczony.

Ducati Panigale V2 2020 – baby w skórze V4 [TEST, DANE TECHNICZNE, OPINIA]

Tanie i szybkie latanie

Nie oszczędzając motocykla w teście uzyskałem bardzo przyjemne wyniki, spalanie na poziomie 5,3 litra i maksymalna prędkość 218 km/h są współmierne z danymi producenta i spełniły moje oczekiwania. Oczywiście, żeby poruszać się poza miastem z wyższymi prędkościami, sugeruję dołożyć szybkę, ponieważ pozycja na motocyklu wymusza walkę z wiatrem. 

Wnioski

Choć na papierze Aprilia Shiver 900 odstaje nieco parametrami od blisko litrowych konkurentów, okazuje się w bezpośredniej konfrontacji motocyklem bardzo ciekawym i przyjaznym. W wersji 35 kW przygotowanej dla posiadaczy prawa jazdy A2 myślę, że jest nawet jednym z najlepszych wyborów na rynku. Dostają bowiem oni motocykl, który za szybko się nie znudzi, a każdy sezon będzie odkrywaniem go na nowo. Bardziej wprawni motocykliści również nie powinni pogardzić tym sprzętem, na pewno docenią jego wyśmienitą skrzynię biegów, bardzo elastyczny silnik i pewne prowadzenie. Uważam jednak, że cena 41900 zł za rocznik 2020 jest ceną nieco na wyrost. Gdyby był on tańszy, stał by się bardzo popularny na naszych drogach i wtedy byłby Shiverem-szlagierem. 

Galeria zdjęć

Dane techniczne

  • Silnik: 
    • Ułożony wzdłużnie o kącie 90 ° silnik typu V2, 4-suwowy, chłodzony cieczą, podwójny wałek rozrządu w głowicy, cztery zawory na cylinder
  • Pojemność: 
    • 896,1 cm3
  • Waga na sucho / z płynami 
    • 199 kg / 218 kg
  • Średnica x skok tłoka: 
    • 92 x 67,4 mm
  • Moc maksymalna: 
    • 95,2 KM (70 kW) przy 8 750 obr./min
  • Maksymalny moment obrotowy: 
    • 90 Nm przy 6,500 obr./min
  • System paliwowy: 
    • Zintegrowany system zarządzania silnikiem. Wtrysk z 3-stopniową mapą przepustnic zarządzaną przez system Ride-by-wire. Dostępne tryby; Sport, Touring, Rain
  • Zapłon: 
    • Cyfrowy, elektroniczny zintegrowany z wtryskiem
  • Smarowanie: 
    • Mokra miska olejowa
  • Skrzynia biegów 
    • 6-biegowa
  • Sprzęgło: 
    • Mokre wielotarczowe, hydrauliczne
  • Rama: 
    • Modułowa rama rurowa ze stali mocowana do aluminiowych płyt bocznych za pomocą śrub o wysokiej wytrzymałości. Demontowalna rama tylna
  • Zawieszenie: 
    • przednie – Zawieszenie upside-down (41mm). Hydrauliczna regulacja docisku i napięcia wstępnego sprężyny. Skok 130 mm
    • tylne – Wahacz ze stopu aluminium z kratownicą usztywniającą. Hydraulicznie regulowany amortyzator boczny. Skok 130 mm
  • Hamulce: 
    • przednie – Podwójne pływające tarcze ze stali nierdzewnej o średnicy 320mm. Promieniowe, czterotłoczkowe zaciski. Metalowy przewód hamulcowy
    • tylne – Pojedyncza tarcza o średnicy 240mm, Pojedynczy tłok zacisku. Metalowy przewód hamulcowy
  • Opony: 
    • przednia – 120/70 ZR 17
    • tylna 180/55 ZR 17
  • Rozstaw Osi: 
    • 1 465 mm
  • Długość: 
    • 2 130 mm
  • Szerokość: 
    • 810 mm
  • Wysokość siodła: 
    • 810 mm
  • Zbiornik paliwa: 
    • 15 l
  • Spalanie: 
    • 5,3 l /100km
  • Emisja CO2: 
    • 123 g/km
  • Systemy wspomagania jazdy: 
    • Dwukanałowy ABS
    • Zaawansowana kontrola trakcji

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.