wt., 30 lis 2021

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

-

W tym sezonie mój zadek podczas sportowej jazdy chronił Rebelhorn, który doskonale wiedząc z czym zmagają się moje dotychczasowe skórzane kombinezony, postanowił zadbać o moje bezpieczeństwo. Poprzeczkę postawiłem bardzo wysoko, ale jak poradził sobie z nią Fighter?

Stworzenie bezpiecznego i jednocześnie wygodnego skórzanego kombinezonu motocyklowego jest niezwykle trudnym zadaniem, gdyż docelowa grupa jego odbiorców jest niesamowicie wymagająca, a wszelkiego rodzaju gleby na torze bardzo szybko potrafią w prosty sposób obnażyć niedoskonałości danego modelu. Przejeżdżając już w skórze ponad 8 sezonów, wiedziałem czego od takiego kombinezonu oczekuję – dobrej jakości, a przede wszystkim bezpiecznych i trwałych materiałów, wygody i dobrej wentylacji. Moje preferencje są uzależnione od jego typu, a w przypadku zestawu dwuczęściowego wymagam również kilku rozwiązań, które poprawią komfort codziennego użytkowania. Wychodzę też z założenia, że kombinezon dwuczęściowy musi być znacznie bardziej uniwersalny i powinien najlepiej sprawdzić się zarówno podczas zwykłych przejażdżek, ale także podczas weekendowego wyjazdu na tor.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Rebelhorn Fighter

Polska marka Rebelhorn postawiła sobie bardzo trudne zadanie, gdyż tworząc Fightera założono, że właśnie w obu tych płaszczyznach, model ten powinien sobie bardzo dobrze poradzić. To trudna sztuka, gdyż łatwo jest popełnić błąd, który już w fazie projektowania może go skutecznie wykluczyć z jednej płaszczyzny. Taki kombinezon musi być przede wszystkim bezpieczny, ale i użyteczny, wygodny oraz trwały. Półśrodki nie mogą tutaj mieć miejsca, gdyż niuanse ujrzą światło dzienne nadspodziewanie szybko. Wobec tego Rebelhorn za zadanie wybrał sobie stworzenie kombinezonu, który będzie swego rodzaju kompromisem pomiędzy jazdą codzienną oraz jazdą na torze. Efektem ich pracy jest Fighter, czyli wojownik z krwi i kości, któremu żadne zadanie nie jest straszne. Ale czy na pewno?

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Wojownik każdego dnia

Duża liczba testów motocykli sportowych sprawia, że wielokrotnie zmuszony jestem do korzystania z kombinezonu skórzanego podczas codziennego użytkowania. Taki stan rzeczy pozwolił mi doskonale sprawdzić miejską płaszczyznę, w której Fighter powinien radzić sobie nadspodziewanie dobrze. Jego krój daje sporo wygody, a także elastyczności. Bydlęca skóra jest przyjemna w dotyku, a także szybko dopasowuje się do sylwetki, co czyni go niezwykle dobrym kompanem codziennej jazdy na motocyklu. Sprawia wrażenie lekkiego odzienia, które nie jest uciążliwe podczas jazdy w mieście, a dodatkowym atutem jest rozbudowana wentylacja z perforowanymi skórzanymi wstawkami. O dziwo są one nadspodziewanie wydajne, a szczególnie polubiłem te umiejscowione na udach. Rebel Vent System to także miękka i oddychająca podszewka mesh, która dobrze odprowadza wilgoć. Połącznie kombinezonu z odzieżą typu cooler jest kompletnym zestawem, które sprawdzi się podczas jazdy w upałach. Oczywiście jakakolwiek efektywność pryska wraz z zatrzymaniem się na światłach, ale to absolutnie normalne.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Konstrukcja tego kombinezonu została tak przemyślana, aby idealnie wpasowała się w sylwetkę kierowcy jadącego zarówno na motocyklu sportowym, jak i na nakedzie. To ciekawy zabieg, który fantastycznie się sprawdza, gdyż jadąc zarówno złożony maksymalnie za owiewką na prostej startowej Toru Poznań, a także jadąc znacznie bardziej wyprostowanym na Tuono V4 nie czułem dyskomfortu, a sam kombinezon nie był w żadnym miejscu naciągnięty.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Przemyślana funkcjonalność

Najważniejsza w codziennym użytkowaniu jest jednak funkcjonalność. W samej kurtce znajdziemy nie 2, a 4 zamykane na zamek kieszenie (po dwie z obu stron). W końcu miałem wystarczająco dużo miejsca, aby schować tam kilka rzeczy osobistych, które zawsze towarzyszą mi w czasie jazdy. Kieszenie te są nadzwyczaj pojemne, a dzięki temu, że kieszeń skierowana jest bardziej w bok naszego ciała, niż w dół, nie uwierają. Dodatkowo w spodniach mamy także 2 kieszenie zamykane zamkiem, jednakże nigdy z nich nie korzystałem. Włożenie tam czegokolwiek, a później wyjęcie, byłoby dosyć utrudnione. Tak czy inaczej doceniam fakt, że nie tylko są, ale także zamykane są w bezpieczny sposób.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Największym odkryciem była dla mnie jednak kurtka, która poza ciekawym krojem i designem ma jedną, niebywale ważną zaletę. W końcu jest ona nie tylko odpowiedniej długości, dzięki czemu jadąc bez dedykowanych spodni nie muszę martwić się o moje nerki, a także o to, że będę świecić gołym pępkiem niczym gimnazjalistka. Jej tył został dodatkowo wydłużony, dzięki czemu bez problemu można śmiało założyć ją do motocyklowych jeansów, bez obaw o przewianie. Sama kurtka, nawet podczas zajęcia mocno sportowej pozycji na motocyklu, będzie w pełni zasłaniać nasze plecy. To się nazywa prawdziwa funkcjonalność!

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Prawdziwy Fighter na torze

Po dobrym występie na polskich drogach nadszedł czas na kolejny test naszego Wojownika. Przedsmak torowego zadania nastąpił podczas premiery III generacji Suzuki Hayabusy.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Moja ostateczna konfrontacja z Fighterem miała miejsce na Torze Poznań podczas testów BMW M1000RR. Wówczas kombinezon musiał sprawdzić się w iście sportowych warunkach, jednakże testowałem go jako gościa na dużym torze. To w końcu kombinezon dwuczęściowy, który jest swego rodzaju kompromisem między światem torów a światem dróg publicznych. Nie oznacza to jednak tego, że wymagałem od niego mniej. Bardzo polubiłem ten zestaw, nie tylko za atrakcyjny wygląd, ale także za nadspodziewaną wygodę, która towarzyszyła mi zarówno podczas jazdy, jak i przechadzania się po paddocku. Nie miałem obaw o zamek łączący spodnie z kurtką, a także o ochraniacze. Ale o tym za chwilę. Niemalże bez żadnego problemu i bez zawahania zmieniłem po prostu naturalne środowisko kombinezonu Fighter, który ochoczo rozpoczął walkę w znacznie cięższych warunkach.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Rebelhorn Fighter wykonany został z licowej skóry bydlęcej, która nie tylko jest elastyczna, ale także wysoce odporna na ścieranie. Dodatkowo kombi posiada komplet protektorów Level 2, które znajdują się na łokciach i barkach (technologia Hilon, CE-level 2), plecach i biodrach. Opcjonalnie można dokupić dodatkowy ochraniacz na klatkę piersiową, który posiada specjalne miejsca do zamontowania wewnątrz kurtki. Ochraniacze w kurtce znajdują się w odpowiednich miejscach i każdorazowo podczas jej zakładania nie muszę ich poprawiać. W przypadku spodni nieco problemów jest z ochroną na kolanach, która w mojej ocenie jest zbyt nisko i w momencie założenia niezbędne jest przesunięcie ochraniaczy nieco wyżej, aby wszystko znajdowało się na swoim miejscu. Oczywiście w kombinezonie dla bezpieczeństwa mamy podwójne, a w newralgicznych miejscach potrójne szwy, a slidery barków posiadają wymienne ochraniacze.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Dodatkowa kamizelka

W zestawie otrzymujemy specjalną kamizelkę, która wykonana została z softshellu. Jest ona wiatro- i wodoodporna, a także możemy ją stosować w dwojaki sposób – podczas nieco chłodniejszych dni możemy założyć ją pod kurtkę lub bezpośrednio na nią. Dzięki temu, że jest niewielka, powinna zmieścić się w starszych motocyklach pod kanapę, ale także nie zajmie zbyt wiele miejsca w plecaku. Muszę się szczerze przyznać, że z powodzeniem stosowałem ją szczególnie podczas niższych temperatur i spisywała się znakomicie. Widząc jej wymiary dosyć sceptycznie podchodzę jednak do założenia jej na kurtkę, gdyż jest naprawdę niewielka. Mam wrażenie, że mogłaby mocno ograniczać ruchy, a samo jej założenie byłoby problematyczne, dlatego świadomie zrezygnowałem z tej opcji.

Wiko, wtrącam się – zakładałem tę kamizelkę, podczas wieczornych powrotów z oblatywania Hajki, na swojego Rebela od Rebelhorna (bliźniaczy kombinezon, ale nastawiony bardziej na sport, niż na jazdę po mieście). Kamizelka mieści się, zakrywa perforację na klatce piersiowej, czym mocno ogranicza wentylację, sprawiając, że powrót w chłód nie powoduje dreszczy z zimna. Dodatkowo nie krępuje ruchów. Natomiast nie wiem jak to jest z jazdą w kamizeli pod kurtką, bo tego z kolei ja nie próbowałem – Brzoza.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Ukryte smaczki

Poza tym, że kluczowa budowa Fightera jest niezwykle przemyślana, to producent nie zapomniał tutaj o kilku smaczkach. W różnych częściach kombinezonu znajdziemy najróżniejsze napisy, które fajnie nawiązują do naszego hobby i dobrze komponują się z całym zestawem. W okolicach zamka na rękawie znajdziemy chociażby: „Caution. Fasten zip before flight”, a także wiele innych, które musicie sami odkryć. Ponadto wykończenia przy kołnierzu czy przy dłoni wykonane zostały z delikatnego materiału. W końcu miejsca, gdzie kombinezon styka się ze skórą są zrobione z pomyślunkiem, bardzo to doceniam.

Wojownik, ale za to jaki ładny!

Nie co ma się oszukiwać, ale kombinezon poza spełnieniem wszystkich wytycznych dotyczących bezpieczeństwa i wygody musi także się dobrze prezentować. Mój egzemplarz w kolorze black/flo yellow zdecydowanie przyciąga wzrok, a sama firma po raz kolejny udowadnia, że potrafi stworzyć produkt kompletny. Na funkcjonalności nie ucierpiał sam design, który w przypadku Fightera może się podobać. Minimalistyczne użycie jaskrawych kolorów sprawia, że kombinezon będzie pasował do wielu malowań motocykla. Całość uzupełniają smaczki, o których wspomniałem wyżej. Mi się podoba, a szczerze muszę wam się przyznać, że podczas niemalże każdego wyjazdu padają pytania napotkanych motocyklistów o model kombinezonu.

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Po całym sezonie

Kombinezony skórzane nie mają u mnie łatwego życia. Sporo w nich jeżdżę, a do tego w zupełnie różnych warunkach. Fakt faktem regularnie o nie dbam i konserwuję, jednakże jeżeli już go na siebie założę, to jest ciężko. Na szczęście nie miałem przyjemności jadąc w nim poznać się z asfaltem, ale na własne oczy widziałem kombinezon Rebelhorn Rebel, w którym Brzoza zaliczył glebę na torze w Łodzi. Poza kilkoma zadrapaniami nie stało się kompletnie nic, a ochraniacz na biodrze skutecznie ochronił je przed zbiciem.

Ja po roku użytkowania nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Wszystkie szwy, napisy, detale wyglądają tak samo dobrze, jak podczas pierwszego dnia. Zamki nadal ochoczo się otwierają i zamykają, a wszystkie nitki i przeszycia są na swoim miejscu. Kompletnie bezobsługowy kombinezon, który pomimo twardego traktowania zachowuje się jak prawdziwy wojownik i stawia czoła wszystkim zadaniom. Niesamowicie dokładnie oglądałem go poszukując jakichkolwiek niedociągnięć, ale nie znalazłem kompletnie nic. Rebelhornowi udało się stworzyć fajny kompromis pomiędzy jazdą po torze, a codziennym użytkowaniem. Wynikiem ich pracy jest właśnie Fighter, który tak samo dobrze sprawdzi się w tych dwóch płaszczyznach, nie narzekając przy tym na żadne zadanie i motocykl, którym będziemy się poruszać. Jest wygodny, bezpieczny i całkiem dobrze wentylowany, a przy tym dobrze sprawdzi się w użytkowaniu codziennym. Czego więcej można chcieć od kombinezonu dwuczęściowego? Cena za cały zestaw zaczyna się od nieco ponad 2000 złotych. Polecam nie tylko ja, ale również ulubieniec płci pięknej kochającej projektowanie wnętrz – Krzysztof Miruć!

Kombinezon skórzany Rebelhorn Fighter – wojownik na każdą okazję [TEST, OPINIA, WADY, ZALETY]

Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Aktualnie na trzecim roku studiów dziennikarstwa w Katowicach. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Ucieczka przed policją na motocyklach crossowych zakończona potężnymi konsekwencjami…

Dwaj mieszkańcy Bielska-Białej, 36 i 37-latek, poruszając się motocyklami crossowymi po drodze publicznej, nie zatrzymali się do kontroli drogowej i rozpoczęli ucieczkę. Konsekwencje ich...

Guy Martin chce zostać najszybszym motocyklistą na świecie jadąc z prędkością 650 km/h

Guy Martin po raz kolejny chce zaskoczyć motocyklowy świat i tym razem chce podjąć próbę pobicia motocyklowego rekordu prędkości. Chociaż ta konstrukcja raczej nie...

Ewolucja w Ducati nigdy się nie kończy – poznajcie najnowsze Panigale V4!

Ducati zaprezentowało właśnie światu najnowszą odsłonę sportowego giganta jakim jest Panigale V4. Inżynierowie ponownie pracowali nad poprawieniem jego właściwości jezdnych przede wszystkim na torze,...

Nowość! Benelli TRK 800 2022- kolejny hit sprzedaży? [dane techniczne, zdjęcia, cena]

To nie było dla nikogo zaskoczeniem, że włoska marka pokaże na swoich rodzimych targach skrywaną do tej pory przed oczami motocyklistów całego świata nowość......

Sytuacja kontrowersyjna? Kto zawinił? Policja twierdzi, że kierowca quada jest współwinny [VIDEO]

Do sytuacji tego typu na drodze dochodzi każdego dnia tysiące razy. W tym przypadku kierowca quada może jednak mówić o dużym szczęściu, gdyż w...