Szwajcarski podróżnik Urs „Grizzly” Pedraita ustanowił właśnie nowy rekord szybkości podróży dookoła świata. Przejazd przez wszystkie kontynenty motocyklem marki Victory zajął mu dokładnie 72 dni i 13 godzin.
Wbrew sloganom krzyczącym z reklam motocykli typu „adventure”, wcale nie potrzeba obitego gmolami i objuczonego aluminiowymi kuframi wszędołaza, by odbyć podróż życia na koniec świata i kawałek dalej. Szwajcar „Grizzly” dokonał tego na jak najbardziej szosowym turystycznym cruiserze marki Victory, poddanym lekkiej modyfikacji. Zmiany zabrały maszynie większość urody, ale uczyniły z niej niezawodnego towarzysza wyprawy na dobre i złe.

Następny etap to kilkanaście dni w Rosji, Korei Płd, Tajlandii i Malezji, a następnie długi lot na Alaskę. Po następnych dziewięciu dniach na amerykańskich drogach „Grizzly” triumfalnie powrócił do Daytony. Cała podróż zajęła dokładnie 72 dni i 13 godzin samej jazdy motocyklem. Doliczając czas spędzony na międzykontynentalnych transferach było to 119 dni i 21 godzin, a na liczniku motocykla przybyło 76267 km. Przesyłamy uniżone wyrazy szacunku, Panie Grizzly…
