Podpisana przez prezydenta pod koniec listopada nowelizacja prawa o ruchu drogowym wprowadziła jedne z największych zmian od lat. Wyraźnie zaostrzyła kurs wobec najgroźniejszych zachowań na drodze. Oficjalnym celem jest – jak zawsze – poprawa bezpieczeństwa. Dla wielu kierowców, w tym motocyklistów, nowe przepisy oznaczają znacznie mniejszy margines błędu. Najważniejsza ze zmian to zatrzymanie prawa jazdy za „50+” również poza obszarem zabudowanym.
Pierwszy pakiet zmian obowiązuje od 3 grudnia 2025 roku, czyli od dnia ogłoszenia nowelizacji w Dzienniku Ustaw. Dotyczy m.in. organizacji ruchu i egzaminów. Pojazdy elektryczne do 31 grudnia 2027 będą mogły legalnie korzystać z buspasów, wpuszczono na nie także zespoły ratownictwa medycznego. Niestety w ostatecznej wersji nowelizacji zabrakło poprawki o dopuszczeniu motocyklistów na wszystkie buspasy, z której cieszyliśmy się jeszcze kilka tygodni temu. Wszystko zostaje po staremu i zależy od woli lokalnych samorządów. Rozszerzono również możliwość przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy kategorii C i T poza największymi miastami. Ma to skrócić kolejki i ułatwić dostęp do egzaminów zawodowych.

Od 17 grudnia 2025 roku wejdą w życie zmiany w systemie szkolenia kierowców zawodowych. Część szkoleń okresowych i kwalifikacyjnych będzie mogła być realizowana w wyspecjalizowanych centrach branżowych, a nie wyłącznie w klasycznych ośrodkach szkolenia. To zmiana techniczna, ale istotna dla firm transportowych i instruktorów.
Topór opadnie w marcu
Najważniejszy pakiet zmian zacznie obowiązywać 3 marca 2026 roku. To wtedy realnie zmienią się zasady odpowiedzialności kierowców. Kluczowa nowość to zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h nie tylko w obszarze zabudowanym, ale też poza nim – ale tylko na drogach jednojezdniowych. W praktyce oznacza to, że jazda 140 km/h przy ograniczeniu do 90 km/h może skończyć się utratą uprawnień, a nie tylko wysokim mandatem. Trzeba też będzie bardzo zwracać uwagę na dodatkowe ograniczenia, np. do 30, 40 czy 60 km/h. W tych miejscach z pewnością poleci wiele „plastików”.

Co więcej, znacznie surowsze konsekwencje czekają tych, którzy w czasie zatrzymania uprawnień zostaną złapani na prowadzeniu pojazdu. Do tej pory przedłużano okres kary do 6 miesięcy, od marca 2026 będzie to zupełne cofnięcie uprawnień i konieczność powtórnego zdawania egzaminu.
Młodzi za kółkiem
Od marca zmienią się również zasady dotyczące młodych kierowców samochodów. Prawo jazdy kat. B będzie można uzyskać od 17 roku życia. Przez pierwsze pół roku albo do osiągnięcia pełnoletności młody kierowca będzie mógł prowadzić auto wyłącznie w towarzystwie doświadczonego pasażera. Wymogi wobec takiego „opiekuna” są konkretne: wiek minimum 24 lata, prawo jazdy od minimum od 5 lat, brak zakazu prowadzenia pojazdów przez ostatnie 5 lat. Musi on być również trzeźwy, nie ma mowy o np. odwożeniu z imprezy pijanego taty. Opiekun musi być również obecny w pojeździe, jeżeli niepełnoletni kierowca będzie przewoził niepełnoletnich pasażerów. Wcześniej zdobyte prawo jazdy kat. B będzie honorowane tylko w Polsce, aż do ukończenia przez kierowcę 18 lat.

Zmiany szykują się dla wszystkich świeżych kierowców, również tych starszych. Osoby, które pierwszy raz zdobyły uprawnienia czeka okres próbny. Dla 17-latków trzyletni (ale nie dłużej niż do 20 urodzin), dla 18-latków i starszych – dwuletni. W czasie jego trwania przekroczenie limitu 12 punktów karnych będzie skutkowało koniecznością wzięcia udziału w specjalnym szkoleniu na temat zagrożeń w ruchu drogowym. Ponadto w okresie próbnym będzie obowiązywał zerowy limit alkoholu i innych substancji odurzających w organizmie.
W marcu ze swoimi hulajnogami i innymi pojazdami typu UTO będą musieli czasowo pożegnać się najmłodsi posiadacze kart rowerowych. Minimalny wiek do prowadzenia tych pojazdów podniesiono z 10 do 13 lat.
W czerwcu kolejne zmiany
W dniu 3 czerwca 2026 wejdzie w życie kolejna porcja nowych przepisów. Punkty karne również przestaną być łatwe do „zresetowania”. Za najpoważniejsze wykroczenia – w tym rażące przekroczenia prędkości, niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej czy wyprzedzanie w miejscach zabronionych – nie będzie możliwości redukcji punktów poprzez udział w szkoleniu.
Tuż przed wakacjami pojawi się również wymóg zakładania kasków przez najmłodszych rowerzystów. Dotyczyć on będzie dzieci do lat 7 przewożonych w fotelikach rowerowych (ale nie tych w wózkach z pasami bezpieczeństwa), a także osoby w wieku do lat 16 jadące rowerem, hulajnogą oraz pojazdami UTO. Brak kasku u dziecka będzie skutkował karą finansową dla jego opiekuna w kwocie 100 zł.
