Reklama

Po zimowej przerwie stwierdzam, że czas na pierwszą w tym roku przejażdżkę. Biorę kluczyki i schodzę, niczym do gawry, obudzić potwora ze snu zimowego. Z uśmiechem na ustach przekręcam stacyjkę i wciskam przycisk rozrusznika.  Witają mnie jedynie… przygasające kontrolki, powolny obrót rozrusznika oraz ulubiony dźwięk dla uszu spragnionego i gotowego do jazdy motocyklisty: terkot przekaźnika. Nieeeeeeeee!

Zerwałem się w środku nocy, na szczęście to był tylko zły wiosenny sen. Znasz to skądś?Czy ten scenariusz musi co roku otwierać nasz sezon? Otóż nie, wystarczy zadbać o swój akumulator podczas zimowania.

Jak przechowywać zimą akumulator? Jak o niego dbać?

Reklama

Pewnie nie jest tajemnicą, że niska temperatura przyspiesza samo rozładowanie baterii. Stopień jej rozładowania po zimie często będzie konsekwencją warunków, w jakich przechowywany był w tym okresie motocykl. Istnieje kilka podstawowych zasad, które zmniejszą ryzyko uszkodzenia akumulatora i przedłużą okres jego eksploatacji.
Jeżeli motocykl pozostaje w okresie zimowym narażony na niskie temperatury, warto wymontować baterię i przechowywać ją w tym czasie w ciepłym, suchym, przewiewnym i wolnym od iskier pomieszczeniu, którego temperatura nie będzie przekraczała 25 stopni Celsjusza. Odradzam przeznaczać na to pomieszczenia mieszkalne, pamiętać należy, że akumulator podczas ładowania wydziela szkodliwe opary. Demontując baterię najpierw odkręcamy klemę ujemną następnie dodatnią. Pozwoli nam to uniknąć w przypadku niekontrolowanego styku klemy plusowej z masą, fajerwerków – Nowy Rok już za nami i nie potrzebujemy więcej takich atrakcji.

Diagnoza naszego akumulatora, jakie powinien trzymać parametry?

Prawidłową diagnozę źródła prądu stałego ułatwi nam sprzęt, który bez najmniejszego trudu zdobędziemy w najbliższym markecie. Podstawowe narzędzie, które dostarczy nam informacji o kondycji baterii, to miernik uniwersalny tzw multimetr. Dzięki niemu będziemy w stanie określić napięcie akumulatora. Oczekiwany wynik oscylować powinien około 12,45 V w przypadku baterii 12 V lub 6,2 V jeżeli mamy do czynienia z baterią 6 v. Gdy rezultaty pomiaru okażą się poniżej zakładanych wartości, akumulator należy podładować, o czym zaraz dokładniej. W przypadku akumulatorów obsługowych, należy zmierzyć gęstość i poziom elektrolitu, a w przypadku jego niskiego stanu uzupełnić wodą destylowaną. Do pomiaru gęstości elektrolitu służy areometr. Akumulatory typu AGM, żelowe oraz litowo-jonowe są uważane przez producentów za bezobsługowe, czyli nie wymagają kontroli i uzupełniania czynnika.

Jak rozpoznać uszkodzony akumulator z za niskim napięciem?

Napomnę jeszcze, że może się zdarzyć sytuacja, w której bateria wykazuje ok. 12,5 V na naszym mierniku, ale podczas odpalania napięcie spada poniżej dopuszczalnego 9,5 V czego efektem jest brak możliwości rozruchu. Taki defekt będziemy w stanie stwierdzić obciążając akumulator źródłem zewnętrznym, jakim jest tester obciążeniowy lub na motocyklu kręcąc rozrusznikiem i dokonując pomiaru na klemach. Spadek ten świadczy o uszkodzeniu akumulatora i dyskwalifikuje go w dalszej eksploatacji. Zalecamy testować tę przypadłość testerem zewnętrznym gdyż wynik operacji na żywym organizmie może zostać zafałszowany przez urządzenia pobierające w tym czasie prąd np. wypracowany rozrusznik.

Jak i czym ładować akumulator

Do ładowania akumulatora służy nam prostownik. Polecamy inteligentne urządzenia sterowane mikroprocesorem, których obsługa ogranicza się do prawidłowego podłączenia do akumulatora. One zaś same dobiorą sobie prąd oraz czas niezbędny do naładowania źródła zasilania. Jeżeli jednak nie posiadamy takiego sprzętu można posłużyć się tradycyjnym prostownikiem pamiętając jednak o tym, że akumulator ładujemy prądem wartości 1/10 pojemności akumulatora przez około 10 godzin. Krótko mówiąc, skuteczniej małym prądem (o niskim natężeniu, czyli mało Amperów) a długo. Do akumulatorów litowo-jonowych musimy mieć specjalne urządzenie i nie możemy używać do uzupełnienia energii w nich tradycyjnych ładowarek chyba że nasz prostownik ma taką funkcję.

Zima pod inteligentną ładowarką bez wyjmowania akumulatora

Kiedy motek zimuje w lepszych warunkach niż to, co funduje nam aura, nie ma konieczności wyciągania aku z motocykla. Dobrym rozwiązaniem jest wtedy nabycie i montaż złącza do ładowarki oraz wyprowadzenie gniazda w łatwo dostępne miejsce. Unikniemy tym samym często trudnego i czasochłonnego dobierania się do baterii. W ten sposób możemy, co jakiś czas, kontrolować stan naszego akumulatora oraz w miarę potrzeby podładować go. Inteligentna ładowarka zdejmie z nas i ten obowiązek – podłącz do akumulatora, potem do sieci i zapomnij na całą zimę.

Jaki akumulator kupić? Oryginał czy zamiennik?

Doładuj akumulator

Jeżeli żaden z podanych tutaj sposobów nie był w stanie wskrzesić źródła prądu pozostaje nam tylko jego wymiana akumulatora na nowy, choć akumulatory – szczególnie te ołowiowe – można też regenerować. Tu producenci przychodzą z szeroką ofertą zamienników. Zaczynając od najtańszych, obsługowych akumulatorów kwasowo ołowiowych przez bezobsługowe AGM i żelowe, kończąc na najnowszej technologii litowo-jonowej. Przede wszystkim jednak dobierając nowy akumulator należy zwrócić uwagę na zalecenia producenta motocykla. Trzeba określić takie czynniki jak napięcie, pojemność oraz prąd rozruchowy akumulatora oraz zmierzyć jego wymiary zewnętrzne. Ważne jest usytuowanie zacisków oraz samo położenie baterii względem motocykla. Konwencjonalny akumulator może być zamontowany tylko w pozycji pionowej ale już technologia AGM pozwala na jego nachylenie a aku żelowe można montować przy dużych nachyleniach. Litowo-jonowa bateria dopuszcza instalację nawet w pozycji odwróconej o 180 stopni. Czyli nowa technologia może stanąć na głowie. Szerzej o różnicach w budowie tych akumulatorów opowiemy niebawem w kolejnym artykule.

Przed montażem akumulatora

Na koniec jeszcze o zamocowaniu akumulatora w motocyklu. Zaciski akumulatora i klemy powinny być dokładnie wyczyszczone oraz posmarowane specjalnym smarem lub wazeliną. Należy też w sposób stabilny przytwierdzić je względem siebie. Sam akumulator w swoim stojaku również musi być zabezpieczony oryginalnym mocowaniem. Jeżeli jest wężyk odprowadzający opary, trzeba go podłączyć i zwrócić uwagę czy nie ma zakończenia skierowanego na elementy motocykla, które nie są odporne na działanie kwasu.

Wstęp do tego artykułu był tylko moim złym snem i liczę na to, że nigdy się nie spełni. Mam też nadzieję, że po tych informacjach od dziś nikomu z was nie przytrafi się wyżej wspomniana sytuacja.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.