To co kiedyś wydawało się niemożliwe, dziś jest codziennością. Małe drony już nie służą tylko do zabawy, ale wykorzystywane są chociażby przez służby mundurowe. Bezzałogowiec służący w bydgoskiej policji ponownie zaprezentował się w akcji.
Tym razem policjanci latali nad drogami w środę i niedzielę, patrolując szczególnie uczęszczane odcinki. Dron kontrolował również tymczasową drogę przy budowie trasy S5, gdzie zarejestrował mnóstwo wykroczeń nagrywając kierowców, którzy na zakazie wyprzedzali jadącą wolno koparkę. Po uchwyceniu wykroczenia przez drona, zatrzymywani byli do kontroli stacjonarnej. Za przekroczenie linii ciągłej wystawiano im karę 200 zł oraz 5 punktów karnych.
To nie są jedyne akcje, które przeprowadziła polska policja przy pomocy drona. Całkiem niedawno patrolowane były zachowania kierowców przy przejściu dla pieszych, a także na przejeździe kolejowym z ustawionym znakiem STOP. Chyba powoli wkraczamy w nową erę, gdy dozór będzie odbywał się z „naszego nieba”…

Koparka nie jest pojazdem samochodowym, a maszyną samobieżną i jej objechanie nawet na podwójnej ciągłej nie powinno być wykroczeniem, jeśli kierujący ma pewność bezpiecznego wykonania tego manewru.
Raczej pojazd wolnobieżny czyli pojazdy które są skonstruowane do poruszania się z prędkością do 25 km/h z wyjątkiem ciągników rolniczych
Niestety !!! Przepisy wstępne.
§ 1. p.16 : wyprzedzanie – oznacza przejeżdżanie (przechodzenie) obok użytkownika drogi poruszającego się w tym samym kierunku;
Przed nowelizacją można było się pokusić o tłumaczenie w obronie przed mandatem na ten powyższy paragraf, że pomimo wymalowanej linii ciągłej na jezdni wyprzedzanie odbyło się z zachowaniem należytej ostrożności, dobrej widoczności oraz tym, że nie chcieliśmy tamować ruchu, a np. kierowca pojazdu wolnobieżnego nie reagował na nasze sygnały, nie zjechał na bok a powinien zgodnie z uprzednią ustawą to zrobić by ustąpić, umożliwić nam dalszą, szybszą jazdę.
Reasumując – linia ciągła to linia ciągła i nie powinno się na nią najeżdżać, a co dopiero przekraczać. Pojazd wolnobieżny wlekący się nawet 15km/h nie będzie miał kilkudziesięciokilometrowej trasy do pokonania, a my jadąc za nim będziemy mieli przymusowy slowdriving, ochłoniemy, odpoczniemy przed dalszą drogą.
Jakikolwiek pojazd czy to wolnobieżny czy też innego przeznaczenia niezarejestrowany tudzież bez ważnej polisy OC nie jest uprawniony do poruszania się po drodze PUBLICZNEJ moi drodzy zatem każdorazowo mandat karny dla takiego cwaniaczka nie wspomnę o zagrożeniu w ruchu drogowym oraz jego spowalnianiu…Tylko laweta dla tych ślimaków, ja za każdym takim przypadkiem informuję odpowiednie służby i mandacik do kolekcji…A to nagminny proceder w dzisiejszych czasach, nie bójcie się informować Policji to jest bezpośrednie zagrożenie w Ruchu Lądowym…
Pozdrawiam niedoinformowanych…
Człowieku, nie siej dezinformacji. Odsyłam do ustawy z dnia 20 czerwca 1997- prawo o ruchu drogowym…
Debilizm policji w wykazywaniu się !!!
Niestety nowelizacja nie jest dla kierowców korzystna. Bardziej chyba dba o fiskalizm … Przed nowelizacją można było się pokusić o tłumaczenie w obronie przed mandatem na ten powyższy paragraf, że pomimo wymalowanej linii ciągłej na jezdni wyprzedzanie odbyło się z zachowaniem należytej ostrożności, dobrej widoczności oraz tym, że nie chcieliśmy tamować ruchu, a np. kierowca pojazdu wolnobieżnego nie reagował na nasze sygnały, nie zjechał na bok a powinien zgodnie z uprzednią ustawą to zrobić by ustąpić, umożliwić nam dalszą, szybszą jazdę.
Reasumując – linia ciągła to linia ciągła i nie powinno się na nią najeżdżać, a co dopiero przekraczać. Pojazd wolnobieżny wlekący się nawet 15km/h nie będzie miał kilkudziesięciokilometrowej trasy do pokonania, a my jadąc za nim będziemy mieli przymusowy slowdriving, ochłoniemy, odpoczniemy przed dalszą drogą.
Pisowska milicja w akcji.