Po zacnym lunchu, śmigamy dalej. Kierunek: zbiornik wodny elektrowni Czarny Wag. Jest to sztuczne jezioro, stworzone na szczycie góry, skąd w ciągu dnia grawitacyjnie trafia do turbin położonej niżej elektrowni wodnej, produkując tym samym prąd. Nocą, gdy zapotrzebowanie na energię spada, woda z powrotem pompowana jest z dolnego zbiornika do górnego.

słowacja atrakcje
Zbiornik wodny elektrowni zlokalizowano na szczycie góry

Do niedawna droga na górny zbiornik była zamknięta dla ruchu, a sam obiekt traktowany jako strategiczna dla energetyki lokalizacja. Potem otwarto tę trasę “na próbę” i tak już zostało. Nie sposób trafić tutaj przypadkiem – to miejsce znane jest tylko osobom, które już tutaj były. Asfalt jest dość kiepskiej jakości, poza tym w wielu miejscach leży drobny żwir, który trudno zauważyć na tle spękanej faktury nawierzchni. O swojej obecności przypomina kilkakrotnym lekkim uślizgiem tylnego koła.

Jezioro z widokami

Wrażenie robi nie tyle sam zbiornik, który przypomina ogromny staw, co jego lokalizacja. Jak na dłoni widać stąd cały region Liptowa, pięknie i dumnie prezentują się także Wysokie i Niskie Tatry. To fantastyczne miejsce na spacer i napawanie się wspaniałościami słowackiego krajobrazu. Stoimy przez dłuższą chwilę bez słowa, wymieniając tylko pełne zachwytu spojrzenia.

słowacja atrakcje
Widoki na region Liptowa są niesamowite

Zbieramy się powoli i ruszamy w stronę przełęczy Čertovica. Leży ona na drodze 72, która jest jednym z dwóch głównych szlaków komunikacyjnych łączących region Liptowa z Bańską Bystrzycą. W odróżnieniu od biegnącej przez przełęcz Donovaly drogi 59, tutaj panuje względny spokój, ruch jest stosunkowo niewielki, co pozwala cieszyć się pięknymi zakrętami.

słowacja atrakcje
Przełęcz Czertowica to kawał motocyklowych przeżyć

Jakość nawierzchni jest znakomita, nie ma żwiru ani piachu – oddajemy się rozkoszy głębokich złożeń i czujemy się zupełnie wyjątkowo, jakby Bóg dał nam przywilej korzystania z jego prywatnych motocyklowych skarbów. Jestem pewien, że On także jeździ motocyklem.

Pierwszy dzień naszej podróży powoli blednie, słońce znika za słowackimi wzgórzami i lasami. Powoli kierujemy się pod Chopok, gdzie czeka na nas nocleg. Spać będziemy jednak nie w Dolinie Demianowskiej, a po południowej stronie góry. Będzie okazja by przejechać niezwykle klimatyczną drogą 2373, która przypomina miejscami naszą Drogę Stu Zakrętów.

słowacja atrakcje
Firma Ivana, MyRoad organizuje wycieczki po Słowacji

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ