Już mamy jesień! Niby to stwierdzenie jest prawdą, ale tylko jeśli chodzi o naszą szerokość geograficzną. W innych miejscach w Europie nadal jest lato! A może by tak z niego jeszcze skorzystać? Oto króciutka relacja z, właśnie zakończonej, wyprawy w Pireneje z Motofiestą!
W zeszłym tygodniu wróciliśmy z wyjazdu w Pireneje. Byliśmy zarówno po stronie francuskiej, gdzie przełęcze są wyższe, a widoki bardziej spektakularne oraz po stronie hiszpańskiej, gdzie widoki dużo nie odbiegały swoim urokiem, za to lepsze drogi gwarantowały większą frajdę z jazdy.

Bagaże jeździły w busie serwisowym, noclegi w dobrych hotelach i pyszne jedzenie!

Słowem – Motofiesta przygotowała świetną, kompletną wycieczkę, podczas której trafiliśmy także na niezapowiedziane atrakcje…

Pogodę mieliśmy niemal wymarzoną, bo te 20 minut deszczu na cały tydzień jeżdżenia po całkiem wysokich górach to nic…

Naszą pętlę zaczęliśmy i skończyliśmy w Gironie, skąd w góry już tylko rzut kamieniem i to drogą, którą grzechem byłoby nazwać dojazdówką. Mieliśmy czas na wszystko, nie tylko na jazdę, ale i na relaks w klimatycznych knajpkach…

Wszyscy wrócili mega zadowoleni. Następne terminy pirenejskiej wyprawy we wrześniu 2022, ale jeszcze w tym roku ruszymy na podbój Południa! Mamy jeszcze miejsca na listopadowy offroad po Costa Blanca i hiszpańską Motofiestę. Sprawdźcie kalendarz naszych wyjazdów. Zapraszamy!
Tymczasem łapcie pełną galerię z wyjazdu motofiesta.eu/galeria-pireneje/
