Jak by to powiedzieć… do trzech razy sztuka! Fotoradar ustawiony w listopadzie 2024 roku przy al. Jerozolimskich w Warszawie szybko zyskał sławę. Najpierw jako najskuteczniejsze i najbardziej dochodowe urządzenie tego typu w stolicy, później jako dwukrotna ofiara (nie)przypadkowych wandali. Już za chwilę fotoradar ponownie zacznie pracę w tym miejscu, tym razem w obstawie kamer monitoringu. Ciekawe, jak długo się utrzyma…
Miejsce do ustawienia tego fotoradaru wybrano nieprzypadkowo. Al. Jerozolimskie na wysokości numeru 239, obok salonu Volvo, przechodzą z dwóch do trzech pasów ruchu. Wielu kierowców odruchowo przyspiesza nie zwracając uwagi, że wciąż obowiązuje tam limit 50 km/h. Efekt był taki, że przez niewiele ponad miesiąc działania urządzenie zrobiło ponad 9000 tysięcy słono wycenionych zdjęć.
Najbardziej dochodowy fotoradar w Warszawie ponownie zniszczony. Utrzymał się przez 35 godzin
Nie trzeba było długo czekać, aż jakiś oburzony obywatel (a może grupa) wziął sprawy w swoje ręce. W lutym 2025 roku fotoradar został celowo uszkodzony. GITD się nie poddał i przywrócił go do pracy w połowie kwietnia. Urządzenie utrzymało się na słupie przez… 35 godzin. Ponownie zostało zniszczone.
Na początku grudnia rozpoczął się ponowny montaż fotoradaru przy Jerozolimskich 239. Tym razem będą mu towarzyszyły kamery monitoringu, których obecność ma odstraszyć kolejnego ludowego bohatera. Cała instalacja lada moment zacznie pracę, a my zaczniemy odliczanie. Czy poprzedni rekord zostanie pobity?
