Video oraz analiza ekspertów rekonstrukcji zdarzeń drogowych głośnej sprawy Małgorzaty Gersdorf

-

To zdarzenie drogowe odbiło się w Polsce szerokim echem, a wszystko za sprawą filmu z videorejestratora, który zarejestrował śmiertelny wypadek motocyklisty. Na nagraniu widać też samochód, którym podróżowała była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego – Małgorzata Gersdorf.

Do zdarzenia doszło 14 kwietnia na drodze ekspresowej S8 w okolicy Zambrowa. Nagranie pochodzi z ciężarówki włączającej się dodatkowym pasem do ruchu, a widzimy na nim przewrócony już motocykl, który sunie po asfalcie. Tuż przed nim lewym pasem poruszała się samochodem osobowym była Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf oraz jej mąż. Małżeństwo nie zatrzymało się jednak, aby udzielić pierwszej pomocy poszkodowanemu, ani nie zawiadomiło służb ratunkowych. Twierdzą, że nie zauważyli, aby coś na drodze się stało.

Sprawą zajęli się eksperci z Crashlab.pl, którzy dokładnie przeanalizowali nagranie video, ale dodatkowo udali się na miejsce zdarzenia na dokładne oględziny, które zostały przeprowadzone również przy pomocy drona. Dzięki temu udało im się wskazać dokładne miejsce, w którym motocyklista rozpoczął hamowanie, ale także ustalili moment blokady przedniego koła oraz wywrotkę jednośladu. Ostatnim pomiarem było miejsce, w którym zatrzymał się pojazd, a wszystkie te dane pozwoliły na wyliczenie prędkości, z którą poruszał się motocyklista.

Eksperci twierdzą, że w momencie rozpoczęcia hamowania jechał około 180 km/h. Dodatkowo udało się ustalić, że nawet po uderzeniu w bariery, motocykl poruszał się z większą szybkością niż osobowe Subaru, które prowadził Zdziennicki. Z analizy rekonstrukcyjnej wynika, że w pewnym momencie jednoślad przeciął pras ruchu przed samochodem i zatrzymał się finalnie na pasie awaryjnym. Kierowca samochodu będzie mógł jednak pozostać przy wersji, że nie zauważył motocykla, a udowodnienie, że było inaczej, będzie bardzo trudne.

Śledztwo równocześnie prowadzone jest także przez biegłych, którzy pracują na zlecenie prokuratury. Oni również nie tylko będą musieli ustalić prędkość obu pojazdów, ale także wskazać sprawcę tego śmiertelnego wypadku. Przypomnijmy jednak, że Gersdorf wraz z mężem odpowiedzą także za nieudzielenie pomocy ofierze wypadku, które w Polsce jest karalne.

Jakie są przyczyny wypadków drogowych z udziałem motocykli w Polsce?

Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

5 KOMENTARZE

  1. No i co z tego wynika? Winnym spowodowania wypadku nadal jest motocyklista bo zapierdalał. Odpowiedzą tylko za nieudzielenie pomocy, a ponieważ nie żył już chwilę po uderzeniu w barierkę to kierowca i pasażerowie dostaną jakąś symboliczną karę.

  2. Nie, że “w momencie hamowania jechał 180 km/h” ale w momencie, kiedy się przewracał (wskutek ostrego hamowania) tyle jechał. To jednak dość istotna różnica, może nawet 20 km/h. Macie to wyraźnie powiedziane i to aż dwa razy (ok. 11:50+). Pytanie: jaką prędkość miał kiedy rozpoczął hamowanie.

  3. tak, motocyklista jechał zdecydowanie ze zbyt dużą prędkością i w wyniku hamowania przewrócił maszynę. Pytanie dlaczego awaryjnie hamował? Ano hamował bo zauważył że Subaru wjeżdża na jego pas. następnie odruchowo odbił w lewo , wjechał na szutr i co było dalej to już widać na nagraniu. Zdziennicki nie tylko zajechał mu drogę co mógł zrobić nieświadomie , ale uciekł z miejsca wypadku, bo koziołkujący przed maską motocykl musiał widzieć. Sędzia TK zachował się jak typowy cwaniaczek a jego żona sędzia SN jak typowa krętaczka. W sumie nie bardzo mnie to nawet dziwi jeśli chodzi o tę ” panią” . Dziwię się kierowcy tego Subaru.

    • Subaru grzecznościowo zjechało na lewy pas,j żeby umożliwić innemu pojazdowi wjazd na autostradę z prawej strony – tak wygląda kultura jazdy. Ja tak zawsze robię. Subaru jechało PRZEPISOWO, czego nie można powiedzieć o motocyklu – szybkość ok. 200 km/h. To nie Subaru “zajechało drogę” motocyklowi tylko motocykl jechał jak wariat – przy tej prędkości nie miał szans. Jego wybór. Nie na darmo się mówi o motocyklistach, ze to dawcy organów.

  4. Jeżeli ktoś na poważnie formułuje tezę że dymiący wrak motoru wyprzedzajacy jadący autostradą samochód może zostać niezauważony przez kierowcę tego samochodu to jasno daje tym samym do zrozumienia że w TAKICH PRZYPADKACH /dot. elity elit zupełnie wyjatkowej kasty/ po prostu WSZYSTKO JEST MOŻLIWE – nawet to ze to motocyklista okaże się winnym nie udzielenia pomocy i “oddalenia sie” w z miejsca zdarzenia…..
    OBŁĘD !!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY