Okazuje się, że nieznoszący motocyklistów frustraci to nie tylko polska domena. Wielu uprzykrzających życie upierdliwców znajdziemy także w Niemczech, a ich akcje bywają niebezpieczne dla życia bikerów.

Skąd my to znamy… otwieranie drzwi w korku, donosy na policję czy wisienka na torcie – stalowa linka między drzewami. Ludzie nienawidzący motocyklistów byli, są i będą. Okazuje się, że spora ich grupa istnieje także w krajach, gdzie jednoślady są bardzo popularne, np. w Niemczech.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Ostatnia “akcja protestacyjna” niemieckiego ruchu antymotocyklowego miała miejsce w okolicy miasta Eschweiler. Słynie ona z dużej liczby konkretnych zakrętów, jest więc bardzo popularna wśród bikerów. Ostatnio ktoś regularnie wylewał tam olej na jezdnię, co zakończyło się wypadkiem jednego z motocyklistów. Przybyła na miejsce policja jednoznacznie stwierdziła, że nie był to przypadek.

Wcześniej nie było w tym miejscu uszkodzonego auta, olej rozlano dokładnie wzdłuż prawidłowej linii przejazdu jednośladu w zakręcie a w pobliżu pobocza znaleziono pusty kanister. Ponadto krótko po uprzątnięciu drogi przez straż pożarną plama oleju znów pojawiła się w tym samym miejscu. Lokalny partyzant działa więc z iście niemiecką konsekwencją, a lokalni bikerzy muszą mieć się na baczności.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here