W Warszawie zatrzymano kierowcę, który prowadził samochód będąc pod wpływem alkoholu. Okazał się nim funkcjonariusz Komendy Głównej Policji, który będąc poza służbą jechał prywatnym autem. Wobec policjanta wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a konsekwencje mogą zakończyć się nawet zwolnieniem ze służby.
Zdarzenie miało miejsce na terenie Warszawy. Funkcjonariusz KGP został skontrolowany i okazało się, że prowadził pojazd będąc pod wpływem alkoholu. Choć nie pełnił w tym czasie obowiązków służbowych, sprawa została potraktowana jak każde inne poważne naruszenie prawa.
Komenda Główna Policji poinformowała o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego oraz administracyjnego. Policjant został zawieszony w czynnościach służbowych, a o sprawie powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuraturę. Równolegle prowadzone są czynności wyjaśniające.

W oficjalnym komunikacie policja podkreśla, że nie ma przyzwolenia na łamanie prawa przez funkcjonariuszy, niezależnie od stanowiska czy miejsca pełnienia służby. Sprawa pijanego policjanta ma być prowadzona z taką samą surowością, jak w przypadku każdego innego kierowcy zatrzymanego za jazdę pod wpływem alkoholu. Pozostaje nam trzymać za słowo.
