NewsyPrzejeżdżając obok patrolu motocyklista powiedział "dzień dobry", a następnie jechał w mieście...

Przejeżdżając obok patrolu motocyklista powiedział „dzień dobry”, a następnie jechał w mieście 143 km/h

-

Chociaż wydawać się może, że cała ta sytuacja jest kiepskim żartem, to wydarzyła się naprawdę w Słubicach. Przejeżdżający motocyklista przywitał się z patrolem policji, a następnie rozpędził się do 143 km/h w terenie zabudowanym.

Policjanci z Słubic w sobotę 29.05 kontrolowali prędkość pojazdów poruszających się w terenie zabudowanym w miejscowości Radachów. Kierowca motocykla przejeżdżający obok funkcjonariuszy przywitał się głośnym „dzień dobry”, a następnie przyspieszył do 143 km/h w miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Cały wyczyn został zarejestrowany przez radar.

– 45-letni kierowca motocykla minął policjantów, po czym dodał gazu i w miejscowości osiągnął prędkość 143 km/h. To rażące przekroczenie prędkości w miejscu, gdzie obowiązywała prędkość 50 km/h, musiało się wiązać ze zdecydowaną reakcją policjantów. Policjanci apelują do kierujących. Nadmierna prędkość to najbardziej śmiercionośna przyczyna wypadków drogowych. Zagraża ona nie tylko samym kierującym, ale wszystkim uczestnikom ruchu. Działania policyjne mają na celu zapobieganie i zmniejszenie ryzyka wypadków poprzez egzekwowanie przestrzegania obowiązujących ograniczeń prędkości. – skomentowała asp. Agnieszka Kaczmarek z słubickiej policji.

Mężczyzna nie spodziewał się, że jego zachowanie zostało zarejestrowane, a w pościg za nim ruszy patrol policji, który po kilku chwilach odwiedził go w domu z chłodnym powitaniem. Motocyklista został ukarany mandatem karnym w wysokości 2500 złotych, a na jego konto trafiło 10 punktów karnych. Dodatkowo zatrzymane zostało jego prawo jazdy.

Czy policja może gonić motocyklistę? Co grozi za niezatrzymanie się do kontroli 2021?

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ