Na polskich drogach w tym roku doszło aż do ponad 30% mniej wypadków drogowych. Ministerstwo Infrastruktury poinformowało o powodach takiego spadku, ale również pochwaliło się awansem w europejskim rankingu bezpieczeństwa.
Niezwykle dobrą wiadomością jest fakt, że w ciągu 11 lat Polska z ostatniego miejsca w europejskim rankingu bezpieczeństwa awansowała na 26 pozycję. To spory sukces, a jego genezę resort upatruje w kampaniach społecznych, zmienionych przepisach oraz zaostrzonych karach za wykroczenia. Nadal jest nam daleko do krajów skandynawskich, jednakże poprawa na ten moment jest ogromna i zauważalna, a utrzymanie takiej tendencji sprawi, że na polskich drogach będzie jeszcze bezpieczniej.
Rafał Weber, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, przekazał, że od początku bieżącego roku do 26 października odnotowano wyraźny spadek liczby wypadków drogowych – o 27,6 procent spadła liczba wypadków, o 34,7 procent liczba zabitych, natomiast rannych w tych zdarzeniach było o 28,9 procent mniej. Warto jednak zaznaczyć, że owe porównanie odnosi się do 2019 roku, a nie do roku ubiegłego lub 2020, w którym największy wpływ na liczbę zdarzeń drogowych miały obostrzenia spowodowane pandemią COVID-19.
Znaczny spadek liczby wypadków to efekt licznych inwestycji w infrastrukturę drogową, ale również zaostrzenie taryfikatora oraz zwiększenie wysokości mandatów karnych. Według resortu najważniejszą zmianą jest poprawa bezpieczeństwa pieszych poprzez wprowadzenie pierwszeństwa już w momencie zbliżania się do przejścia.
