Najpierw producenci pojazdów odczuli braki stali, potem półprzewodników, potrzebnych przy produkcji elektroniki. Następnie dał się odczuć brak metali ziem rzadkich, które są bezwzględnie potrzebne przy produkcji pojazdów elektrycznych. Teraz okazuje się, że są również niedobory magnezu, który jest niezbędnym składnikiem stopów aluminium, z których wytwarzane są motocyklowe i samochodowe podzespoły, m.in silnikowe…
Wszystkiemu winne są Chiny?
Państwo Środka, samo zmagające się z kryzysem energetycznym, zmuszone zostało do zamknięcia większości swoich hut magnezu, które do wytopu potrzebują ogromną ilość energii. Do końca 2021 roku władze kraju mają zamknąć 35 z 50 zakładów w głównym ośrodku przemysłowym zajmującym się obróbką magnezu – Yulin – a pozostałe zmuszono do zmniejszenia produkcji o 50%. Warto nadmienić, że Chiny są dostawcą dla Europy prawie 90% tego metalu. Metalu, który bardzo szybko się utlenia i nie może być długo przechowywany – zatem producenci pojazdów nie mogą zrobić dużych jego zapasów na zaś… Wyliczono, że rezerwy tego metalu w Europie wykończą się w ciągu kilku tygodni.
Problemy z dostępnością pociągnęły wzrost cen tego surowca. W ostatnim miesiącu magnez zdrożał o 75%, osiągając niespotykaną dotąd wartość 9 tys. dolarów amerykańskich za tonę tego metalu.
A może jednak zawiniła Europa?
To, czego teraz doświadcza Europa, to skutek uzależnienia gospodarki Unii od dostaw kluczowych surowców ze wschodu. Europa nie jest niezależna i to jest największą skazą na naszej zbroi. Region zapatrzony w ekologię, żyjący w mydlanej bańce, oddzielającej ją od brudnego, zanieczyszczonego jej zamówieniami świata…. To po prostu hipokryzja i daleko idąca krótkowzroczność. Wymuszane przez eko-działaczy zamykanie elektrowni napędzanych węglem oraz wróżone przykręcenie kurka gazu przez Rosjan może doprowadzić do wielkiego, europejskiego kryzysu energetycznego na niespotykaną dotąd skalę. Stary Kontynent to obecnie kolos na glinianych nogach.
Co ciekawe Europa miała własne złoża oraz własne huty magnezu, które jednak nie wytrzymały konkurencji z tańszym surowcem ze wschodu. Zdecydowanie Europa potrzebuje niezależności, która będzie wiązała się z wydobyciem surowców znajdujących się na terenie Unii, a także ich obróbki na miejscu. I nie jest tutaj mowa o tylko o magnezie…
Niemiła pobudka
Wydaje się, że nasz kontynent właśnie budzi się ze swojego ekologicznego snu, a zastana na jawie rzeczywistość nie rysuje się w kolorowych barwach. I to teraz, kiedy powinniśmy, późno bo późno, ale reagować właściwie, to myślimy – jako oczywiście Unia Europejska – o zakazach reklamy pojazdów napędzanych silnikami spalinowymi, czy zakazie produkcji takowych do 2035 roku. Zdecydowanie nie tędy droga. Otwórzmy w końcu nasze zaropiałe oczy, bo będzie za późno…
Poznaj i wypróbuj legendę! BMW R 18 B i R 18 Transcontinental czekają na twój ruch!
