Nowelizację przepisów dotyczących działania fotoradarów w Polsce zapowiadano już od dłuższego czasu. Wygląda na to, że zmiany te niedługo zaczną obowiązywać. Co dokładnie się zmieni i jaki wpływ te zmiany będą miały na kierowców?
Fotoradary – nowe przepisy
Twitter to w tym momencie chyba najpoważniejsze z social mediów. Za jego pośrednictwem Alvin Gajadhur, Główny Inspektor Transportu Drogowego, zapowiedział niedługo mającą wejść w życie zmianę przepisów dotyczących karania kierowców przez system automatycznego nadzoru ruchu drogowego. Zaznaczył, że zmiana w prawie ma ograniczyć unikanie odpowiedzialności płacenia mandatów karnych nakładanych m.in. na podstawie zdjęć z fotoradarów. Na obecną chwilę sytuacja prawna wymaga, aby właściciel pojazdu, do którego przychodzi pocztą mandat, wskazał kierującego pojazdem. Często jednak ten proces trwa w nieskończoność, nie udaje się ustalić kierującego, ponieważ prawo pozwala na nieprzyznawanie się do winy. To z kolei uniemożliwia ustalenie sprawcy i mandat idzie do kosza, bo wykroczenie po prostu się przedawnia. Raport Najwyższej Izby Kontroli z 2019 roku wykazał, że w latach 2015-2018 Polacy nie zapłacili 2,8 mld należnych skarbowi państwa mandatów. To marnotrawstwo! Najwyższy czas naprawić kulawy system!
Zmiana trybu postępowania
Jak? To bardzo proste. Kary będą nakładane w trybie administracyjnym, a nieustalenie sprawcy wykroczenia obciąży mandatem właściciela pojazdu. Taki przepis sprawi, że mandat – nie ważne czy przez popełniającego wykroczenie, czy niewinnego właściciela pojazdu – ale będzie zapłacony.
Niewinny? Nie do końca…
Wszystkim oburzonym spieszymy z wyjaśnieniem. Nie, właściciel pojazdu nie będzie obciążony mandatem z fotoradaru, czyli nie będzie odpowiadał za wykroczenie, którego możliwe, że nie popełnił. Po prostu system będzie penalizował niewskazanie kierującego, i będzie to robił niejako z automatu, po upłynięciu czasu przewidzianego na zgłoszenie danych kierującego.
To nie nowość
Takie rozwiązanie proponowano już w 2013 roku, ale do tej pory, z różnych przyczyn, jeszcze go nie wdrożono. Rozwiązanie to jednak będzie sprzeczne z prawem do obrony oraz z domniemaniem niewinności. De facto otrzymanie zdjęcia z fotoradaru będzie równoznaczne z nałożeniem kary – albo na kierującego za przekroczenie prędkości, albo na właściciela pojazdu za niewskazanie kierowcy. Dostajesz zdjęcie? Przegrywasz!
