Podoficer policji z Ustronia, woj. śląskie, od lat do pracy dojeżdżał prywatnym autem, jeździł służbowymi samochodami, także na patrole oznakowanymi radiowozami. Zatrzymywał do kontroli, pouczał, wlepiał mandaty, nigdy nie mając nie tylko uprawnień do prowadzenia pojazdów uprzywilejowanych, ale nie posiadając prawa jazdy w ogóle. Jak to możliwe?

Sprawa ujrzała światło dzienne dopiero gdy policjant uczestniczył, jako kierowca, w kolizji drogowej, którą nota bene sam spowodował. Funkcjonariusze z Cieszyna, którzy rutynowo przybyli na miejsce zdarzenia, po sprawdzeniu trzeźwości uczestników stłuczki, przeszli do kontroli dokumentów. Sprawca zdarzenia poinformował policjantów, że nie ma dokumentu przy sobie. Ci, chcąc sprawdzić wszystko na miejscu, zalogowali się do systemu elektronicznego. Ku ich zaskoczeniu dane policjanta nie figurowały w CEPIK-u. Dlaczego? Okazało się, że nigdy ich tam nie było, bo funkcjonariusz, który jeździł na co dzień radiowozem, kontrolował innych uczestników ruchu drogowego, karał za przewinienia wlepiał mandaty i pouczał… nigdy sam prawa jazdy nie posiadał…

Jazda bez uprawnień, bez odpowiedniej kategorii 2021. Jaki mandat za brak motocyklowego prawa jazdy AM, A1, A2, A

Okazało się, że do rażącego zaniedbania doszło w bardzo prozaiczny sposób. Winne było lenistwo, wzajemne zaufanie oraz brak przestrzegania wewnętrznych procedur. Otóż aby funkcjonariusz policji mógł poruszać się radiowozem, winien mieć ważne badanie lekarskie (w tym psychotesty), prawo jazdy i ukończony kurs dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi. Potwierdzeniem tychże uprawnień jest tzw. wkładka. W toku postępowania okazało się, że podoficer nigdy tejże wkładki nie posiadał, ani nawet o nią nie wystąpił. Dyspozytora wydającego kluczyki do radiowozów oszukał, że dokument uprawniający do ich prowadzenia zostawił w domu. Ten, widząc że podoficer dojeżdża własnym autem do pracy założył, że funkcjonariusz prawo jazdy ma. Gdy zaczął on jeździć radiowozem, stworzyło to precedens – skoro jeździ, to znaczy, że mu wolno. Nikt nie zadawał żadnych pytań ani nie żądał dokumentów. Ta sytuacja utrzymywała się przez klika lat…

Komenda Powiatowa Policji w Cieszynie, pod którą podlega komisariat w Ustroniu, skierowała wniosek o ukaranie policjanta do sądu. Dnia 23 listopada Sąd Rejonowy w Cieszynie uznał policjanta winnym i nie przeprowadzając postępowania dowodowego wymierzył mu karę grzywny wysokości 1500 zł. Ot i tyle…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.