Donos na motocyklistów enduro jadących po drodze publicznej. Troska o bezpieczeństwo czy zwykłe…

-

Czy zdajecie sobie sprawę, że kontrola firm z PIH-u czy Urzędu Skarbowego praktycznie zawsze spowodowana jest donosem? W naszym kraju donosicielstwo jest bardzo rozwinięte, a odkąd korzysta z niego aparat państwowy, zaczyna być coraz bardziej popularne. 

Gdzie mogę dostarczyć materiały dowodowe w postaci nagrania z kamerki samochodowej, na którym widać 2 crossowców poruszających się bez tablic rejestracyjnych oraz dwóch z nich jechało przez paręnaście metrów na jednym kole stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym. Pozostali motocykliści posiadali tablice więc łatwo będzie ich namierzyć a oni doprowadzą do tych bez tablic. Chętnie przekażę materiały w odpowiednie ręce w celu ukarania sprawców.

Wpis o tej treści zatacza po sieci coraz szersze kręgi, a pojawił się na początku na facebookowej grupie Nowy Spoted Kamienna Góra. Kierowca auta poczuł się zagrożony przez kilku motocyklistów jadących swoimi crossami/enduro po drodze publicznej. W jaki sposób? Dlatego, że przednie koła dwóch z nich oderwały się na moment od asfaltu?

Gdzie można poruszać się legalnie motocyklem crossowym?

Fakt, motocyklista jadąc pojazdem bez rejestracji nie powinien znaleźć się na drodze publicznej, ale… Faktem jest, że gro motocykli enduro posiada homologację drogową i oświetlenie, a ich użytkownicy, biorąc pod uwagę ciężkie warunki, w jakich pojazdy te są używane, demontują tablice rejestracyjne, które i tak po kilku przewrotkach w terenie zostałyby zniszczone lub zgubione.

Nie bronimy tych motocyklistów, bo na pewno część z nich nie powinna się znaleźć na drodze publicznej, ale czy kraj, w którym każdy może na ciebie donieść, gdy tylko istnieje podejrzenie, że to co robisz nie jest do końca zgodne z przepisami drogowymi, jest miejscem, w którym chcecie mieszkać? Policyjne patrole, łapanki, nieoznakowane radiowozy, fotoradary, odcinkowe pomiary prędkości, drony i donosicielstwo kierowców z kamerką. Może czas przesiąść się na rower, bo chwila zapomnienia na motocyklu może każdego z nas srogo kosztować…

Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY