NajnowszeCo dwie głowy to nie jedna. Hiszpańskie firmy Gas Gas i Ossa...

Co dwie głowy to nie jedna. Hiszpańskie firmy Gas Gas i Ossa łączą siły

-

Dwaj hiszpańscy producenci motocykli, firmy Gas Gas i Ossa, połączą swoje siły. Ma to być sposób na przetrwanie szalejącego w Hiszpanii kryzysu i utrzymanie pozycji wiodących producentów w tej branży.

Gas Gas to firma z wielkimi tradycjami w produkcji wyczynowych motocykli terenowych, produkujące obecnie ok. 9 tysięcy pojazdów rocznie i sprzedająca je w ponad 50 krajach na całym świecie.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Ossa natomiast jest stosunkowo młodą firmą, założoną w 2009 roku i odwołującą się do działającej w latach 1924-82 słynnej marki o tej samej nazwie. Jest zdecydowanie mniejszym graczem niż Gas Gas, bramy fabryki opuszcza rocznie ok. 800 motocykli.

GasGas i Ossa łaczą siły (1)

Szalejący na świecie kryzys finansowy i coraz bardziej zglobalizowany rynek wymusił decyzję o częściowym połączeniu hiszpańskich firm. Będą one nadal produkowały trialówki i crossy pod swoimi markami, idąc jednak ręka w rękę i wspierając się na wszystkich możliwych płaszczyznach.

GasGas i Ossa łaczą siły (5)Główną opoką ma być większy Gas Gas, zapewniający zaplecze finansowe i technologiczne. Motocykle Ossy będą natomiast rozszerzeniem oferty.

GasGas i Ossa łaczą siły (4)Motocykle obu marek będą produkowane w tym samym zakładzie w miejscowości Salt w Katalonii. Co ważne, zapowiedziano też, że decyzja ta nie pociągnie za sobą zwolnień pracowników. W trapionej 26-procentowym bezrobociem Hiszpanii jest to rzecz nie do przecenienia.

GasGas i Ossa łaczą siły (7)Hiszpańskie trialówki są bardzo popularne i uznane na świecie. Połączenie dwóch znanych firm może jeszcze wzmocnić ich pozycję i pozwolić przetrwać trudne czasy. W końcu, jak mawia dosyć znany polityk, który niedawno zgolił wąsy – zgoda buduje.

GasGas i Ossa łaczą siły (3)

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Konrad Bartnik
Konrad Bartnik
Motocyklista, perkusista, ojciec, wielbiciel dobrej kuchni i dużych porcji. Jego największa miłość to motocyklowe podróże – bliskie i dalekie, po asfalcie i bezdrożach. Lubi wszystko, co ma dwa koła, a najbardziej klasyczne nakedy ze szprychami i okrągłą lampą. Na co dzień drapie szutry starym japońskim dual sportem. Nie zbiera mandatów i nigdy nie miał wypadku. Bywa całkiem zabawny.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ