Jak wiadomo, mężczyźni do pewnego wieku dojrzewają, a potem już tylko rosną. Chłopięce marzenia żyją w nas i mają się nadzwyczaj dobrze. Przed wami filmowa relacja z amerykańskiego zlotu motorynek.

Kariera wielu motocyklistów między Odrą a Bugiem, w tym autora tego artykułu, zaczynała się od kultowej motorynki Romet. Charakterystyczny dźwięk dwusuwowego silnika, niebieski dymek i zapach spalin były nieodłącznym elementem krajobrazu polskich miast, miasteczek i wsi. Zdecydowana większość z nas wchodząc w wiek dorosły porzucała małe jednoślady na rzecz „poważnych” motocykli. W końcu turlanie się na bączku nie przystoi prawdziwym mężczyznom.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Stany Zjednoczone również swego czasu przeżywały boom na małe jednoślady. Budowane były często w przydomowych garażach i brały udział w amatorskich wyścigach. Dla wielu Amerykanów mini bikes są symbolem dzieciństwa i wywołują bardzo ciepłe uczucia. Jak wiadomo na sentymentach można zbudować dobry biznes, więc do dziś działa tam wiele mniejszych i większych firm produkujących takie pojazdy, z których najbardziej znana jest Taco Mini Bikes.

Szaleństwo Motorynek

Współczesne amerykańskie motorynki mają wiele twarzy. Produkowane są w stylu sportowym, klasycznym, jako hot rody, a nawet z wózkami bocznymi. Tak naprawdę ogromna większość z nich to customy i w każdym widać rękę autora. Do ich napędu służą nie tylko silniki przeszczepione z kosiarki, ale też solidne jednostki zapewniające osiągi oszałamiające jak na tę klasę pojazdów.

Powrót do dziecięcych pasji rodziców może być receptą na przymulone pokolenie współczesnych dzieci, zapatrzonych w elektronicze gadżety. Prostota budowy mini bike jest też świetnym punktem wyjścia do zgłębiania tajników mechaniki. Małe jest piękne!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.