Zarząd słynnego niemieckiego toru Nürburgring zaktualizował zasady tzw. jazd turystycznych po Nordschleife, ponad 21-kilometrowej, historycznej pętli. Ze względów bezpieczeństwa nie będą mogli już z nich korzystać motocykliści. Wjazd jednośladem na ten odcinek będzie w tym sezonie możliwy tylko cztery razy, na zorganizowanych imprezach i pod okiem instruktorów-przewodników.
Tor Nürburgring składa się z dwóch części: długiej, 21-kilometrowej pętli Nordschleife oraz nieco ponad 5-kilometrowego toru Grand Prix. Największą atrakcją dla kierowców aut i motocykli były do tej pory swobodne jazdy po tym dłuższym odcinku. Niestety w przypadku jednośladów to już w zasadzie historia. Zarząd obiektu ogłosił bowiem nowe zasady korzystania z Nordschleife, które w zasadzie kończą erę samodzielnego poruszania się tam motocyklem.

W 2025 roku motocykliści nie będą już mogli wjeżdżać na długą pętlę w ramach jazd turystycznych. Będzie to możliwe tylko w czasie zorganizowanych imprez, kiedy całą grupę poprowadzą instruktorzy. W nadchodzącym sezonie mają być zaledwie cztery takie wydarzenia. Dla kierowców jednośladów pozostanie za to otwarty krótszy tor Grand Prix, na którym ma się w tym roku odbyć 38 różnego rodzaju motocyklowych imprez i track dayów.
Spokój, bezpieczeństwo, pieniądze
Skąd wzięła się decyzja kończąca wieloletnią tradycję? Oficjalnie ze względów bezpieczeństwa. Jednoczesna, szybka jazda samochodów i motocykli zawsze była niebezpieczna dla motocyklistów. Ponadto sama pętla Nordschleife nie ma odpowiednio szerokich poboczy i pułapek żwirowych. Rozbicie się o metalowe bandy samochodem kończy się tam najczęściej po prostu uszkodzeniem pojazdu, a w przypadku motocyklistów niemal zawsze ciężkimi obrażeniami.

Ponadto warto zwrócić uwagę, że działalność toru Nürburgring jest po prostu biznesem, a biznes lubi spokój i uporządkowanie. Nie służą temu liczne interwencje służb ratunkowych. Możemy się spodziewać, że z czasem będzie coraz mniej możliwości swobodnych jazd, również dla samochodów. Profil działalności obiektu będzie raczej ciążył ku współpracy z organizatorami imprez motoryzacyjnych i szkoleń.
Kawasaki H2, 306 KM i problemy na Nürburgringu. Polski film drogi
