Właśnie podpisano umowę na zakup i montaż 70 nowoczesnych fotoradarów TraffiStar SR390, takich samych, jakie niedawno ktoś zniszczył w Warszawie. Urządzenia te nie tylko robią zdjęcia wysokiej jakości, ale też są w stanie kontrolować kilka pasów ruchu na raz. Całość kosztów tej inwestycji opiewa na prawie 17 milionów zł. Prawdopodobnie jednak bardzo szybko się ona zwróci…
Niemieckie fotoradary TraffiStar SR390 to bardzo nowoczesne i efektywne urządzenia. Dostarczają wysokiej jakości materiału dowodowego – w dzień, w nocy i w trudnych warunkach atmosferycznych. Odczytują tablice rejestracyjne i rozpoznają rodzaj pojazdu. Ponadto są w stanie kontrolować ruch na kilku pasach jednocześnie, precyzyjnie określając dane dla każdego przejeżdżającego pojazdu, które będą później wykorzystane przy ewentualnym wystawieniu mandatu.
Były dwa, dojdzie siedemdziesiąt
Do tej pory Centrum Automatycznego Nadzoru Nad Ruchem Drogowym (CANARD) dysponowało dwoma takimi urządzeniami. Są one zainstalowane w Bytomiu i Warszawie. Ten w stolicy okazał się niezwykle skuteczny, w krótkim czasie zrobił ok. 9000 zdjęć. Teraz jednak ma przerwę w działaniu, bo niedawno ktoś go celowo uszkodził.
Mieszkańcy kontra najbardziej dochodowy fotoradar. Urządzenie zostało zniszczone
Koszt jednego fotoradaru TraffiStar SR390 to prawie 240 tysięcy zł. Główny Inspektorat Transportu Drogowego podpisał właśnie z firmą Lifor Sp. z o.o. umowę na dostarczenie i montaż kolejnych 70 takich urządzeń. Łączna wartość kontraktu to 16 789 500 zł. Lokalizacje dla nowych fotoradarów wybrano we współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad, zarządzającą ruchem na drogach krajowych, oraz policją. Najwięcej pojawi się w województwach wielkopolskim (11 szt.), dolnośląskim (10 szt.) i mazowieckim (8 szt.). Szczegółowa lista proponowanych lokalizacji: plik xls do pobrania. Pierwsze fotoradary mają rozpocząć pracę w ciągu 50 tygodni od podpisania umowy, a wszystkie w terminie do lipca 2026 roku.

GITD w informacji na swojej stronie internetowej dowodzi, że fotoradary skutecznie dbają o bezpieczeństwo na drogach. W miejscach, gdzie są zainstalowane, średnio tylko co 200 pojazd przekracza dozwoloną prędkość. W zeszłym roku zarządzana przez CANARD sieć urządzeń zarejestrowała prawie 720 tys. wykroczeń. Najwięcej w Świdniku (21044), Rudzie Śląskiej (10770) oraz Wanatach (10284). Złapani na nich kierowcy przekraczali prędkość średnio o 22 km/h, jednak na ten wynik w dużej mierze złożyli się ci jeżdżący dużo szybciej. Najwięcej zarejestrowanych wykroczeń, prawie 400 tys., mieściło się w zakresie 11-20 km/h ponad obowiązujący limit.
Źródło i zdjęcie: GITD
