Pojawiające się w sieci nagrania z wideorejestratorów montowanych w pojazdach mogą przyprawić nie tylko o gęsią skórę, ale również o siwe włosy. W przypadku motocyklistów działają one jak broń obosieczna, bo wielokrotnie jadąc na jednośladzie pozwalamy sobie na więcej, niż w przypadku podróży samochodem. 

W tym przypadku kierowca motocykla może mówić o ogromnym szczęściu. Z pozoru groźna kolizja z dużym SUV’em zakończyła się dla niego nie tylko bez większego uszczerbku na zdrowiu, ale również złapaniem uciekającego sprawcy. Kierujący BMW podczas zamiana pasa ruchu (linia ciągła jednostronnie przerwana) staranował prawidłowo poruszającego się prawym pasem motocyklistę. Co boli najbardziej to fakt, że kierowca samochodu osobowego zaczął oddalać się z miejsca zdarzenia, nie udzielając jakiejkolwiek pomocy mężczyźnie poruszającemu się jednośladem. Na szczęście z pomocą przyszli inni kierowcy, którzy widzieli całe zdarzenie, a dodatkowo jeden z kierujących posiadał zamontowany w aucie wideorejestrator.

Warto wspomnieć, że za ucieczkę z miejsca zdarzenia uznawane jest przede wszystkim oddalenie się z miejsca wypadku w celu uniknięcia odpowiedzialności za swoje czyny, jak i również w celu utrudnienia w ustaleniu tożsamości sprawcy i okoliczności wypadku. Na sprawcę, który ucieknie z miejsca zdarzenia przygotowany jest artykuł 178 paragraf 1 kodeksu karnego. Dodatkowo istnieje również kara za nieudzielenie obowiązkowej pomocy przedmedycznej osobie, która znajduje się w bezpośrednim stanie zagrożenia życia – w tym przypadku kara sięga nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Miejmy nadzieję, że kierowca BMW zostanie odpowiednio ukarany, a pozostałym kierującym należą się wielkie brawa za pomoc w zatrzymaniu uciekającego z miejsca zdarzenia samochodu.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.