NajnowszeWłasnymi samochodami zablokowali kierowcę BMW, który uciekał po zderzeniu z motocyklistą

Własnymi samochodami zablokowali kierowcę BMW, który uciekał po zderzeniu z motocyklistą [VIDEO]

-

Pojawiające się w sieci nagrania z wideorejestratorów montowanych w pojazdach mogą przyprawić nie tylko o gęsią skórę, ale również o siwe włosy. W przypadku motocyklistów działają one jak broń obosieczna, bo wielokrotnie jadąc na jednośladzie pozwalamy sobie na więcej, niż w przypadku podróży samochodem. 

W tym przypadku kierowca motocykla może mówić o ogromnym szczęściu. Z pozoru groźna kolizja z dużym SUV’em zakończyła się dla niego nie tylko bez większego uszczerbku na zdrowiu, ale również złapaniem uciekającego sprawcy. Kierujący BMW podczas zamiana pasa ruchu (linia ciągła jednostronnie przerwana) staranował prawidłowo poruszającego się prawym pasem motocyklistę. Co boli najbardziej to fakt, że kierowca samochodu osobowego zaczął oddalać się z miejsca zdarzenia, nie udzielając jakiejkolwiek pomocy mężczyźnie poruszającemu się jednośladem. Na szczęście z pomocą przyszli inni kierowcy, którzy widzieli całe zdarzenie, a dodatkowo jeden z kierujących posiadał zamontowany w aucie wideorejestrator.

Warto wspomnieć, że za ucieczkę z miejsca zdarzenia uznawane jest przede wszystkim oddalenie się z miejsca wypadku w celu uniknięcia odpowiedzialności za swoje czyny, jak i również w celu utrudnienia w ustaleniu tożsamości sprawcy i okoliczności wypadku. Na sprawcę, który ucieknie z miejsca zdarzenia przygotowany jest artykuł 178 paragraf 1 kodeksu karnego. Dodatkowo istnieje również kara za nieudzielenie obowiązkowej pomocy przedmedycznej osobie, która znajduje się w bezpośrednim stanie zagrożenia życia – w tym przypadku kara sięga nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Miejmy nadzieję, że kierowca BMW zostanie odpowiednio ukarany, a pozostałym kierującym należą się wielkie brawa za pomoc w zatrzymaniu uciekającego z miejsca zdarzenia samochodu.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ