Pomimo tego, że minęło siedemnaście lat – ogromny błąd motocyklisty wrócił do niego jak bumerang, gdy firma ubezpieczeniowa wystąpiła o zwrot 99 tysięcy złotych, które wypłaciła bliskim ofiary tego wypadku.

Najważniejsze w tej historii jest to, że kierowca jednośladu poruszał się nim bez uprawnień, jak również przekroczył prędkość o 24 km/h, poruszając się w terenie zabudowanym. Wyprzedzając samochód, uderzył w przechodnia, który w następstwie odniesionych obrażeń – zmarł. W trakcie sprawy sądowej (po wypadku) kierowca przyjął winę na siebie i zapłacił rodzinie ofiary odszkodowanie w wysokości 30 tysięcy złotych.

Jednakże, po 17 latach od tej tragedii, ubezpieczyciel wystąpił z tzw. regresem, czyli krótko mówiąc – zażądał zwrotu wypłaconego odszkodowania. Sytuacja rodziny ofiary mogła się pogorszyć, a co za tym idzie, miała ona prawo do wystąpienia o kolejne odszkodowanie w związku z zaistniałą sytuacją, a firma ubezpieczeniowa miała obowiązek je wypłacić.

Motocyklista nie zgodził się z tym faktem, w związku z czym sprawa trafiła do sądu – jednakże zakończyła się ona dla niego porażką. Sprawca, czyli kierowca jednośladu, nie był chroniony polisą OC, ze względu na brak uprawnień do prowadzenia pojazdu. W związku z tym motocyklista musi zwrócić ubezpieczycielowi kwotę 99 tysięcy złotych w 36 ratach.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.