EkstraMagda robi prawko. Stres egzaminu i nagroda

Magda robi prawko. Stres egzaminu i nagroda [REPORTAŻ]

-

[sam id=”11″ codes=”true”]_MG_6915

Kolejny egzamin, tym razem nastrój zdecydowanie bardziej wisielczy. Walczę ze sobą za pomocą herbatki z melisy może się uda. Procedura egzaminu taka sama, więc trochę mnie nudzi temat i tak jak poprzednio poziom stresu idzie w górę. Tym razem jestem pierwsza, co okazuje się dobrą wróżbą.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Ósemka i slalom wolny, którego najbardziej się obawiałam idzie idealnie, może dlatego, że postanowiłam nie zatrzymywać się po ósemce i od razu wjeżdżam na slalom. Udało się, kolejne elementy egzaminu przechodzą już gładko. Ostatnia próba to hamowanie awaryjne, trochę się obawiam, bo egzaminacyjny Gladius ma ABS, a do tej pory jeździłam bez. Jednakże hamowanie wychodzi bezproblemowo. Cześć pierwsza zaliczona pozytywnie.

_MG_6930

Teraz trzeba poczekać na resztę, aż skończy plac i ruszamy w miasto. Czas oczekiwania dłuży się nie miłosiernie. Oprócz mnie zdaje jeszcze kilka osób, ale każdy na inną kategorię. Podstawianie kolejnych maszyn ciągnie się w nieskończoność. W końcu po trzech godzinach ruszamy na kolejną część egzaminu.

Ubieram egzaminacyjny kask z wbudowanym interkomem.  I znowu pierwsza jadę., interkom trochę trzeszczy, ale skupia się na tym co mówi egzaminator, aby nie popełnić błędu. Wyjazd z podporządkowanej, zmiana kierunku jazdy, zawrócenie na rondzie. Mój mózg działa na najwyższych obrotach. Jeszcze jedno skrzyżowanie i w końcu „proszę się zatrzymać” mówi egzaminator.

[sam id=”11″ codes=”true”]

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ