_SLIDERIntruz, a jednak swój. Historia rodziny Suzuki Intruder

Intruz, a jednak swój. Historia rodziny Suzuki Intruder [modele, roczniki, chopper, cruiser, Boulevard]

-

Suzuki Intruder to jedna z tych rodzin motocykli, które realnie stały się symbolem swojego segmentu. Od połowy lat 80. XX wieku Suzuki konsekwentnie budowało gamę V-twinów o amerykańskiej sylwetce, ale japońskiej trwałości. Seria pojawiła się na rynku w 1985 roku i do 2005 była rozwijana pod nazwą Intruder, a potem – zwłaszcza w USA – przykryta „parasolem” Boulevard. Te motocykle powstawały falami: najpierw chopperowe VS-y, później klasyczne cruisery VL/Volusia, a w końcu muscle-cruisery, takie jak potężny M1800R. 

Suzuki, podobnie jak pozostali producenci z japońskiej Wielkiej Czwórki, przez wiele lat z powodzeniem nagarniało kawałki tortu upieczonego na modzie na choppery i cruisery w stylu amerykańskim. Nazwa Intruder na stałe wryła się w świadomość motocyklistów na całym świecie, także w Polsce. Nie było jednego konkretnego „Intruza” – Suzuki nazywało tak mocno różniące się od siebie modele, zarówno pod względem koncepcji stylistycznej, jak i wielkości silnika i rozwiązań konstrukcyjnych. Ostatni z nich, największy M1800R był oferowany w Europie do 2017 roku. Pojedyncze modele, pod szyldem Boulevard, oferowane są do dzisiaj na rynku amerykańskim.

VS750 – narodziny Intruza

Pierwszy Suzuki Intruder pojawił się na światowych rynkach w 1985 roku. Był to model VS750, a w Ameryce, ze względu na cła i przepisy importowe, nieco ułagodzony VS700. Motocykl wyglądał jak spełnianie marzeń fanów chopperów, którzy nie mogli lub nie chcieli wchodzić w świat samodzielnie budowanych amerykańskich customów. Miał smukłą sylwetkę, wydłużony i odpowiednio pochylony widelec, duże i wąskie przednie koło (19”) oraz małe tylne (15”), napędzane wałem. 

Suzuki VS750 Intruder

Suzuki VS750 Intruder był napędzany ożebrowanym, choć chłodzonym cieczą V-Twinem SOHC, o „prawidłowym” kącie rozwarcia cylindrów 45°, pojemności 747 cm3 i mocy 63 KM (model 700 miał 55 KM). Model VS750 był produkowany do 1991 roku i stał się jednym z symboli ostatecznego porzucenia przez japońskich producentów uproszczonej koncepcji soft-choppera na rzecz motocykli w czystym amerykańskim stylu.

VS1400 – wielki chopper z Japonii

Dwa lata po pierwszym „Intruzie”, w 1987 roku, Suzuki wypuściło większy kaliber: model VS1400. Ten model stał się ikoną całej serii i do dziś jest dla wielu motocyklistów tym jedynym i właściwym Intruderem. Przyrost mocy w silniku o pojemności 1360 cm3 nie był szczególnie duży, bo generował on niecałe 67 KM, za to moment obrotowy, wartość tak hołubiona w tym segmencie, wzrósł bardzo wyraźnie, z 67 do 108 Nm. 

Suzuki Intruder VS1400 Wikimedia
Fot. Wikimedia Commons

W tym silniku liczyły się nie tylko osiągi, ale też wygląd, będący integralną częścią wizerunku samego motocykla. Duży, całkowicie odsłonięty V-twin uchodzi za jeden z najpiękniejszych i najbardziej proporcjonalnych jednostek tego typu w historii. Suzuki VS 1400 miał prostą, czystą formę (nawet wiązki przewodów poprowadzono wewnątrz kierownicy), a dzięki napędowi wałem i hydraulicznemu kasowaniu luzów zaworowych był niemal bezobsługowy. W sam raz dla kogoś, kto chciał krążyć długo i szczęśliwie. Chopper z duszą, ale bez kaprysów. Produkcja trwała przez wiele lat, aż do 2004 roku, a w USA nieco dłużej, już pod nazwą Boulevard S83. 

VS800 – dopracowana formuła mniejszego Intrudera

Suzuki od roku modelowego 1993 zaopatrzyło mniejszego Intrudera w silnik o większej pojemności (805 cm3), ale – paradoksalnie – słabszych osiągach. Moc spadła z 63 do 49 KM, a moment z 67 do 63 Nm. Było to podyktowane nie tylko nowymi normami emisji spalin i hałasu, które zaczęły mocno „ustawiać” rynek motocyklowy. Suzuki postawiło na odczucia z jazdy, jakich oczekuje się zazwyczaj od chopperów. VS800 oferował wysoki moment i bardzo przyjemną charakterystykę w dole obrotów. W sam raz do toczenia się po słonecznych bulwarach.

Suzuki VS800 Intruder

Pojawiły się też pewne zmiany stylistyczne, choć motocykl zachował charakterystyczną smukłą linię. Otrzymał m.in. wyższą i mocniej zagiętą w dół kierownicę oraz bardzo duże, 21-calowe przednie koło, które mocno kontrastowało z tylną piętnastką. To właśnie na tym modelu motocyklistów uczyło się jazdy tego typu maszynami, bo Intruder 800 dawał styl i spokój, a nie wymagał umiejętności prowadzenia ciężkiej lokomotywy. Ta wersja dotrwała do 2004 roku, a jedną z bardziej widocznych aktualizacji było przejście pod koniec lat 90. na silnik malowany na czarno. 

Suzuki VZ800 Desperado Marauder

W 1996 roku pojawił się cruiser Desperado 800, w Europie i Ameryce sprzedawany przez jakiś czas jako VZ800 Marauder. Był on napędzany jednostką z VS 800, ale oprócz tego był to całkowicie samodzielny model. Oprócz „cięższej” stylistyki cruisera miał też inne podwozie, napęd łańcuchem zamiast wału i zmienioną charakterystykę przełożeń.

VS400 – japoński wyjątek

W roku 1994 w Japonii pojawił się Intruder VS 400, zrobiony specjalnie pod specyfikę tamtejszego rynku, gdzie do dzisiaj klasa 400 cm3 ma wiodącą rolę. To był ciekawy ruch: motocykl o proporcjach i klimacie „dużego” Intrudera, ale z V-twinem o pojemności zaledwie 399 cm3, mocy 33 KM i z momentem 32 Nm. Model ten produkowany był tylko do 1996 roku, w dwóch wersjach: z klasyczną zagiętą kierownicą i płaską T-bar.

Suzuki VS400 Intruder

VS600GL – nieudany epizod

W historii Intruderów pojawił się też niezbyt szczęśliwy eksperyment. W 1995 roku firma z Hamamatsu postanowiła zaoferować europejskim klientom model VS600GL, napędzany 45konnym widlakiem o pojemności 598 cm3. Miał on być konkurencją dla Hondy Shadow 600 i Yamahy Virago 535, wstrzelając się w korzystne regulacje podatkowe i ubezpieczeniowe dla tej klasy pojemnościowej. Rynek nie przyjął go zbyt ciepło, różnica w cenie w stosunku do VS800 była niewielka. VS600GL zniknął z cenników po 1997 roku.

Suzuki VS600GL Intruder

VL1500LC – cruiser na grubo

W 1997 roku Suzuki dołożyło do linii Intruder własną interpretację ciężkiego cruisera: model VL1500LC Intruder. Motocykl napędzany był chłodzonym olejem silnikiem V2 o pojemności 1462 cm3 i mocy 67 KM, generującym konkretny moment 114 Nm. Stworzono go zarówno do spokojnej jazdy po mieście, jak i dalekich turystycznych przelotów. Ważył niemal 300 kg na sucho i był wykończony „na pełnej bogatości”. Toczył się na niewielkich (16 i 15 cali) kołach z balonowymi oponami, a kierowca miał do dyspozycji luksusową kanapę i szerokie podesty. Pasażer również nie mógł narzekać na wygodę. 

Suzuki VL1500LC Intruder

W tym momencie Suzuki rozdzieliło linię Intruderów na wierne chopperowym wzorcom modele VS i cruisery VL. Tłuściutki VL1500LC był produkowany do 2004 roku, od 2005 został na rynku amerykańskim przemianowany na Boulevard C90 i otrzymał wtrysk paliwa.

VL125 i VL250LC – bardzo małe Intrudery

Pod koniec lat 90. do rodziny dołączył “mini-Intruder” VL250LC, niecałe dwa lata później pojawił się VL125. Były to motocykle z prawilnymi silnikami V2, które miały wyglądać jak prawdziwy cruiser, ale być łatwe w prowadzeniu, przystępne gabarytowo i przyjazne dla tych, którzy dopiero wchodzą w temat. Nie budowały legendy osiągami, tylko formą: dawały odpowiedni klimat w skali, w której da się jeździć bez stresu i walki z dużą masą. Małe Intrudery były produkowane do 2004 roku. 

Suzuki VL250LC Intruder

Intruder Classic 800 / Volusia – styl i gabaryty

W 2001 w ofercie Suzuki pojawił się cruiser Intruder Classic 800, podobnie jak Marauder korzystający z widlaka z VS 800. Na rynku amerykańskim funkcjonował on pod nazwą VL800 Volusia (od nazwy hrabstwa na Florydzie), a w Japonii dostępny był w wersji 400. 

Suzuki Intruder Classic 800 Volusia

Była to kusząca propozycja dla tych motocyklistów, którzy stawiali na spokojniejszą, bardziej elegancką linię motocykla i lubili grube opony, głębokie błotniki i efektowny lakier. Mimo niewielkiego silnika, jak na standardy tego segmentu, mógł pochwalić się rozstawem osi i gabarytami znacznie większych maszyn. Intruder Classic 800 / Volusia był produkowany do 2004 roku i stał się jednym z filarów późniejszej serii Boulevard C50.

Boulevard – zmiana szyldu, ta sama krew

Rok modelowy 2005 to dla Suzuki punkt zwrotny, szczególnie w USA. Japońska firma postanowiła wyrzucić nazwy Intruder, Volusia, Marauder i Savage, a całą gamę cruiserów i chopperów ujednolicić jako Boulevard (po angielsku po prostu „bulwar”), z literami i liczbami zamiast nazw własnych. Literą C oznaczano cruisery, M – od muscle, motocykle o bardziej agresywnym charakterze, a S (sport, standard) – choppery, dawne VS. Towarzysząca im liczba określała pojemność skokową w calach sześciennych. W praktyce oznaczało to, że przykładowo VS 800 i VS 1400 stały się S50 i S83, a VL 1500 LC stał się C90. Mechanicznie była to w zasadzie kontynuacja znanych konstrukcji, tylko pod nowym szyldem.

Suzuki C50T Boulevard

W tym samym roku pojawił się ciekawy model M800 Intruder / Boulevard M50. Był to cruiser o dosyć agresywnej, wręcz lekko futurystycznej stylistyce. Napędzany dobrze znaną 800-tką, tym razem z wtryskiem paliwa i nieco większą mocą.

Suzuki M800 Intruder

Warto zaznaczyć, że Boulevard nie był „podmarką” wydzieloną ze struktur Suzuki, tak jak choćby Yamaha i marka Star. To po prostu wspólna rodzina marketingowa, która miała uporządkować często zazębiające się ścieżki różnych modeli chopperów i cruiserów. W Europie nazwa Intruder zniknęła znacznie później, bo dopiero w 2017 roku. Dlatego w świadomości wielu motocyklistów z naszego kontynentu Boulevard jest po prostu amerykańską etykietą.

Intruder M 1800 R / Boulevard M109R – muscle-cruiser

W 2006 Suzuki pokazało, że umie zrobić cruisera, który zdecydowanie nie jest grzeczną maszyną do szpanu na bulwarach, choć wrażenie robi ogromne. Intruder M 1800 R, znany w USA jako Boulevard M109R, to już era muscle-cruisera. Napędzał go V-twin o pojemności 1783 cm3, generujący zrywające asfalt 125 KM i 160 Nm. Jego tłoki miały 112 mm średnicy i był w tamtym czasie największymi w świecie seryjnych motocykli i samochodów. 

Suzuki M1800R M109R Intruder

Ten motocykl to jedyne w swoim rodzaju źródło szaleństwa. Mocarny silnik, agresywna, ale wciąż elegancka stylistyka, zawieszenie pozwalające w pełni wykorzystywać możliwości napędu, a do tego ultraszerokie opony (130/70, 240/40) na 18 calowych kołach. Intruder M 1800 R był ostatnim cruiserem Suzuki w Europie, zniknął z oferty w 2017 roku, po wprowadzeniu norm Euro 4 i obowiązkowego ABS-u. 

Suzuki C1800R C109R Intruder

W 2008 roku pojawił się jeszcze Intruder C 1800 R / Boulevard C 109 R. Był on napędzany tą samą jednostką, ale z mocą obniżoną do 114 KM, za to z szerzej dostępnym momentem. Pod względem stylistyki i charakteru był to klasyczny cruiser.

Spokojny finał długiej historii

Rok później Suzuki wypuściło model VZ 1500 Intruder / Boulevard M90, utrzymany w klimacie muscle cruisera, ale z łagodniejszym, 80-konnym silnikiem. Była to zaprojektowana na nowo jednostka V2 o pojemności 1462 cm3, zasilana wtryskiem paliwa. 

Suzuki VZ1500 Intruder M90

W 2013 roku dołączył do nich Intruder C 1500 T/Boulevard C90T, turystyczny cruiser z wysoką szybą i parą kufrów.

Suzuki C1500T Intruder

Ostatnie motocykle z rodziny Boulevard – M109R i C50 – w kilku wariantach wyposażenia i wykończenia, są oferowane na rynku amerykańskim do dzisiaj

Yamaha XV1900 Stratoliner / Roadliner / Midnight Star: japońska lokomotywa w stylu art déco [historia, wersje, dane techniczne, ile koni, ile pali, ile waży, cruiser]

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Motovoyager
Motovoyagerhttps://motovoyager.net
Nasi czytelnicy to wybrana grupa ludzi. Motocykliści, którzy w Internecie szukają inteligentnej rozrywki, konkretnych porad lub inspiracji do wyjazdów motocyklowych. Nie jesteśmy serwisem dla każdego, zdajemy sobie z tego sprawę i… uważamy, że jest to nasz atut. Nie znajdziesz u nas artykułów nastawionych jedynie na kliki, nie wnoszących niczego merytorycznego. Nasza maksyma to: informować, radzić, bawić nie zaśmiecając głów czytelników bezsensownymi treściami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ