TestyMotocykle noweHonda NT700V Deauville. Złoty środek... lokomocji

Honda NT700V Deauville. Złoty środek… lokomocji [TEST]

-

Konia z rzędem…

Honda NT700 Deauville (10)Napęd wałem to praktycznie same zalety – jest czysty i niemal bezobsługowy. Trzeba jedynie pamiętać, że jest dużo sztywniejszy niż łańcuch i niechętnie wybacza błędy przy wyborze odpowiedniego biegu. W skrajnych przypadkach silnik potrafi zgasnąć. Hamulce to klasa sama dla siebie, sprawiają wrażenie stworzonych dla większych i szybszych maszyn.

Dwie tarcze z przodu, jedna z tyłu, systemy ABS i CBS. Ten ostatni, czyli zintegrowany system hamowania sprawia, że zawsze hamują dwa koła, nieważne którego hamulca użyjemy. Jest to wygodne i bezpieczne, ale może powodować powstanie złych nawyków, które odbiją nam się czkawką przy przesiadce na słabiej wyposażony motocykl.

Honda NT700 Deauville (14)Honda Deauville ma znakomite wyposażenie do szeroko rozumianej turystyki. Boczne zintegrowane kufry mają łączną pojemność 54 litrów i dodatkowo są połączone małym „przesmykiem” w tylnej części, co pozwala wcisnąć tam wąskie i długie przedmioty.

Przestrzeń bagażową na dłuższe wyjazdy łatwo powiększymy, montując głębsze pokrywy kufrów. W przedniej owiewce umieszczono dwa schowki, z czego jeden jest zamykany na kluczyk i posiada gniazdko 12V. Po dodaniu topcase i tankbaga dysponujemy naprawdę konkretną przestrzenią bagażową. Zintegrowane kufry wymagają niestety użycia wewnętrznych toreb, jeśli chcemy z całym bagażem udać się np. do hotelu.

Honda NT700 Deauville (12)Mój egzemplarz wyposażono w fabryczny topcase w kolorze motocykla, grzane manetki, osłonę stóp i dodatkowe światła przednie, znakomicie doświetlające drogę po zmroku i zwiększające naszą widzialność dla innych kierowców. Jeśli przydarzy nam się gleba, o zminimalizowanie jej skutków zadbają fabryczne crashpady.

Honda NT700 Deauville (15)Zestaw wskaźników zaprojektowano bardzo klasycznie, co dla jednych jest wadą, a dla mnie ogromną zaletą. Nie lubię nowoczesnych wyświetlaczy, więc układ z dużymi zegarami i małym komputerem pokładowym jest dla mnie idealny. Dobrym rozwiązaniem jest przednia szyba, której wysokość można regulować bez użycia narzędzi – podnieść przed ruszeniem w trasę i całkowicie opuścić, jeśli musimy w upale przeciskać się w korkach.

Honda NT700 Deauville (13)Niestety, nawet w najwyższym położeniu przy moim wzroście okazała się niewystarczająca i niedługo czeka mnie zakup akcesoryjnej szyby. Skoro już była mowa o korkach, Devilka idealnie sprawdza się w mieście. Jest na tyle duża, że budzi szacunek i kierowcy aut chętnie ustępują miejsca, a jednocześnie na tyle smukła, żeby spokojnie objechać nieczułych na jej wdzięki. Standardowe pokrywy kufrów nie wystają poza obrys motocykla, a najszerszym miejscem są lusterka. Umieszczono je na tyle szczęśliwie, że w korku przechodzą nad lusterkami osobówek, ale jednocześnie pod lusterkami busów i SUV-ów.

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Konrad Bartnik
Konrad Bartnik
Motocyklista, perkusista, ojciec, wielbiciel dobrej kuchni i dużych porcji. Jego największa miłość to motocyklowe podróże – bliskie i dalekie, po asfalcie i bezdrożach. Lubi wszystko, co ma dwa koła, a najbardziej klasyczne nakedy ze szprychami i okrągłą lampą. Na co dzień drapie szutry starym japońskim dual sportem. Nie zbiera mandatów i nigdy nie miał wypadku. Bywa całkiem zabawny.

14 KOMENTARZE

  1. Kilka sezonów od Dubrownika po Amsterdam. Bez problemowy, ale faktycznie , na autostradach może zanudzić na śmierć . Nadaje się na pierwszy turystyk w rodzinie :-) .

  2. Mój pierwszy turystyk- 650tka po 25latach bez motocykla wystarcza , koszty eksploatacyjne niewielkie -frajda z jazdy bezcenna :) , demonem prędkości nie jest , ale może to i dobrze , pozdrawiam motocyklistów !

  3. Też kiedyś mocno się zastanawiałem nad tym motorkiem. Nawet jeździłem na testach ale… nie kupiłem. Największe zastrzeżenia miałem do wibracji przy ok. 140 km/h no i do lekkiej shimy. Uważam że motor tej klasy powinien jednak swobodnie jeździć z prędkością przelotową 140-160 km/h – to dla Deauvila już męczarnia. Chociaż na upartego się da. Dlatego lepszym wyborem byłaby CBF600S lub XJ6 F Diversion. Yamaha ma pełną owiewkę i centralną stopkę co w turystyce jest bardzo przydatne.

  4. Jestem posiadaczem takiego motorka z 2008r z przebiegiem 51tys.km i muszę powiedzieć, że bardzo dobry sprzęt, dla jednej osoby idealnie wystarcza przy prędkościach do 100-110-km/h osiągam spalanie 4 litrów. Posiadam wszystkie deflektory i powiew wiatru odczuwam jedynie w górnej części ramion przy zawirowaniach powietrza od szyby. Ogólnie oceniam go bardzo dobrze, wcześniej użytkowałem nt650 z przebiegiem 88tys. km i tez nie było żadnych problemów, śmigał bez zarzutów. Tak więc polecam. Jeszcze jedno mówicie o wycofaniu z produkcji to jest nieprawda NT700V nadal jest produkowany, nie jest on dostępny w naszych salonach ale za granicą jest np. w Belgii w salonach Hondy stoi i można go bez problemu kupić. Na stronie dealera Hondy belgijskiego jest on w ofercie nowych motocykli -możecie sobie sprawdzić . Na stronie dealera w Polsce brak jest Deauvilki. Kolega jeździ do Belgii po motory i specjalnie mi zrobił zdjęcie Deauvilki w salonie z ceną coś w okolicach 9500euro, był również w salonie Hondy, gdzie otrzymali właśnie dostawę nowych nt700V w drewnianych skrzyniach. Tak więc nadal są te motorki produkowane i dobrze bo to jest bardzo dobry sprzęt.

  5. Kiedy używałem pełnej nazwy, mówiłem poprawnie z francuska „Dowil”. Devilka to moja prywatna wariacja, z pełną świadomością niepoprawności. Pozdrawiam :)

  6. Bardzo ładny artykuł…
    Po ponad 20-stu latach bez motocykla coś zaczyna za mną chodzić.
    Zastanawiam się nad Burgmanem lub Devilką …
    Pozdrawiam

  7. Witam.
    2 lata jeździłem nt650, obecnie mija drugi rok na nt700. Motocykl jest świetny. Zrobiłem nim Rumunie, objechałem dookoła Polskę, byłem na rajdach Pałuk i Paszków. Zawsze w 2 osoby i zapakowany w sporo bagaży. Spalanie w takiej kombinacji to 4.8 litra co uważam za wynik po prostu śmieszny. Bez porównania do innych motocykli. Zawsze jak jedziemy w grupie to jest zdziwienie spalaniem Devili. Do tego wał – bajka. Serwis co 12tys – kolejna rzecz. A silnik jest tak prosty, że regulacje można zrobić samemu. Regu. Luzów na śrubki, filtr pow co 18 tys, olej w kardanie co 30k km lub 3 lata. Miałem go zmieniać w tym roku ale po przejrzeniu innych motocykli doszedłem do wniosku, że w tej klasie pojemnościowej nie ma drugiego takiego moto (tylko dl650 ale ma łańcuch co po devili totalnie odpada). Warto dodać, że devila (od 2008r) ma 5 stopniową regulowaną szybę. Ręcznie bez kluczy. Kolejna rzecz, która wpływa na wygodę. W jeden sezon zrobiłem 20 tys km. Nie zawiodła, nic się nie popsuło i nadal jeździ jak jeździła. Obecnie ma 52tys nalatane. Ma u mnie dożywocie. Cudowny sprzęt, szkoda, że już go nie można w PL nowego kupić bo zamieniłbym kiedyś na nowszy.

    • Z Bieszczad do Częstochowy w dwie osoby miałem spalanie poniżej 5l Hornetem 600.
      Prędkości do 120, bez kręcenia ale dynamicznie i to jadąc ciągle przez wsie nie krajówkami, więc twoje spalanie nie wydaję mi się wyjątkowe.
      Ponoć vstrom 650 zadawala się 4l paliwa w trasie.

  8. A ja mam wersję z 2006 roku. Doskonale jeździ się z prędkością przelotową na autostradzie 140 km/h i wcale nie jest nudniej niż na czymkolwiek innym. A szybciej i tak przepisy nie pozwalają. Krótkie przyspieszenia do 160 (żeby np. skrócić czas wyprzedzania) też są ok. Nie zauważyłem żadnego shimmy ani wężykowania, a boczny wiatr tylko na początku jest odczuwalny.
    Jeśli miałbym tym moto coś zmienić, to:
    – dodałbym 6-ty bieg
    – dodałbym więcej funkcji w komputerze pokładowym ze sterowaniem bez zdejmowania rąk z manetek
    – brakuje zwykłego termometru
    – wprowadziłbym regulację nadmuchu ciepłego powietrza na nogi (jakąś przepustnicą)
    – zamieniłbym wszystkie światła na LED
    – wzmocniłbym kufry (po 5 kg/szt. to mało) i ogólną „obciążalność” moto – 196 kg na dwoje + bagaż to też niewiele.
    – może przydałby się prosty tempomat i możliwość zgaszenia świateł
    – Mam w tej chwili oryginalny tylny kufer, i dodane: grzane manetki, akcesoryjną kanapę z „progiem” pod krzyż oraz lampy (poza drogowym/mijania) homologowane LED.
    Reszta – doskonała.
    Pewnie gdyby moc silnika była o 15-20 KM większa, to bym się nie obraził – czasem by się przydało, ale tak jak jest też nie ma biedy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ