Niektóre ścieżki na mapie motoryzacyjnego rozwoju wydają się prowadzić donikąd. Tak między innymi było z Hondą Motocompo. Zaprezentowane w 1981 rozwiązanie było na rynku zaledwie dwa lata. Możliwe, że teraz dostanie nowe życie.
Dzisiaj zapewne niewiele osób pamięta o tym czym była Honda Motocompo. Japoński producent zaprezentował w 1981 roku skuter, który po złożeniu miał mieścić się w bagażniku miejskiego samochodu. Pomysł wydawał się być świetnym. Samochodem dojedziesz na zbiorowy parking a przez zatłoczone centrum miasta przemkniesz miniskuterem. Nie tylko nie będziesz musiał stać w korkach, ale i zaoszczędzisz na paliwie. Jak łatwo się domyślić, idea się nie przyjęła i już w 1983 roku Honda Motocompo zniknęła z rynku.

Rodzaje aut i motocykli elektrycznych. Co oznaczają skróty EV, BEV, HEV, PHEV, FCEV?
To co zaskakuje to fakt, że kilka miesięcy temu Honda złożyła w wydziale patentowym dokumentację bardzo podobnego pojazdu co Motocompo. Podobnie jak w wypadku pomysłu sprzed ponad 40 lat chodzi o mikroskuter napędzany silnikiem spalinowym. Podobnie jak wtedy ma on się składać i mieścić w bagażniku samochodu. Ciekawostką jest fakt, że Honda chce użyć mikroskutera do zwiększenia zasięgu samochodu elektrycznego.

Silnik spalinowy napędzający skuter miałby po umiejscowieniu go w bagażniku być połączony z generatorem i ładować akumulatory odpowiedzialne za magazynowi energii potrzebnej do napędzenia samochodu. Czy tym razem pomysł się przyjmie? Ciężko powiedzieć, ale na pewno nie można mu odmówić innowacyjności.
