Jaką moc silnika powinien mieć motocykl, by mówić o nim, że jest sportowy. Czy musi to być supermocarny litr? Co to w ogóle znaczy, że jakiś sprzęt jest sportowy? To, że jego przeznaczeniem jest sport, czy może, że generuje doznania sportowe z jazdy?
Sport, jako taki, od lat jest jedną wielką marketingową dźwignią i nie tylko tyczy się to motoryzacji. Nie da się ukryć, że sport motocyklowy odcisnął ogromne piętno na dzisiejszych maszynach cywilnych. Wywindował sukcesami na szczyty tabeli sprzedaży jedne marki, inne porażkami pogrzebał głęboko w naszej niepamięci. Sportowe wyniki pomagały sprzedawać cywilne sztuki od zawsze. Przecież marka motocykli, która wygrała w TT na wyspie Man, zdobyła kilkadziesiąt trofeów klasy GP, musi dostarczać motocykle niezawodne, szybkie i takie, których inni będą nam zazdrościć…

Sport nadal odgrywa sporą marketingowo rolę, ale według mnie obecnie daleko mniejszą od czasów naszych ojców, czy dziadków. Mówi się, że nie produkuje się teraz złych motocykli i dużo jest w tym racji. Jakiej marki nie wybierzemy, oczywiście mówimy o tych kilkunastu z kręgu renomowanych, otrzymujemy produkt wysokiej klasy, niezawodny, dopracowany pod względem użytkowości, bezobsługowości i bezpieczeństwa.
Motocykl sportowy czy wyczynowy?
No dobrze, a co z tym tytułowym sportem? Czasy zmieniły się na tyle, że trzeba mocno odróżnić sport, od wyczynu. Wyczynowe motocykle najwyższych klas wyścigowych mają bowiem nieosiągalną dla nas moc, kosmiczne technologie i rzeczy, o których zwykłym motocyklistom nigdy nawet się nie śniło. Do tego kosztują krocie… Na rynek wypuszczane są cywilne wersje danych modeli, które mają często z nimi niewiele wspólnego, za to wyglądem je mocno przypominają.
Ale do rzeczy. Chcemy kupić motocykl z zacięciem sportowym, który będzie nadawał się do codziennych przejażdżek, będzie spełniał nasze użytkowe potrzeby, ale… jak zajdzie taka potrzeba będziemy nim też mogli pojechać szybciej, wybrać się na tor itd. Czy musi to być sportowy litr z niską kierownicą typu clipon i mocą grubo ponad 150 KM? Nie do końca… Otóż na co dzień nie chodzi wcale o maksymalna moc, a o dostęp do dużych wartości momentu obrotowego już przy niskiej prędkości wału korbowego silnika naszego jednośladu. Zdecydowanie taką charakterystykę zapewniają silniki dwucylindrowe, stojące w opozycji do wysokoobrotowych, czterocylindrowych, mocarnych jednostek wykreowanych właśnie przez sport…
A może prawiesiedemsetkę?
Zwinne, zrywne, lekkie, wygodne, uniwersalne – takie powinny być motocykle do codziennego użytku. Czy w ten schemat wpisze się, coraz mocniej obstawiony, segment motocykli pojemności, nazwijmy go – “prawie siedemset” cm3? Mamy tutaj rodzinę motocykli Yamahy, Hondy, Kawasaki, propozycję od Triumpha oraz… dwie tegoroczne nowości, Aprilie 660 – RS oraz Tuono (na zdjęciu niżej).
![Jaki motocykl sportowy wybrać? Klasy 600 czy tylko 1000? Zmierzch czterech cylindrów [felieton]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2021/01/Tuono-660_6-640x427.jpg)
Może Aprilia?
Nowe motocykle z Noale to nie jest próba powrotu do sportowej klasy 600, a zerwanie z obłudą, udawaniem i sztucznie pompowanym balonikiem z wielkim, kuszącym napisem SPORT. Tak, sportowe, kuriozalnie wysokoobrotowe, czterocylindrowe 600-tki, jako motocykle na co dzień, umarły śmiercią naturalną i raczej nic ich nie wskrzesi. Sportowe litry, ze swoimi nieziemskimi osiągami, wymuszającą szybką jazdę po drogach publicznych i jeszcze szybszą utratą uprawnień także są w odwrocie. Po prostu klęska urodzaju koni mechanicznych też jest klęską…
Dla wszystkich, którzy myślą w ten sposób, powstał nowy segment motocykli z silnikami średniej pojemności, często bez jednoznacznego, sportowego rodowodu, które nam wszystkim dać mogą dużo więcej niż wysilona czterocylindrowa rzędówka z doładowaniem dynamicznym.
Dwucylindrowy sport!
![Jaki motocykl sportowy wybrać? Klasy 600 czy tylko 1000? Zmierzch czterech cylindrów [felieton]](https://motovoyager.net/wp-content/uploads/2021/04/silnik-i-rama-RS-660.jpg)
Jaką receptę zatem na ten kompromisowy segment motocykli widzą dzisiaj producenci? Właśnie zredukowanie silnika do dwóch cylindrów! Tak też postąpili konstruktorzy z Noale, powołując do życia najnowsze konstrukcje prężnie rosnącego w siłę segmentu motocykli wyposażonych w jednostki średnich mocy, średnich pojemności i “tylko” dwa cylindry.
Osobiście nie mogę doczekać się przejażdżki tymi maszynami, których silniki powstały przez rozpołowienie rewelacyjnej jednostki V4, napędzającej modele RSV i Tuono 1100… Jednostki, która nawet we mnie budziła strach swoją mocą i raptownym charakterem, który jest nie do ujarzmienia w drogowych warunkach.
Kierowca najsłabszym ogniwem? Niechętnie…
Jestem fanem wykorzystywania motocykli chociaż w ich 80-90%. Mając sprzęt z silnikiem klasy 660, generujący w sportowym RS 660 równo 100 KM, a w delikatnie ucywilizowanym Tuono 660 – 95 KM – myślę, że jest to w zasięgu moich umiejętności. Przy niskiej masie i nieźle rozplanowanym środku ciężkości ww. wartości są aż nadto wystarczające do… wszystkiego. Od sportowych emocji na torze, przez turystyczne prędkości autostradowe, aż do dynamicznej jazdy po mieście i nielegalnych wygłupów przy ruszaniu spod świateł.
Nie mogę się doczekać testów tych modeli oraz porównania ich z konkurencją. A wy, na jakie tegoroczne nowości czekacie?
