Tak, od razu rozwieję wasze wątpliwości, potwierdzając, że owy filmik prezentujący nietypowego GS’a 800 pochodzi ze wschodu. Dla jednych taka przyczepka może wydawać się śmieszna, ale zwracając uwagę nie tylko na jakość, ale sam pomysł i wykonanie, zaczyna robić się ciekawie. Zobaczcie sami.

Gdzieś na Ukrainie pewien właściciel wpadł na pomysł zbudowania dodatkowej przyczepki do swojego motocykla. Taki widok znany jest już również w Polsce, gdzie niestety projekty, jak i wykonanie wołają o pomstę do nieba. Taki wytwór garażowego znachora nie dość, że w żadnym stopniu nie jest funkcjonalny, to nie jest również bezpieczny. Z tego właśnie powodu temat przyczepek motocyklowych w Polsce należy do tematów tabu, a poruszenie go na jednym ze zlotów motocyklowych może wiązać się z przyjęciem pokaźnej ilości łaciny. Podróże motocyklowe, winklowanie, wyścigi to zawsze był dla fanów jednośladów drażliwy temat, wielokrotnie sprowadzający się do udowodnienia kto ma większe cojones.

BMW R 1250 GS HP – król dróg i bezdroży [test, opinia, wady, zalety, dane techniczne]

Wobec projektu, który za chwilę zobaczycie mam pewien respekt. Nie należę do zwolenników robienia ze swojego motocykla pojazdu, do którego prowadzenia niezbędne jest posiadanie kategorii C+E, ale jestem w stanie zrozumieć wszystko, o ile taki pojazd będzie używany zgodnie z przeznaczeniem, a pomysł jego budowy nie ograniczył się do weekendowych wypadów za miasto. Początkowo zwróćcie uwagę na sam design, bo jako pierwszy rzuca się on w oczy. Przede wszystkim kufry zostały zaadaptowane z identycznego modelu, przez co całość prezentuje się naprawdę nieźle. Podkreśla to również zamontowanie felgi pochodzącej z BMW, przez co przyczepka może sprawiać wrażenie integralnej części motocykla.

Przyczepka posiada również amortyzator, który ma za zadanie poprawić jej prowadzenie zarówno w terenie, jak i asfalcie. Środkowe wypełnienie pomiędzy kuframi, które jest wyścielone specjalną powłoką, posiada również gniazdo ładowarki USB. W przedniej części znalazło się miejsce na dwie, zapasowe opony. Najprawdopodobniej na potrzeby filmu zostały zamocowane opony terenowe, ale takie rozwiązanie na pewno sprawdzi się w kilkunastotysięcznokilometrowych podróżach. Możliwości ładunkowe na pewno pozwolą na zabranie ze sobą podstawowego urządzenia do wymiany opon.

Czy takie rozwiązanie jest fajne czy nie? Odpowiedź pozostawiam wam. Ja doceniam za jakość, podejście do sprawy i spójność. Niech służy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.