ciekawostkiHonda CB1000 w nietuzinkowej konfiguracji z gąsienicami

Honda CB1000 w nietuzinkowej konfiguracji z gąsienicami

-

O tym, że ludzie mają niesamowite talenty, wiedzę i potrafią w garażowym zaciszu stworzyć fenomenalne projekty to wszyscy wiemy. Cieszyć może jednak fakt, że nieograniczone zasoby wyobraźni sprawiają, że co rusz pojawiają się nowe wydumki. Zobaczcie przerobioną Hondę CB1000 na pojazd gąsienicowy.

Na portalu aukcyjnym OLX pojawił się ciekawy pojazd, do budowy którego posłużyła Honda CB1000. Chociaż sama nazwa ogłoszenia jest dosyć długa – Honda CB 1000 Big One Japan Machinery, to sama maszyna jest niewielka. Wygląda dosyć intrygująco i jest to połączenie motocykla wraz z gąsienicowym napędem. Napędza ją jednostka z Hondy CB 1000 z 1995 roku o mocy 120 KM, która według sprzedającego idealnie sprawdza się w ciężkim terenie, a także w śniegu. Dodatkowo można wyposażyć ten pojazd w pług lub wyciągarkę. Za przeniesienie napędu odpowiada renomowana firma Howa C4, dzięki czemu możliwe jest zawracanie w miejscu. Dodatkowo mamy zamontowany wydech Leo Vince oraz LED’owe oświetlenie robocze.

Honda CB1000 w nietuzinkowej konfiguracji z gąsienicami

Muszę szczerze przyznać, że odwrócenie zbiornika paliwa wraz z bocznymi osłonami sprawiło, że przód tego pojazdu gąsienicowego wygląda ciekawie. Tylna kanapa wraz z zadupkiem została zamontowana na specjalnie przygotowanej konstrukcji, która wygląda na nieco chybotliwą. Mam jednak wrażenie, że konstruktor tej maszyny musiał zadać sobie naprawdę sporo trudu, aby odpowiednio dostroić silnik z napędem, a także zachować środek ciężkości w odpowiednim miejscu. Co ciekawe maszyna posiada wszelkie niezbędne dokumenty do rejestracji i kosztuje 6800 złotych. No i jak wrażenia?

LINK DO AUKCJI

Honda CB1000 w nietuzinkowej konfiguracji z gąsienicami

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się nim!
Wiktor Seredyński
Wiktor Seredyński
Od najmłodszych lat jest miłośnikiem dwóch kółek, a co lepsze, początkowo zamiast za dziewczynami, oglądał się za przejeżdżającymi motocyklami. Ta choroba została mu po dziś dzień i nie ma ochoty się z niej leczyć. Fan garażowych posiedzeń i dłubania przy motocyklach przy akompaniamencie Dire Straits. Po godzinach amatorsko toruje i często podróżuje motocyklem, szczególnie upodobał sobie wyjazdy pod namiot. Zapalony fan MotoGP i Marqueza. Plany na przyszłość wiąże z motocyklami – i prywatnie, i w pracy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

POLECAMY

ZOBACZ RÓWNIEŻ