Branża motocyklowa do najłatwiejszych nie należy – boleśnie przekonała się o tym już niejedna firma szukająca sukcesu w świecie dwóch kółek. Kilku producentów definitywnie zakończyło lot, ale są również tacy, którym wiedzie się znakomicie.
Sprzedaż motocykli to sztuka, w której nie wystarczą czysto marketingowe zagrywki. To nie auta, którymi podwozimy dzieci do szkoły, ani pralka w wysokiej klasie energetycznej. Tu sprzedaje się rzeczy tak abstrakcyjne i ulotne jak dusza, marzenia i emocje. Początek nowego roku to tradycyjnie czas rozliczeń z poprzednim. Przyjrzyjmy się dziś, jak łaskawy lub okrutny był dla niektórych producentów, którzy właśnie ujawnili wyniki sprzedaży.
Pisaliśmy już o udanym roku 2016 w wykonaniu Brytyjczyków z Triumpha. Sukces, choć umiarkowany odnotowała też inna europejska marka – Ducati. Swoich właścicieli znalazło ponad 55 tysięcy motocykli z czerwonym logo, z czego najwięcej w USA. Sprzedaż wzrosła o 1,2% w stosunku do roku 2015. Skromnie, ale stabilnie. Hitem okazał się Scrambler, który w różnych odmianach wyjechał z salonów w ilości 15,5 tysiąca egzemplarzy.

Lekkie hamowanie zaliczył natomiast Harley-Davidson. Ogólna sprzedaż błyszczących parowozów spadła o 1,6%, a na rodzimym rynku amerykańskim prawie o 4%. Zarząd firmy uspokaja jednak, że sytuacja jest pod kontrolą – konsekwentnie rozwijana jest sieć sprzedaży na nowych rynkach, odświeżana na bieżąco będzie również oferta. Harley planuje wypuścić 50 nowych modeli w ciągu najbliższych pięciu lat i podobno nie będą to wyłącznie nowe wzory malowania. Widać ruch w kierunku nowych nisz na rynku, takich jak coraz popularniejsze wyścigi flat-track.
Są również firmy, które zdecydowanie pikują lub osiągnęły już ostateczny kontakt z Matką Ziemią. Niedawno przekazaliśmy smutną wiadomość o zakończeniu produkcji motocykli Victory. Po raz kolejny (!) upadł Erik Buell Racing, amerykański producent superbike’ów. Grono pechowców tradycyjnie zamyka włoska MV Agusta, która tworząc jedne z najpiękniejszych motocykli na świecie, regularnie odstrasza kolejnych inwestorów.

Mam wrażenie, ze ktoś odszedł od pulpitu i nie dokończył artykułu. To koniec wiedzy autora o producentach na świecie ?
Chętnie opublikujemy wyniki pozostałych dużych producentów, kiedy tylko się nimi pochwalą :)