BMW Motorrad zaprezentowało nową generację swojej fabrycznej nawigacji. Model o nazwie Navigator VI zachował dotychczasowe wymiary, ale został wzbogacony o szereg przydatnych funkcji.
Fabryczna nawigacja to jeden z obowiązkowych punktów w procesie dobierania dodatków do nowej Beemki, zwłaszcza jeśli jest to motocykl z rodziny GS. BMW wypuściło właśnie szóstą generację systemu Navigator, która stanowi wyraźny krok naprzód w stosunku do poprzednika. Wymiary zewnętrzne urządzenia pozostały te same, ale wnętrze to już zupełnie inna bajka.
Wyświetlacz wciąż ma przekątną długości pięciu cali, otrzymał jednak specjalny filtr wyraźnie poprawiający jego czytelność w ostrym słońcu. Pamięć wewnętrzna urządzenia wzrosła z 8 do 16 GB, można więc wgrać większą ilość map i innych danych bez konieczności wożenia dodatkowych kart pamięci. Dzięki specjalnej aplikacji łatwo połączymy nawigację ze smartfonem, co pozwoli na słuchanie swojej ulubionej muzyki i otrzymywanie bieżących raportów o pogodzie i warunkach drogowych.

Wzbogacono również tryby wyznaczania tras. Oprócz znanego już trybu unikania autostrad, można uniknąć głównych dróg, a nawet obszarów zabudowanych. System wyznaczy również trasę objazdową zgodną z czasem, który możemy na nią przeznaczyć. Otrzymamy również precyzyjny opis mijanych okolic i obiektów – zupełnie jak na wycieczce z przewodnikiem. Dostępny będzie również akcesoryjny uchwyt, który pozwoli korzystać z dobrodziejstw urządzenia także w aucie.

Nawigacja mi jest niepotrzebna , motocyklem dalej nie odbijam od domu jak 20 km; maks 50 km; , na podróże to tylko samochód i to nie osobowy ,,,
W cenie tej nawigacji można mieć każdy topowy smartfon, który funkcjonalnością bije na głowę to „cudo”.
Kiedy w końcu producenci nawigacji, przestaną robić z nas idiotów. Takie urządzenie, to może zrobiło by furorę dziesięć lat temu. Nie piję tu konkretnie do tej marki.
…prawdą jest że za cenę najdroższej samochodowej navi nie kupimy nawet najtańszej motocyklowej, różniącej się od tej pierwszej jedynie głównie jasnością wyświetlacza oraz obudową z podwyższoną odpornością na wodę i kurz – tyle i aż tyle. Podobnie jak z oponami gdzie za cenę przyzwoitego kompletu motocyklowego dostajemy równie przyzwoity komplet samochodowy powiększony przecież o dwie gumy, przykłady można by mnożyć- niewątpliwie są to chore sytuacje które zmuszony jest akceptować każdy motocyklista. Pomijając pow. nie porównujmy jednak smartfona do nawigacji, o ile jeszcze pod dachem auta daje sobie nieźle radę o tyle na motocyklu już nie bardzo a to tylko podstawowe mankamenty, no i pozostaje jeszcze cena „topowego smartfona” nie odbiegająca specjalnie od topowej navi :) … .
Tutaj z tym przykładem sie nie zgodzę,cyt
'Podobnie jak z oponami gdzie za cenę przyzwoitego kompletu motocyklowego dostajemy równie przyzwoity komplet samochodowy powiększony przecież o dwie gumy’
Jaka styczność z asfaltem maja motocyklowe opony? a jaka zsumowane 4 opony auta?
Wiec w motocyklu maja gorsze życie..z utylizowanych gumek po majtkach sie nie zrobi..:)
Jeszcze muszą sobie radzić z silami tarcia,np podczas przyspieszania,nawet „najsłabsze” w porównaniu z autami sa bolidami formuły 1.
Cały czas mam na myśli, typowe motocykle vs typowe auta.
Teraz dochodzi ilość sprzedanych sztuk,koszty wprowadzenia nowej opony do produkcji .. koszty sa podobne a ile się sprzedaje opon motocyklowych w stosunku do samochodowych.
Trzeba przyznać ze w ciągu ostatnich 10 lat,dokonał się ogromny postęp w oponiarstwie motocyklowym,opona współczesna nie jest lepsza od takiej powiedzmy 10 lat temu,ona ja masakruje!!10 lat temu jeździliśmy na oponach z gumek do gaci :)
Te badania rozwojowe i wprowadzanie nowych technologi kosztują krocie,wiec ceny są jakie są.
…sugerujesz że samochodowe robi się właśnie z byle czego ? np. z „utylizowanych gumek od majtek” albo że przenoszą mniejsze obciążenia? Nie będę dywagował wszak nie taki był kontekst mojej wypowiedzi … .
Żartowałem z tymi gumkami do majtek :)