Tandem inżyniersko-menadżerski Hondy po raz kolejny przyprawia motocyklowych purystów o zawał serca. Arcyciekawy model X-ADV, debiutujący właśnie na targach EICMA, to niespotykane wcześniej połączenie maxiskutera i motocykla klasy adventure.

Kiedy Honda kilka lat temu pokazała Integrę, przeważały opinie, że tego typu jednoślad nie ma szans na skruszenie serc klientów. Tymczasem mija kolejny rok produkcji, a hybryda motocykla ze skuterem ma swoje wierne grono miłośników. Tym razem Honda poszła o krok dalej, łącząc pozornie bardzo odległe światy: nowy X-ADV to pierwszy skuter klasy adventure.


Maszyna zbudowana na podzespołach Integry ma w założeniu pozwolić na ultrakomfortowe pokonywanie miejskich bruków i nierówności, a także nie składać broni na wycieczkach polnymi drogami. Pomogą jej w tym m.in. podwyższone zawieszenie z przednim widelcem upside-down, szprychowe koła o średnicach 17″ (przód) i 15″ (tył), oraz szosowo-terenowe opony. Walory turystyczne podwyższą regulowana szyba, wielofunkcyjny wyświetlacz w rajdowej stylistyce oraz coś, czego boleśnie brakuje Integrze, czyli przestrzeń pod siodłem na pełnowymiarowy kask.

t

Napęd to znany z całej serii NC rzędowy twin o pojemności 745 cm3 o mocy 55 KM, współpracujący z automatyczna skrzynią DCT. Honda X-ADV to przy tym chyba najbardziej agresywnie wystylizowany skuter na rynku, śmiało nawiązujący do rajdowych sukcesów marki. Nie jest jeszcze znana jego europejska cena, ale chodzą słuchy, że tanio nie będzie…

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zapisz się na MV-newsletter!