pon., 25 paź 2021

Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady]

-

Firma znana jest u nas przede wszystkim ze 125-tek, jak adventure Hyper, czy stylowy Cafe Racer. W tym roku do oferty dołączył Blade-R – motocykl o rasowym, sportowym wyglądzie. Postanowiliśmy sprawdzić, jak sprawuje się w jeździe.

Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady]

Gdy odbierałem Blade’a do testów pierwszą myślą było: jak on fajnie wygląda. W bliskim kontakcie robi naprawdę dobre wrażenie. I nie chodzi jedynie o kształt owiewek, wydechu, ale również o jakość materiałów użytych do ich budowy. Można go przez to pomylić z produktem renomowanej firmy. Ścigacz Bartona jest najdroższą 125-tką w ofercie firmy. Aby stać się jego posiadaczem trzeba wyłożyć 13 199 złotych. Dostępne są przy tym dwie wersje kolorystyczne – zielona i czerwona. Niestety, ta druga wcale nie jest szybsza. Co otrzymujemy w zamian i czy Blade wart jest takich pieniędzy?

Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady]

Atuty

Jest nim przede wszystkim silnik. Moc 12,6 KM osiąga przy 9 000 obr./min, co czyni go jednym z mocniejszych chińskich pojazdów tej klasy. Co prawda w ostatnich miesiącach sytuacja dynamicznie się zmienia w tym segmencie pojazdów, a moce maksymalne silników rosną, zbliżając się do homologacyjnej bariery niecałych 15 KM. Widać, że producenci z Państwa Środka nie zasypiają gruszek w popiele i gonią światowych liderów.

Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady]

Silnik Bartona zasilany jest wtryskiem paliwa i chłodzony cieczą. Drugim atutem, o czym już wspomniałem jest wygląd. Agresywna sylwetka, podkreślona przez przednią owiewkę i układ przednich, LED-owych lamp sprawia, że nie można przejść obojętnie obok Blade’a. Pełne, obszerne owiewki, wyeksponowana kratownicowa rama, duża przednia tarcza hamulcowa sprawiają też wrażenie, że mamy do czynienia z większą pojemnością.


Komfort

Pozycja była nie lada zaskoczeniem. Spodziewałem się typowo sportowego wzajemnego położenia kanapy, podnóżków i kierownicy. Siedzi się jednak wygodnie, w sposób lekko pochylony. Być może fani sportu będą zawiedzeni, jednak taka pozycja na pewno mniej męczy. Bak jest dobrze wyprofilowany, co sprzyja jego objęciu nogami. Nieco przeszkadza w tym kształt przedniej części kanapy, który w tym miejscu powinna być nieco chudsza. Pozytywne ogólne wrażenie psuje nieco zestaw wskaźników. Na tle reszty motocykla wygląda bardzo – nazwijmy to – budżetowo. Jednak jest przy tym czytelny. Klasyczny obrotomierz uzupełniony jest – ustawionym nieco ukośnie – wyświetlaczem. Normą jest już zarówno wskaźnik zapiętego biegu, jak i poziomu paliwa. W lewej części znajduje się zestaw kontrolek. W pełnym słońcu są nieco za słabo widoczne.

Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady] Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady]

Problemem było właściwe ustawienie lusterek. Winne temu jest ich umiejscowienie na przedniej owiewce, jak dla mnie na zbyt krótkich wysięgnikach. Biorąc pod uwagę wyprostowaną pozycję pewnie lepszym rozwiązaniem byłoby ich umieszczenie na kierownicy.

Wrażenia z jazdy

Silnik budzi się do życia bez najmniejszego problemu. Od razu daje się we znaki jego iście sportowa charakterystyka. Poniżej 6 – 7 tysięcy obrotów dynamika jest poniżej oczekiwań. Za to powyżej tej granicy, a tak naprawdę w pobliżu czerwonego pola, motocykl nabiera charakteru, przyśpiesza bardzo chętnie i faktycznie zachowuje się, jak ścigacz. Oczywiście na miarę swoich możliwości. Maksymalną moc 12,6 KM osiąga, przy 9 000 obrotów i to jest zakres w którym Blade-R czuje się, jak przysłowiowa ryba w wodzie. Plus należy się również za hamulce, zwłaszcza przednia, sporych rozmiarów tarcza zasługuje na uznanie. Prowadzenie jest bardzo łatwe. Motocykl waży 167 kilogramów, co biorą pod uwagę sporych rozmiarów owiewki jest niezłym wynikiem. Jak na 125-tkę przystało prowadzenie w zakrętach, jest bajecznie proste, Barton nie wykazuje przy tym żadnej nerwowości, jest stabilny. Dobrze zestrojone jest również zawieszenie. Oczywiście biorąc pod uwagę charakter motocykla. Przedni zawias nie wykazuje przy tym tendencji do nurkowania. Podczas naszego testu Blade-R poruszał się jedynie w miejskiej dżungli. Nie dał się poznać, jako paliwożerca. Deklarowane spalanie wynosi 2,5 l/100 km. Nasza testówka maksymalnie spaliła 2,7 litra na setkę.

Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady] Sportowy duch 125-tki – test Bartona Blade-R [test, opinie, dane techniczne, wady]

Atrakcyjny, ale…

To na pewno dobry wybór dla osób zafascynowanych sportowymi jednośladami, które radość i satysfakcję czerpią z dynamicznej jazdy, a które dopiero zaczynają swoją motocyklową przygodę. Blade-R nie jest może demonem prędkości, ale wkręcony na wysokie obroty jest maszyną pozwalającą na sprawne przemieszczanie się, z całkiem sporą dawką adrenaliny. Pomimo wygodnej pozycji raczej nie polecam go tym, którzy szukają pojazdu uniwersalnego, bądź są nastawieni na turystykę. W tym przypadku lepszym wyborem będą bardziej wszechstronne maszyny Bartona, jak Hyper, czy Travel.

Podstawowe dane techniczne:

Silnik: czterosuwowy, jednocylindrowy, chłodzony cieczą

Pojemność skokowa: 124 cm3

Moc maksymalna: 12,6 KM/9000 obr/min.

Rozruch: elektryczny

Skrzynia biegów: sześć przełożeń

Długość: 2 050 mm

Wysokość: 1 155 mm

Szerokość: 720 mm

Rozstaw osi: 1 420 mm

Waga: 167 kg

Dopuszczalna ładowność: 150 kg

Opona przednia: 110/70-17

Opona tylna: 150/70-17

Hamulec przedni: tarczowy 300 mm

Hamulec tylny: tarczowy 240 mm

Zbiornik paliwa: 13,5 l

Zużycie paliwa: 2,5-2,7 l/100 km

Krzysztof Brysiak
Pasją motocyklową zarażony od dziecka, kiedy to wyobraźnię rozpalała Cezet 350 sąsiada. Zwolennik spokojnej jazdy, lubiący zachwycać się mijanymi widokami. Miłośnik prostych, klasycznych maszyn, potrafiący zachwycić się również nowoczesnym designem, w szczególności włoskim. Lubi przede wszystkim wyprawy w małym, kilkuosobowym gronie oraz samotne ucieczki od cywilizacji, hałasu i zgiełku. Dlatego też chętnie odkrywa wschodnie tereny Polski. W podróży nie rozstaje się z aparatem, bo fotografia to jego drugie hobby.


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Tromox Mino – elektryczna motorynka nie tylko dla dziecka [Test, dane techniczne, cena, motorower elektryczny]

My, Polacy, mamy wielki sentyment do małej motoryzacji, także tej dwukołowej. Dowodem na to jest polska motorynka, czyli Romet Pony w wersjach M1, M2,...

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przeznaczy 100 mln złotych na poprawę bezpieczeństwa pieszych

Temat bezpieczeństwa na polskich drogach ostatnio jest na ustach wszystkich, a to za sprawą wprowadzenia nowych przepisów. Nie dość, że są one bardzo surowe...

Doścignąć marzenia, czyli moje pierwsze budżetowe ściganie – wybór i zakup torówki Kawasaki ZXR 400 [cz. 1]

Wizja kolejnego sezonu na PitBike i wysłuchiwanie drwiących komentarzy za plecami postawiło mnie pod ścianą. Doskonale pamiętałem wyjazdy na tor na motocyklach o pojemności...

Gdzie znajduje się numer VIN w motocyklu i co oznacza?

Numer identyfikacyjny motocykla to niepowtarzalny kod, który zawsze zlokalizowany jest na stałym jego elemencie, jeszcze na etapie produkcji. Bez względu na to, czy masz...

Najnowsze informacje w sprawie zdrowia kierowcy motoambulansu Marcina „Borkosia” Borkowskiego

13 października informowaliśmy was na naszym portalu o wypadku, w którym uczestniczył warszawski ratownik medyczny pełniący służbę na motocyklu oraz samochód osobowy. W wyniku...