Pierwszy weekend maja na Autodromie w Biłgoraju był czymś więcej niż zwykłym rozpoczęciem sezonu. To był mocny strzał na dzień dobry, który jasno pokazał, że w sezonie 2026 Mistrzostw i Pucharu Polski Supermoto nie będzie kompromisów.
Dopisało absolutnie wszystko – świetna pogoda, perfekcyjnie przygotowany obiekt i przede wszystkim rekordowa frekwencja. Już od pierwszych treningów było widać, że szczególnie w klasach C1 i C4 zrobił się prawdziwy tłok… i to nie byle jaki – tylko taki, gdzie każdy chce jechać na limicie. Tor w Biłgoraju był szybki, przyczepny i bezlitosny dla błędów. Efekt? Ściganie na najwyższym poziomie – ostre, dynamiczne i bez odpuszczania choćby na metrze.
Szukasz akcesoriów motocyklowych? Jeśli tak, to polecamy sklep naszych przyjaciół z Motormind. Klikając w poniższy link i dokonując przez niego zakupów dokładacie cegiełkę do rozwoju i utrzymania naszego portalu. Dziękujemy!
Odzież i akcesoria motocyklowe – MotorMind
S4 – tempo jak z innej ligi i walka do samego końca
Klasa S4 to była czysta esencja ścigania. Cała czołówka jechała „na żyletki”, a różnice między zawodnikami były minimalne. Najlepiej w tym chaosie odnajdywał się Kamil Krzemień, który dowiózł zwycięstwo i potwierdził, że jest w formie. Tuż za nim Jarosław Jakubowski, a na trzecim miejscu Jakub Woźniak.

I właśnie Woźniak był jednym z najszybszych zawodników weekendu – wygrał drugi wyścig i miał tempo na zwycięstwo w rundzie, ale wywrotka w pierwszym biegu brutalnie odebrała mu szansę na najwyższy stopień podium. Tak wygląda Supermoto – tu nie ma miejsca na błędy.
S1 – światowy poziom i pokaz kontroli
W królewskiej klasie S1 zrobiło się naprawdę międzynarodowo. Do Biłgoraja przyjechał mistrz Niemiec Jan Dominik Deitenbach i… zrobił to, co robią najlepsi – po prostu odjechał reszcie stawki. Precyzja, płynność i kontrola motocykla na absolutnie topowym poziomie.

Za jego plecami walka była równie intensywna. Drugi dojechał Gediminas Jomantas, a trzeci Hugo Bykovas, obaj z Litwy. Mocno pokazali się także Jakub Ryndak i Kamil Młodawski. Ubiegłoroczni zwycięzcy Pucharu Polski udowodnili, że w tym sezonie też będą rozdawać karty.
Juniorzy – rodzeństwo Irzyk znów rozdaje karty
W klasach juniorskich historia się powtarza – i to w najlepszym możliwym stylu. Rodzeństwo Irzyk znów było w centrum wydarzeń. W klasie 85cc Liliana Irzyk pojechała pewnie, agresywnie i bezbłędnie, sięgając po zwycięstwo. Za nią uplasowali się Dovydas Skrockas i Piotr Chudała. Tempo, determinacja i zero kalkulacji – młodzież pokazuje, że przyszłość polskiego Supermoto jest naprawdę szybka.

Puchar Polski – tłok, ogień i zero miejsca na błędy
Jeśli ktoś myślał, że w Pucharze Polski będzie spokojniej… szybko został sprowadzony na ziemię.
Klasa C4 – międzynarodowa walka do ostatnich punktów. Było ciasno jak nigdy: Gediminas Jomantas – 45 pkt, Marks Černevskis – 44 pkt, Jakub Stankiewicz – 38 pkt. Jeden punkt różnicy między pierwszym a drugim miejscem mówi wszystko – każdy błąd kosztował podium.

Klasa C1 – totalna bitwa i walka „na żyletki”. Bardzo równa stawka zawodników i różnice, które można liczyć w pojedynczych punktach: Alan Pociejowski – 47 pkt, Bartosz Marszałkowicz – 40 pkt, Jarosław Salamon – 40 pkt. Trzech zawodników z identycznym dorobkiem punktowym – to była wojna, nie wyścig.

Amator – 100% serca i pełen gaz. Tu nie było kalkulacji, tylko czysta frajda i walka do końca. Łukasz Duchnik – 50 pkt (komplet!), Hubert Abramowicz – 42 pkt, Adrianna Kot – 38 pkt. Każde okrążenie na limicie, każdy zakręt na granicy – dokładnie o to chodzi w Supermoto!

Legends – doświadczenie kontra czas. Spokój, precyzja i wyrachowanie. Michał Strugarek – 50 pkt, Dariusz Rosik – 44 pkt, Marcin Grodzicki – 38 pkt. Tu nie było chaosu – była kontrola i chłodna głowa.
Sezon zapowiada się na brutalnie szybki
Biłgoraj nie pozostawił żadnych złudzeń: rekordowa frekwencja, jeszcze wyższe tempo niż rok temu, perfekcyjnie przygotowany tor i międzynarodowa rywalizacja. Sezon dopiero się zaczął, ale już teraz wiadomo jedno – tu nikt nie będzie odpuszczał gazu. Pełne wyniki znajdziecie pod linkami: Mistrzostwa Polski, Puchar Polski

Kolejne rundy? Jeśli będą choć w połowie tak dobre jak Biłgoraj… szykujcie się na prawdziwy rollercoaster!
Nasza młodzież! Klemens i Liliana Irzyk z solidnym debiutem w MIR Racing Cup
