Mash X-Ride 650 Classic to scrambler, który niedawno stał się sławny dzięki białoruskiemu dyktatorowi, Łukaszence. Teraz maszyna ma się doczekać bardziej terenowej wersji.
Mash X-Ride 650 Classic to stylowy scrambler. Pochodzący z Hondy Dominator silnik generuje 40 KM. W połączniu z masą około 170 kg zapewnia to całkowicie akceptowalne osiągi.
Chiński Minsk – Łukaszenka tłumaczy jakiego motocykla potrzebuje Białoruś
Styl ponad wszystko
To co jednak najbardziej rzuca się w oczy to bardzo udana stylistyka maszyny. Świetnie prezentują się anodowane na złoto obręcze kół czy smaczki takie jak bardzo klasyczny wlew paliwa. To wszystko sprawiają, że motocykl perfekcyjnie wpasowuje się w tak popularny obecnie nurt scramblerów.
Trail

Oczywiście X-Ride 650 to rasowa bulwarówka. W teren się raczej nie wybierzemy – no chyba, że mowa o szutrowej drodze. Na szczęście dla tych którzy chcieliby jednak podejść do tematu offroadu ambitniej, zapowiedziano wersję Trial. Najbardziej widoczna zmiana to przednie koło w typowym dla motocykli enduro rozmiarze 21 cali. Również ogumienie ma być bardziej agresywne. Cena maszyny ma wynosić 5999 euro. Z pewnością będzie to ciekawa propozycja dla kogoś kto szuka naprawdę stylowego scramblera, którego zakup nie zrujnuje naszych finansów.


Bardzo ladny motocykl, jak by rzeczywiście mial jakosc porownywalna do hondy to extra i powaznie bym myslal nad zakupem
Na miniaturce skojarzył mi się ze starą, piękną Yamahą XT.