Nie ma się co oszukiwać – Łukaszenka się zagotował. Nowoczesny motocykl produkowany na Białorusi to rzeczywistości rebrandowany chińczyk.
W sieci nie brakuje filmów pokazujących jak białoruski dyktator, Aleksander Łukaszenka, beszta urzędników i dyrektorów fabryk. Łukaszenka doksonale wie jak rozwiązać problemy każdego zakładu czy biznesu a przede wszystkim jak sprawić aby białoruska gospodarka stała się potęgą. Klucz jest prosty – trzeba projektować i budować swoje!
Innowacyjność i własne pomysły
Mińska Fabryka Motocykli i Rowerów jest na rynku od wczesnych lat powojennych. Pierwszy motocykl został wyprodukowany w 1951 i chociaż nosił dumną nazwę Mińsk to tak naprawdę był kopią niemieckiego DKW. Można zatem powiedzieć, że innowacyjność i własne pomysły składają się na fundament tego producenta.
Chiński Minsk
Od 2007 roku przedsiębiorstwo jest w prywatnych rękach. Łukaszenka przed kamerami i w obecności dziennikarzy łaja kierownictwo za zbyt mało białoruskiej mysli technicznej. To co dumnie zaprezentowano jako białoruski motocykl to nic innego jak Mash X-Ride Classic. Nie zmieniono niczego poza logo. Jedyne co może dziwić to zaskoczenie białoruskiego dyktatora. Wszystkie współczesne maszyny z logo Minsk pochodza z chińskiej fabryki Zongshen.
