wt., 05 lip 2022

Romet RCR 125 – Chińczyk z polskim rodowodem na kat. B [ test motocykla używanego, opinia]

-

Gdy na początku ekspansji chińskiej motoryzacji twory motocyklopodobne pojawiły się w supermarketach, sklepach rowerowych i na bazarach, zwykło się mówić, że są to produkty jednorazowego użytku. I tak też było. Często nie miały one okazji trafić w drugie ręce, ponieważ ich pierwsi właściciele kończyli żywot tych sprzętów, zaraz po upłynięciu gwarancji lub nawet w czasie jej trwania, na najbliższym złomowisku.

Lata jednak mijały, a wśród „chińczyków” nastąpił podział na te złe i te dobre. Wtedy te drugie, postanowiono sygnować markowymi znaczkami i sprzedawać grając na uczuciach starszych Polaków. Przyjrzałem się jednemu z takich produktów, Rometowi RCR125, który nie dość, że przejechał już prawie siedem tysięcy kilometrów, to ma podobno ochotę jechać dalej.

Romet RCR 125

Romet, to nazwa, która od lat kojarzyła nam się z rodzimą produkcją jednośladów. Po komunijnym Wigry 3 zapewne wielu z was przesiadło się na motorynkę pony lub ogara 205. Te czasy bezpowrotnie minęły, ale firma ma się doskonale i dalej jest kojarzona z jednośladami. Obecnie w Poddębickim Podgrodziu przykleja się znaczki pegaza na twory z Dalekiego Wschodu. Postanowiłem przyjrzeć się jednemu z nich, a dokładniej maszynie, która jest szlagierem sprzedaży na rynku klasy 125 już od blisko 6 lat. Sprawdźmy, jak się trzyma Romet RCR 125, po przebytych prawie siedmiu tysiącach kilometrów.

Romet RCR 125

ROMET RCR125 czyli BENDA FUN2 125

Romet rozpoczął dystrybucję RCR125 na początku 2016 roku. Wtedy to zwrócono uwagę na motocykle BENDA FUN2, które oferowane były na rynku wschodnim w trzech pojemnościach: 125,250 i 400ccm. W Polsce był to okres w którym zmianie uległy przepisy ruchu drogowego. Nagle można było zacząć poruszać się na prawo jazdy kat B motocyklem o pojemności do 125 ccm. Stan prawny oraz atrakcyjna cena, zwłaszcza przy używanych 125 takich jak Shadow, Intruder czy Rebel sprawiły, że ta dwucylindrówka, rodem z chińskiej Bendy, opanowała rynek w błyskawicznym tempie. Motocykl był nowy, wyglądał bardzo dorośle i kusił swoimi gabarytami. Do tego wpisywał się świetnie w stylistykę miejskiego bobbera ze swoimi szerokimi oponami, niską i grubą kierownicą oraz skromnymi błotnikami.

Romet RCR 125

Egzemplarz, który trafił do tego testu, to ROMET RCR125 po modernizacji, która odbyła się na początku 2018 roku. Wtedy to przystosowano układ zasilania do norm spalin w całej Europie, zmieniono wyświetlacz z analogowego na cyfrowy a układ wydechowy przyozdobiły dwie podłużne rury wydechowe. Nasz testowany sprzęt dodatkowo wyposażono jeszcze w wyższe lusterka, LEDową lampę przednią oraz przerobiono mu kanapę, podbijając dodatkową warstwę pianki.

Romet RCR 125

Ale za te zmiany odpowiadał już sam właściciel. Do tego na koła powędrowały markowe METZELERy a chiński napęd zastąpiono łańcuchem z o-ringami. Wszystkie te zmiany sprawiły, że przyglądając mu się z bliska miałem wrażenie, że dane mi jest oceniać w pełni markowy motocykl. Z drugiej strony, Romet to przecież marka, i to znana i lubiana nad Wisłą.

Czy da się nim jeszcze jeździć?

Z chęcią zasiadłem za kierownicą motocykla. Po przekręceniu designerskiego kluczyka w kształcie scyzoryka, rozbłysnął ładny, elektroniczny wyświetlacz, który dobił na powitanie do 299 km/h.  A nawet jeszcze nie ruszyłem z miejsca.

Romet RCR 125 – Chińczyk z polskim rodowodem na kat. B [ test motocykla używanego, opinia]

Trzeba było to szybko zmienić. Pierwszy bieg zapiął się delikatnie, zbyt delikatnie jak na moje odczucia. No to w drogę! Jeszcze trzeba pokonać furtkę, i tu pierwsze zaskoczenie. Mam luz, rozkładam stopkę boczną, motocykl gaśnie… Ale jak to, sprawdzam dwukrotnie, mam przecież luz i chciałbym tylko otworzyć bramę i wyjechać. Widocznie w Chinach panują inne zwyczaje niż u nas, albo nie mają bramy. Odpalam znów dwucylindrówkę  Bendy, która na biegu jałowym chodzi bardzo basowo, rasowo i rzekłbym nawet jak cruiser. Zapinam bieg i już jestem na drodze publicznej. Uwagę moją zwracają manetki i przyciski kierownicy. Chodzą sztywno i precyzyjnie. Nie widać na nich nadmiernego zużycia.

Romet RCR 125

Kolejne biegi przebijam bez charakterystycznego dla motocyklowej skrzyni biegów klaśnięcia. Wchodzą płynnie i bezszelestnie tam gdzie ich miejsce. Tak wiem, będę się czepiał, ale ja jestem z tych, co jak nie poczują to nie uwierzą. Dla mnie bieg musi być wyczuwalny, wtedy wiem, że został zapięty. Pomimo braku wyczucia, wszystkie pięć biegów zostało jednak zapięte. Teraz przyszedł czas, by nieco zwolnić.

Lepiej hamować niż przyspieszać

Pierwszą rzeczą jaka przykuła moją uwagę w Romecie RCR 125 był układ hamulcowy. Przecież to 125 a przednia felga zespolona została z dwoma potężnymi tarczami i dwoma zaciskami z podwójnymi tłoczkami na przedzie oraz jedną, sporych rozmiarów tarczą z tyłu. Do tego cały układ hamulcowy jest zintegrowany w system dualny o czym świadczy nadprogramowa liczba przewodów hamulcowych. Sporo tego jak na potrzebę wyhamowania motocykla tej klasy. Przypominam jednak, że protoplasta tej maszyny oferowany był w tym podwoziu nawet z silnikiem o pojemności 400 ccm. Oczywiście układ nie zawodzi. Co więcej, dzięki dualnej pracy, hamując tyłem nie tracę poczucia zaniku stabilizacji podczas hamowania. Tylny hamulec okazuje się też znacznie skuteczniejszy w swoim działaniu od przedniego. Duzy plus dla Rometa za układ hamulcowy.

Romet RCR 125

Zawieszenie

Za zawieszenie przednie odpowiada gruby, odwrócony widelec typu upside-down. To kolejna ciekawostka w tej klasie motocykli. Tył amortyzowany jest przez dwa tradycyjne teleskopy gazowe, górnym mocowaniem zakotwiczone w ramie motocykla a dolnym w krótkim i prostym wahaczu. Czuć podczas jazdy sporą rozbieżność pomiędzy komfortem przedniego zawieszenia a tym, co oferuje nam tył. Przypominam, że kanapa została podbita dodatkową warstwą pianki. Bez niej odczucie twardości zapewne było by jeszcze bardziej potęgowane.

Romet RCR 125

Szerokie opony nie utrudniają jazdy, wręcz przeciwnie. Kleją wyśmienicie i pomagają mi na nie do końca równej drodze utrzymać stabilny tor jazdy. Podobno seryjne opony, jak to często w chińskich konstrukcjach bywa, najbardziej zdradliwe były podczas deszczu lub chwilę po zakończeniu opadu. Łatwo było wtedy o wywrotkę. Również układ napędowy został zmieniony na produkt markowy. Okazało się bowiem, że całkowicie nowa zębatka tylna ma kształt owalny, toteż od samego początku zdecydowano się na wymianę tego elementu na coś, co pozwoli eksploatować motocykl już bez takich niespodzianek. W rozmowach z serwisantami potwierdziłem też, że pierwsze egzemplarze RCRa trafiające na nasz rynek miały problem nie tylko z układem napędowym. Zdarzały się fabrycznie krzywe tarcze hamulcowe oraz spore problemy z gaźnikami. Model po liftingu miał być tych wad pozbawiony. A jednak problem z napędem, w tym konkretnym przypadku, pozostał.

Benda 125 made in China

Jednostka napędowa o pojemności 124 cm3 napędzana jest dwoma tłokami ustawionymi w jednym rzędzie. Całość osiąga 11KM mocy przy 5500obr/min. Za układ wtryskowy modelu po liftingu odpowiada firma DELPHI. Taki osprzęt przekłada się na poprawną kulturę pracy jednostki napędowej oraz daje poczucie jakości zastosowanych elementów. I tak tez jest.

Romet RCR 125

Silnik na biegu jałowym chodzi równo i ładnie pomrukuje w końcówce układu wydechowego. Jeżeli jesteśmy już u ujścia spalin, moim oczom nie uszedł schodzący z wydechów chrom. To podobno również wada tej konstrukcji. Chrom na tłumiku złuszczył się nieprzyjemnie.

Romet RCR 125

Ale wróćmy do silnika. Masa 172 kg jaką posiada motocykl gotowy do jazdy niestety odbija się na osiągach maszyny. Motocykl jest ospały, słabo reaguje na manetkę gazu i czuć, że jest mu ciężko. Niestety to, co dało mu dobrą stabilizację oraz rewelacyjne hamowanie, odebrało dynamikę. Fizyki nie oszukamy i masa pojazdu mówi sama za siebie. Silnik chłodzony jest olejem oraz poprzez wymuszony przepływ wiatru pomiędzy użebrowaniem cylindra. Sam obieg oleju nie jest w żaden sposób regulowany termostatem toteż silnik długo się rozgrzewa a w cyklu miejskim często użytkownicy skarżą się na żar bijący od chłodnicy.

Romet RCR 125

Zbiornik paliwa ma objętość 16 litrów, co przy średnim spalaniu na poziomie około 3L daje nam bardzo przyzwoity zasięg.

Czy warto kupić używany egzemplarz?

Romet RCR 125 chociaż polski tylko z nazwy całkiem nieźle przyjął się na rodzimym rynku. Ciężko stwierdzić, czy to nazwa pomogła tej jednostce w sukcesie nad Wisłą. Na pewno dobra jakość wykonania, jak na motocykl z Chin, kusząca cena oraz bardzo rasowy wygląd miały na to dużo większe przełożenie. Tego motocykla nie wstydzą się czterdziestoparolatkowie, chętnie też kupują go kobiety. Przyciąga wzrok, daje jakieś poczucie jakości więc bezpiecznie można się nim wypuścić ciut dalej niż tylko do sklepu po bułki. Do tego ma potencjał customowy. Te wszystkie cechy sprawiają, że wielu wraca do przygody z motocyklami lub właśnie spełnia swoje marzenie o pierwszym z nich właśnie przy pomocy Rometa. Trzeba jednak pamiętać o jego chorobach wieku dziecięcego oraz udoskonalić we własnym zakresie niedociągnięcia konstrukcyjne,takie jak bardzo niewygodna kanapa czy kiepskiej jakości układ napędowy. Do tego kłania się wymiana ogumienia, na coś markowego. Jeżeli będziemy pamiętali o tym wszystkim, śmiało możemy rozważyć zakup tego motocykla i zapewne stanie się on naszym wiernym towarzyszem drogi podczas pierwszych kroków na motocyklu.

Dane techniczne Romet RCR 125

  • Moc max. 11.5 KM. 8.0 Nm / 5500 rpm.
  • Wymiary (długość, szerokość, wysokość) 2245 x 856 x 1143 mm. 1390 mm.
  • Przód. upside down. podwójny amortyzator gazowoolejowy.
  • Przód. Podwójne tarcze, 2-tłoczkowe zaciski. Tył Pojedyncza tarcza,
  • Typ. dwucylindowy rzędowy 4 zaworowy, OHC.
  • Skrzynia biegów. Manualna 5 biegowa
  • Masa motocykla gotowego do jazdy 172 kg
  • Cena w 2018 roku 8999zł

 

Hubert Zawieja
Prawdopodobnie urodzony z benzyną we krwi, o czym świadczyć może prowadzone przez niego życie. Właściciel serwisu samochodowego, z zawodu mechanik i elektronik pojazdów samochodowych. Nauczyciel praktycznej nauki zawodu szkolący młodych adeptów sztuki zafascynowanych jak on motoryzacją. Prywatnie zakochany bezgranicznie w motocyklach sportowych, miłośnik sportowej turystyki oraz szalonej przygody. Wolny czas spędza na torach wyścigowych, lub w górach, mierząc się w walce z ostrymi winklami. Zimową porą szlifuje formę na nartach i marzy o nowym sezonie. Na służbie w Motovoyager doniesie o wszystkim, o czym powinniście wiedzieć by nic Was nie ominęło i byście mogli czerpać garściami z najwspanialszego hobby na świecie.

1 KOMENTARZ

  1. Do jazdy koło komina idealny.
    Opony nowe nie zdatne do jazdy
    Układ napędowy- nie nadaje się do niczego, do wymiany.
    Po zakupie najlepiej samemu przejrzeć wszystko ze szczególną uwagą na instalację el.
    Moim zdaniem mógłby być ciut droższy żeby tylko powyższe elementy były takie jak należy.
    Trzeba jeszcze dodać, że ciężko o części na polskim rynku.
    Jak popatrzę na niego po 2 latach użytkowania- duży plus za wygląd i hamulce.
    Czy bym go ponownie kupil- zdecydowanie nie.
    Ale sprzedawać też nie mam zamiaru
    Motorek zdecydowanie dla ludzi którzy mają jakieś zdolności manualne żeby samemu sobie radzić z prostymi usterkami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

POLECAMY

Carrera – nowy adventure od Zongshen [opis, dane techniczne]

Nazwa kojarzy mi się przede wszystkim z kultowym modelem firmy Porsche. Wyraz ten po hiszpańsku oznacza wyścig. Motocyklem tym chiński producent zamierza wystartować w...

Marc Marquez opublikował list do swoich fanów – operacja lub koniec kariery

Marquez jest niesamowicie utalentowanym zawodnikiem, który wielokrotnie zachwycał nas swoją jazdą. Niestety Hiszpana prześladuje spory pech, ale także uciążliwe kontuzje, które po raz kolejny...

Barton Scalpel 50 – towarzysz na każdy dzień [opis, dane techniczne, cena]

Nazwa może być myląca. Atutem skutera nie są bowiem nieziemskie przyśpieszenia, prędkość maksymalna, wielka moc. Silnik skrywa jedynie 50 centymetrów sześciennych i zapewnia moc...

MV Agusta 60 Monomoto Superleggera i tragiczne losy kierowcy

Pojazd powstał na początku lat 50. XX wieku. W czasach, gdy nie było systemów elektronicznych, mogących utrzymać jednokołowiec w odpowiednim położeniu. Wszystko było zależne...

Nowe wersje Piaggio MP3 wkraczają na trasy [opis, dane techniczne]

MP3 przekonuje do siebie od 2006 roku. I robi to bardzo skutecznie, zyskując coraz większe grono użytkowników. Do klientów trafiło ponad 230 tysięcy egzemplarzy...