Panie! A co to jest!?
Vultusowi, choć przypomina maxi-skuter, najbliżej do cruisera. Jest tak ze względu na typową dla tej klasy pozycję z nisko osadzonym siodłem i podnóżkami wysuniętymi do przodu. Taki układ nie jest jednak idealny – wysokie osoby muszą siedzieć w dziwaczny sposób, a niskie sporo się nagimnastykować.
Cruiserowa pozycja nie ułatwia także manewrów na zatłoczonych ulicach. Przeciskanie się między samochodami wymaga sporo wprawy – chociaż szeroko rozstawione lusterka Vultusa mieszczą się poniżej lusterek większości samochodów, to oparty na stalowej ramie rurowej motocykl jest po prostu ciężki -w stanie gotowym do jazdy waży 245 kg.
Bardzo przydatnym akcesorium Vultusa jest rozkładane siedzisko pasażera, które pełni rolę oparcia dla kierowcy. Kąt jego pochylenia można regulować, a połączenie z wygodną kanapą sprawia, że nawet po kilkuset kilometrach nie odczuwam szczególnie bólu kręgosłupa. Użycie oparcia wyklucza jednak zabranie pasażera.

Honda NM4 Vultus – dane techniczne
Silnik dwucylindrowy, rzędowy, chłodzony cieczą
Pojemność 745 cm3
Moc 55 KM
Maks. moment obr. 68 Nm (4750 obr./min.)
Skrzynia biegów 6-biegowa automatyczna
Napęd łańcuch
Hamulec przedni hydrauliczny jednotarczowy
Hamulec tylny hydrauliczny jednotarczowy
Wysokość siodła 65 cm
Ciężar z płynami 245 kg
Wymiary 2380 x 933 x 1170 mm
Zbiornik paliwa 11,6 litra
Cena 49 000 zł

na głowę garnek batmana albo lorda vadera i jest okej – nawet dorobić można jako ruchoma reklama
Osobiście jeżdżę „pokraką” ze stajni Hondy w formie CTXa i przyznam szczerze, że więcej obaw miałem z opinią innych użytkowników dróg niż samym motocyklem, który sprawia ogrom przyjemności podczas jazdy. Myślę, że podobnie będzie z Vultusem – konserwatyści zjedzą go na śniadanie, specyficzne grono odbiorców weźmie go na jazdę testową i już nie odda. Moim zdaniem to dobrze, że na rynku moto coś się dzieję i że Honda ma jaja żeby eksperymentować. De gustibus non est disputandum.
nie moja bajka…
Coś nie pasuje ? przecież ten motocykl niema żadnej skrzyni biegów , .