Katarzyna Polańska, znana w środowisku motocyklowym jako Jadźka, zdobyła pierwsze miejsce w klasyfikacji SST 300 kobiet podczas Motocyklowych Mistrzostw Mazowsza na torze w Radomiu, rozgrywanych w ramach MMŚ, zostając tym samym Motocyklową Mistrzynią Mazowsza!
Deszcz, emocje i ściganie

Warunki były trudne – na weekend zapowiadano deszcz, a jak wiadomo, jazda w deszczu do najprzyjemniejszych nie należy. Na tor przyjechaliśmy w sobotę rano. Po rozpakowaniu zaczęły się treningi i kwalifikacje, a potem pierwszy z trzech wyścigów – zawody były dwudniowe, więc trzeba było dobrze rozłożyć siły i strategię.
– Do załapania się do grupy Q1 zabrakło mi setnych sekundy – byłam niezadowolona. Na otarcie łez w Q2 byłam pierwsza. Prognozy zapowiadały opady, ale liczyliśmy, że może przejdą bokiem. Plan był prosty: wjeżdżam, robię swoje i próbuję przejść do Q1. Trener podjął odważną decyzję – wypuścił mnie na slickach, mimo że część zawodników już zmieniła opony na deszczowe – podsumowuje Kasia.
Wyścig 1 – pioruny i podium

Startuję z pierwszego pola. Na starcie tracę dwie pozycje, ale szybko je odzyskuję i prowadzę. Zaczyna padać, ale nie zwalniam. W głowie mam tylko jedno: jak najszybciej i jak najwięcej zyskać, póki jeszcze jest przyczepnie. W tle pioruny i ciemne chmury, pada deszcz ale jadę, ile sił. Ostatecznie dojeżdżam pierwsza, robię najlepszy czas.
Q1 rozgrywa się już w deszczu, więc decyzją sędziego zostaję w Q2 – no cóż, tak bywa. Trzeba się spiąć, bo przede mną jeszcze dwa niedzielne wyścigi.
Po wyścigu pomagamy odbudować motocykl kolegi Jarka Witkiewicza, który przygarnął nas pod swój namiot. Niestety ta sama strategia nie zadziałała i zaliczył wywrotkę, ale wspólna motywacja i dobra atmosfera sprawiają, że w niedzielę jesteśmy w komplecie!
Wyścig 2 – błąd, który kosztował
Pogoda znów niepewna. Trener przygotowuje zapasowy motocykl na deszcz. Mam już doświadczenie w takich warunkach – ale i parę przygód, więc wolę, jak jest sucho. Ale jak trzeba, to i w deszczu dam radę.
Drugi wyścig to ciągła walka z Krystianem i Mają. Długo jadę pierwsza, ale na przedostatnim okrążeniu popełniam mały błąd, który Krystian wykorzystuje jak w dobrym thrillerze – idealnie. Mija metę 0,5 sekundy przede mną, a ja kończę na drugiej pozycji. Obiecuję poprawę – uczę się na błędach!
Wyścig 3 – przygoda na całego

Trzeci wyścig to już deszcz, pełna ulewa. Startuję na zapasowym, znacznie słabszym motocyklu – Honda CBR250R w klasie 300 (moja R3 zostaje pod namiotem) – i do tego na nieznanych oponach. Prawie spóźniam się na start, a cała stawka mija mnie jak pachołek na treningu.
Ale nie odpuszczam. Jadę konsekwentnie, mimo trudnych warunków. Staram się wyczuć przyczepność – nie jest idealna, ale da się jechać. Wyprzedzam kilku zawodników, nie popełniam większych błędów i kończę na 4. pozycji, bez wywrotki – a to już coś, bo wielu nie dojechało.
Wyniki:
- Wyścig 1:
🥇 1. miejsce w klasie kobiet
🥇 1. miejsce w grupie G1 - Wyścig 2:
🥇 1. miejsce w klasie kobiet
🥈 2. miejsce w grupie G2 - Wyścig 3:
🥈 2. miejsce w klasie kobiet
🏅 4. miejsce w grupie G2
Dzięki tym wynikom zdobyłam pierwsze miejsce w Motocyklowych Mistrzostwach Mazowsza w klasie SST 300 kobiet! 🏆🔥

Podsumowanie
Podsumowując tę rundę – to było naprawdę ogromne wyzwanie. Pogoda postanowiła pobawić się w niezdecydowanego artystę, a niektóre piruety na torze wyglądały jak z pokazów gimnastyki artystycznej.
W pierwszym wyścigu udało mi się wygrać, w drugim oddałam prowadzenie przez mały błąd, a trzeci był po prostu pełen przygód. Słabszy motocykl, nieznane opony, deszcz i stres, ale udało się dojechać wysoko. Cieszę się podwójnie – bo rywalizacja była bardzo mocna, a każda zdobyta pozycja to efekt ciężkiej pracy i dobrej współpracy z zespołem.
Podziękowania

Dziękuję mojemu teamowemu koledze Jarkowi Witkiewiczowi za przygarnięcie pod namiot, a także zespołowi trenerskiemu Hermes_racing i Trackdaytrener – za obecność, wsparcie i świetną energię przez cały weekend nawet w części przez telefon ale czułam, że Trackdaytrener trzyma kciuki.
Ogromne podziękowania dla rodziny Jarka za atmosferę pod namiotem, Bartosza Krygiera za pomoc w odbudowie motocykla Jarka, dzięki czemu wrócił do rywalizacji w niedzielę.
Dziękuję także Tor Modlin za miejsce do treningów i rozwoju, mojemu klubowi https://www.automobilklubpolski.pl/, oraz wszystkim, którzy mnie wspierają – bez Was nie byłoby tego sukcesu!
Andy Fashion, która dba o mój kombinezon. Całej ekipie fotografów, którzy uwieczniają, nie tylko moje, poczynania na torach, czyli:
Krzycha Fotki https://www.facebook.com/krzycha.fotki/?locale=pl_PL
LeYouPhotography https://www.facebook.com/LeYouPhotography/?locale=pl_PL
Supermotography https://www.facebook.com/supermotography/?locale=pl_PL
Foto Orzech https://www.facebook.com/p/fot-orzech-100086972912126/
W3kfoto Facebook
Karaluszkowi i Oli https://www.facebook.com/karaluch90/ za zawsze profesjonalne przygotowanie sprzętu, ekipie trenerskiej Hermes Racing https://www.instagram.com/hermes_racing/ i Trackday Trener https://www.facebook.com/p/Track-Day-Trener-100083214044610/, moto instruktorzy https://www.facebook.com/PitBikeszkoleniatreninginaukatechnikajazdymotocykl/?locale=pl_PL oraz Motosapiens https://www.facebook.com/motosapienspl/?locale=pl_PL Shima https://shima.pl/ za kombinezon w którym mogę czuć się swobodnie, za wsparcie no i wam oczywiście za patronat medialny.
Tymczasem my trzymamy kciuki za Jadźkę, jej dalsze postępy i sukcesy. Zajrzyjcie na jej instagram i kibicujcie jej w drodze do mistrzostw świata o czym niebawem…
